Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

Kartka z kalendarza: 70-ta rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

Nie jestem historykiem, więc w tej notce nie będę wydawał kategorycznych sądów. Mam swoje wyrobione zdanie na ten temat, ale nie o nim chcę pisać. Bo mimo wszystko chcę zatrzymać się nad bohaterstwem powstańców i umiłowaniem wartości wyższych. To chyba w kontekście dzisiejszej rocznicy jest ważne. Więc podobnie jak w kwestii Wołynia ("Kartka w kalendarzu: Krwawa niedziela - Wołyń 1943, o ofiarach i katach.") czy Żołnierzy Wyklętych ("Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych") - oddaję tamten czas i ludzkie serca Bogu, prosząc o miłosierdzie i zwycięstwo miłości nad nienawiścią oraz prawdy nad kłamstwem.  Wraca też proste pytanie - jak ja wtedy bym się zachował?

O historii trzeba pamiętać, ale historią trzeba też duchowo żyć. Przeżywać ją w wszechmocy i miłosierdziu Boga, nie tracąc z oczy słabości człowieka. W miłości i prawdzie wyciągać z niej wnioski, żeby samemu nie musieć jej powtarzać na swoim życiu. Bóg, honor i Ojczyzna - nic ująć.

 Opinie na temat przyczyn czy decyzji na wybuch Powstania Warszawskiego są i będą podzielone, nawet wśród samych powstańców. Zawsze pozostanie niepewność, czy to był dobry moment - czy nie lepiej byłoby kilka dni (tygodni) później. Ale wtedy wchodzi kwestia planowanego przez Niemców fortyfikowania Warszawy. Moim zdaniem Polska zwyczajnie w tamtym czasie nie maiła zbyt dobrych rozwiązań. Z jednej strony marzenia o wolnej Polsce, z drugiej strony Stalin i jego totalitaryzm. Zdrada ze strony Roosevelta, wiele fałszu, wiele rokowań za plecami i sprzedaż Polski. Jednak trudno dziwić się, że w 1944 powstańcy wierzyli w możliwość odrodzenia się samorządnej Polski, skoro jeszcze jakiś czas po wojnie, wiele środowisk taką wiarę miało. Ta nadzieja została ostatecznie utopiona w krwi katowni UB/NKWD i bezimiennych grobach; zakłamana w referendum; odartą z godności i dobrego imienia; skazana na emigrację.

 


grafika namalowana przy wejściu na cmentarz wolski

Czy zatem Powstanie Warszawskie powinno wybuchnąć? Czy może istniało jakieś inne rozwiązanie niż tylko bierność i oczekiwanie na "wyzwolenie" przez [celowo piszę z małej, niby nazwa własna, ale jeszcze ktoś pomyśli, że to przez szacunek] armię czerwoną (z podobnymi konsekwencjami jakie doświadczyła AK na Kresach)? Jak patrzeć na całość konspiracji i walki Państwa Podziemnego?


Pomnik "Żołnierzom Polski Walczącej" - Powązki Wojskowe.

Mi osobiście swego czasu wiele spraw naświetlił film dokumentalny "Tadeusz Komorowski "Bór"" (Polska 1994 | 52 minuty - reż. Zygmunt Adamski) wyświetlony w kalendarium historycznym 17 lipca 2014 r o 18:10 w TVP Historia (może kiedyś będzie w sieci, albo pojawią się powtórki). Ukazywał on realia decyzji generała, gdzie jeden z mówiących uczestników powstania - historyk - sugerował, iż gdyby AK nie rozpoczęło walki to na 100% rozpoczęłoby ją AL. Natomiast to, że Powstanie skończyło się, jak się skończyło, to wina geopolityki Stalina, o której do końca nie zdawali sobie sprawy władze polskie w kraju i na uchodźctwie - jak również władz przyszłej PRL (Bierut, Wasilewska), którzy dążyli do osłabienia i zniszczenia struktur AK. Dokument przedstawia Tadeusza Komorowskiego nie tylko jako wojskowego, ale także jako osobę prywatną. O "Borze" wypowiedzą się m.in.: Andrzej Pomian, Józef Garliński, adiutant generała Stanisław Jankowski "Agaton", Bohdan Wendorff i Adam Komorowski. Naprawdę szkoda, że tak ciekawe filmy (i najlepiej z angielskimi napisami) nie mają swojego stałego miejsca w przestrzeni internetu. A tak pozwalamy "czarnym legendom"  mieć się dobrze.


