"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.

"Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś zobaczymy twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany. Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość" - 1Kor 13, 12-13.
W świecie ducha i ciała:
Moje zdania i uwagi ...
![]() |
![]() |
|||
"Jakby w zwierciadle"
- moim okiem, czyli okazjonalne zamyślenie nad światem.
Na dobry początek nowego tygodnia - na mądre zakończenie upływającego ...
Zapraszam

![]() |
Co ja tu robię? Głośno myślę, szukam, pytam, nie potępiam, nie pouczam z nosem w chmurach, słucham, zbieram, udostępniam, inspiruję, irytuję, zachwycam, zadziwiam, zawodzę. Daję się poznać, pozwalam oceniać. Przed tytułami naukowymi nie klękam, fascynuje mnie mądrość i świętość. Nie chcę być sławny, chcę być prawdziwy. Bloger więc ze mnie kiepski, bo nie chcę pracować na markę. Bez nazwiska, bez tytułów - jestem jaki jestem - jestem kim jestem. To czym żyję, to jak żyję. O tych, których spotykam. Dla tych, których nie widzę. Bez przepisów, bez przypisów. Poczytaj, jeśli chcesz. Pomódl się, jeśli możesz. Przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca (J 3, 29). Oblubieniec jest światłością świata. Kto idzie za Nim, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia (J 8, 12). |
„Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię”.
Uwaga! Poniższe zamyślenia mogą zawierć śladowe ilości emocji lub zupełnie subiektywnych odczuć czy ocen pisanych niekiedy pod natchnieniem chwili