grafika namalowana na ścianie na o. Jelonki

Na youtubie, na kanale "kronikapowstania", jest też podobny dokument zatytułowany "Dowódcy AK - gen. Tadeusz Komorowski "Bór"". Na tym kanale jest też obszerna (dzień po dniu) Kronika Powstania Warszawskiego. Dużo nagrań i świadectw jest oczywiście na kanale "Muzeum Powstania Warszawskiego". Warto też odwiedzić serwis specjalny TVP "www.powstanie1944.tvp.pl".


Kotwica "Polski Walczącej" - Pomnik na Kopcu Powstania Warszawskiego.

Czarna legenda - z jednej strony powtarzanie: "zbrodnia na cywilach" -> z drugiej "jakby przed postaniem cywile masowo nie ginęli", "brak broni" -> "liczono na szybkie wparcie armii czerwonej i aliantów" a przecież wcześniej też dużo broni przekazano do walczącego getta, "że zaczęto walkę" -> "ta i tak by wybuchła z chwilą rozpoczęcia szturmu armii czerwonej lub rozpoczęcia walk przez AL", "że to rozkaz garstki a nie pragnienie większości" -> "Warszawa czekała na powstanie od 1939", "śmierć cywilów i zniszczenie miasta" -> "gdyby nie bierność armii czerwonej i jej lotnictwa, straty byłyby dużo dużo mniejsze", "zdrajcy" -> "bohaterowie",  itp ... ). Czarno-białe patrzenie na historię, szczególnie taką, która celowo była zakłamywana, jest niezwykle krzywdzące. Zresztą ta czarna legenda, lansowana przez lata przez system komunistyczny (obecna w książkach historycznych, w szkołach), niestety wśród wielu tak głęboko się zakorzeniła, że nie potrafią już myśleć inaczej.

 
Pomnik w miejscu gdzie stała Reduta Matki Bożej (pl. Bankowy)

W ocenach wygodnie złapać się bezpiecznych słów kluczy, dzięki którym cały fenomen Powstania próbuje się zamknąć w pudełku na zapałki. Argumenty "sowiecki agent", "szaleńcze dowództwo", "nieposłuszeństwo rozkazom", "samowola AK" ... i już mędrcy wiedzą co i jak. Wygodnie wtedy być sędzią mówiąc "pod sąd wojenny". Wygodnie porównywać Warszawę z Krakowem. Wygodnie. Niestety taka postawa - wygodna nie powiem - ma ten brak, że nerwowo przemilcza inne fakty albo je trywializuje, wracając do bezpiecznej narracji. Jednak te 63 dni były konsekwencją podjętej walki o godność, honor i wolność. I mimo poniesionej przegranej, wartości te i poświęcenie przetrwały w pamięci wielu i pozwoliły wolnej Polsce odrodzić się po latach, doprowadzając do upadku komunizmu.


Kotwica przy jednej z powstańczych kwater - pułk "Baszta"  - Powązki Wojskowe.

Po drugie twórcy i naśladowcy tej "czarnej legendy" żyją i wcale nie kryją się ze swoimi poglądami. Zresztą swojej niechęci i nienawiści do AK dają upust przy takich rocznicach, co widać w wielu komentarzach pod artykułami w internecie (czasem w miksie z antyklerykalizmem). Prym wiedzie tu pewna gazeta, walcząca z wszelka formą "mitologizowania powstańczego zrywu". Według redaktorów to mitologizowanie to: "zmanipulowana narracja o powstaniu kładąca nacisk na heroizm, pomijając koszty bohaterstwa: dziesiątki tysięcy ofiar cywilnych i zburzone miasto. Nie ma tu miejsca na traumę i śmierć". Tylko przy tak ukazanej optyce znika coś co określa się jako walkę o wolność a pozostaje kolaboracja, układność, ślepa wiara w zbawcze okoliczności zewnętrzne. Może jestem tu dość jednostronny, ale - podobnie jak w sferze duchowej - ze złem się nie zawiera układów, ze złem się walczy. Zresztą w myśleniu historycznym, nie jestem pewien, czy przy sojuszach jakie mieliśmy w 1939 redaktor też uważa, że podjęcie wojny obronnej było nie na miejscu. Może Polskie Wojsko powinno oddać honory wkraczającym okupantom - pytam retorycznie. Zresztą - niestety - Powstanie Warszawskie (podobnie jak duża część historii nowożytnej Polski) nie zajmuje dużo miejsca w programie nauczania. Dlatego dobrze, że jest internet i Muzeum Powstania Warszawskiego oraz duża grupa grup rekonstrukcyjnych i harcerzy, podtrzymujących pamięć tamtych czasów.


fragment dzwonu w Muzeum Powstania Warszawskiego

"Powstanie Warszawskie jest hańbą!"  Tak - hańbą dla wszystkich, którzy powstańców opuścili. Hańbą dla komunistów, hańbą dla sojuszników. Hańbą dla wszystkich, którzy powtarzają "czarną legendę" i noszą w swoim sercu pogardę dla powstańców. Jeżeli na słowa "Powstanie Warszawskie jest hańbą!" wszystko w tobie aż nie wrzasnęło "jak to!!!!!!" to znaczy, że dałeś się oszukać. Jeśli przyjmujesz takie słowa z radością i akceptacją, to znaczy, że tak naprawdę nic nie rozumiesz - niezależnie czy i jakie masz tytułu, czy studiujesz historię czy balet. Naprawdę odsyłam do świadectwa powstańców (np. prof. Witolda Kieżuna albo innych z Muzeum Powstania Warszawskiego) - posłuchaj, przyjmij argumenty i idź na powstańcze mogiły, aby się za nich i z nimi pomodlić.


Kotwica "Polski Walczącej" na grobie gen. "Montera" na Powązkach Wojskowych.

Niezależnie jednak od tego całego tła historycznego, od racji za czy przeciw, czas powstania to przecież czas dokonanego wielkiego zła. Jak się posłucha wspomnień o działaniach SS - zabijanych dzieciach, mordowanych i gwałconych cywilach, egzekucjach, atakowanie szpitali ... - to aż człowiek nie dowierza, że możliwe jest takie bestialstwo. Niestety, takie działania w historii (tam gdzie jest ludobójstwo) wracają (często przez to ich nazwiska i historie życia zostały zapomniane, tak, że nie mają własnego grobu, a tylko taki z N.N).


Pomnik "Polegli niepokonani" na Cmentarzu Powstańców Warszawy.

Dlatego modlimy się za niewinnie zabitych, ale też o miłosierdzie dla morderców, zniewolonych przez zło. Nie dajmy zwyciężyć się złu, ale zło zwyciężajmy dobrem. Bo nienawidzić jest łatwo, przebaczać trudniej. A budować przyszłość na zdrowej pamięci o przeszłości - chyba najtrudniej.

 
Pomnik "Gloria victis" na Powązkach Wojskowych.

Tak wiec 1 sierpnia o godz 17 niech zapanuje zaduma i modlitwa. W całej Polsce zawyją syreny. Gdziekolwiek będziesz, zatrzymaj się i oddaj cześć powstańcom, którzy walczyli o naszą wolność! Pokaż, że pamiętasz! [fb: Godzina "W" | Zatrzymaj się i oddaj cześć Powstańcom Warszawskim!] Przeżyjmy ten dzień "po Bożemu" czyli z Bogiem. Niech każdy pomnik w Warszawie i tablica będzie okazją do pamięci o zabitych. Bądźmy dumni z własnej historii. Módlmy się też o pokój na świecie i między narodami, bo nie ma nic gorszego jak wojna i towarzyszące jej zło. Nigdy więcej wojny!


Grafika namalowana na os. Borowej Góry

Co czuję kiedy myślę o Powstaniu Warszawskim? Mimo, że nie jestem warszawiakiem to czuję dumę, że jestem polakiem. Szacunek dla każdego, kto brał udział w Powstaniu. Kiedy byłem bodaj w 4-5 kl. szkoły podstawowej, do naszej szkoły przyjechał program kulturalno-edukacyjny (jakiś zespół prezentujący cyklicznie instrumenty i muzykę). Wtedy po raz pierwszy usłyszałem "Warszawskie Dzieci". Bardzo zapadło mi to w pamięć. Gdzieś wcześniej widziałem filmy o Powstaniu, ale tu doszły wyczuwalne emocje. Pomyślałem, co mogli czuć wtedy moi rówieśnicy (byłem zuchem, chciałem być harcerzem - nie udało się). Poszedłem do biblioteki, gdzie pracowała moja mama i znalazłem tekst piosenki. Dziś ta piosenka jest mi bardzo bliska. A kiedy w ostatnich dniach odwiedziłem powstańcze groby, czułem się wdzięczny za ten zryw i zobowiązany, aby tego daru wolności nie zmarnować.

Nie złamie wolnych żadna klęska,
Nie strwoży śmiałych żaden trud –
Pójdziemy razem do zwycięstwa,
Gdy ramię w ramię stanie lud.

 

 

W ostatnich więc dniach odwiedziłem prywatnie (pielgrzymkowo) miejsca zawiązane z pamięcią o Powstaniu Warszawskim. Wpierw Cmentarz Powstańców Warszawy i pomnik "Polegli Niepokonani", później Muzeum Powstania Warszawskiego, następnie Kopiec Powstania Warszawskiego aż wreszcie Powązki Wojskowe z kwaterami powstańców i pomnikiem "Gloria Victis". Przykleiłem też znaczek "Polski Walczącej" na mój samochód oraz zamocowałem chorągiewkę. Dostałem opaskę na rękę, przygotowałem flagę i hełm powstańca. Na mojej torbie. oprócz naszywki "jeśli chcesz, mogę się za ciebie pomodlić" przyczepiłem wpinki Polski Walczącej oraz ruchu obrońców życia. Godzinę "W" spędziłem na Powązkach Wojskowych, później pojechałem na Cmentarz Powstańców Warszawy.  Chcę pamiętać!

Tutaj dzielę się moimi zdjęciami z tego czasu: 70-ta rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Co jest pięknego w takich uroczystościach? Myślę, że poczucie wspólnoty i tożsamości. Dla mnie ważne było też zobaczyć osoby, które zwyczajnie przyszły na groby swoich kolegów, bliskich. Dla wielu to nie symboliczne czy anonimowe groby, ale groby bliskich albo ich towarzyszy broni. O tym też warto pamiętać.

      

Szkoda, że nie na wszystkich warszawskich budynkach pojawiły się flagi, ale cóż - w mieście mieszka duża liczba mocodawców i dziedziców PRL. Są też nieprzekonani i nie dumni z tradycji narodowych. Nie mi ich oceniać. Ja swoje okno - mimo pewnych kłopotów technicznych - udekorowałem flagą.

 

 
Kotwica "Polski Walczącej" - Pomnik na Kopcu Powstania Warszawskiego.

 Poległym chwała, wolność żywym,
Niech płynie w niebo dumny śpiew,
Wierzymy, że nam Sprawiedliwy,
Odpłaci za przelaną krew.

 

 

Chwała żołnierzom Armii Krajowej! Chwała i cześć bohaterom!

Miłosierdzie i łaska w Jezusie!

 

 

 Usłyszeć nad grobem powstańca - "Salwą! Pal!" - bezcenne. Chwała Bohaterom!

 

 

 Program obchodów: 70_rocznicy_wybuchu_powstania_warszawskiego

 

Więcej na stronie:

Muzeum Powstania Warszawskiego

  http://www.1944.pl/

 

 

 

 
Stary obrazek, który nosiłem w Piśmie Świętym
(tym skradzionym mi w Izraelu).

 

 

 

Ciekawym i wartym odwiedzenia jest projekt "Teraz 44" - http://www.teraz44.pl/  - za projektem stoi dziennikarz Marcin Dziedzic. Połączył powstańcze zdjęcia z panoramami współczesnej stolicy. Zrobił to dla żony, która choruje na stwardnienie rozsiane. Można pomóc.

 

 

 Warto zapoznać się z faktami odnośnie wybuchu powstania, zamiast powielać antypolską tj. komunistyczną propagandę
- o faktach opowiada prof. Witold Kieżun.

 

 

Treść preambuły Sztafety Pokoleń:

"Żołnierze Armii Krajowej, Powstańcy Warszawscy, stanęli do walki 1 sierpnia 1944 roku w obronie wartości, które dla pierwszego pokolenia wolnej Polski były ważniejsze niż życie. Stali się oni wzorem dla naszych pokoleń walczących z kolejnym zniewoleniem. W imię tych samych wartości staramy się i starać się będą następne pokolenia, budować demokratyczne Państwo ludzi otwartych na świat i szanujących własną historię. Powstańcy Warszawscy w Sztafecie Wolności przekazują Wam wartości, w imię których walczyli: Wolność, Miłość do Ojczyzny, Wierność, Męstwo, Honor, Prawość, Przyjaźń, Tolerancja, Pomoc Słabszym, Sumienność.

W obronie tych wartości Powstańcy Warszawscy walczyli nie tylko w czasie Powstania Warszawskiego, lecz dawali im świadectwo przez wszystkie lata swojego życia. Teraz pragną, aby młodzi Polacy budowali świat, w którym będą one stale obecne."

 

 

 

fb: Muzeum Powstania Warszawskiego

 

Ciekawe omówienia:

 

Notki prasowe:

 

Różne wywiady z powstańcami:

 

 

więcej na: www.powstanie1944.tvp.pl

 

 

 

 

 

Do inicjatywy Duchowe Powstanie zapraszają karmelici bosi z prowincji warszawskiej. „Z okazji 70. rocznicy Powstania Warszawskiego pragniemy uczcić pamięć powstańców i włączyć się w ich walkę o wolną Polskę. Pragniemy przez 63 dni (czas trwania powstania) podjąć duchową walkę o Polskę” – wyjaśnia o. Jarosław Maria Górka OCD, koordynator „Duchowego Powstania”. Zachęca, by tam, gdzie to możliwe, 1 sierpnia o godz. 17.00 odmówić różaniec przed Najświętszym Sakramentem.

 

Tak dla ŻYCIA

#zaŻyciem #prolife #StopAborcji

Każde poczęte dziecko ma unikalny kod DNA!!! Tak mówi nauka i tak wychodzi w badaniach laboratoryjnych. Jest to zatem jego/jej (dziecka) ciało. Niech świat pozwoli im żyć, rosnąć, rozwijać się. TAK DLA ŻYCIA!

Św. Tomasz Z Villanova OESA, Abp

Pray for peace!

 

Kromka Słowa!

 Zintegrowana baza tekstów papieskich:

* [Jan Paweł II: Przemówienia i orędzia]

Pontifex_pl


Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl.
U mnie dział: papieska inspiracja.

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013)


Pan mój i Bóg mój

Biblia


Rok Rodziny Amoris Laetitia
2021-2022

Rok Św. Jakuba

 
Parafia św. Mikołaja w Grójcu


- materiały dodatkowe

Odwiedza nas 55 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
8555328
     

Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :)  Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. 

     
   
    Copyright © 2021 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r.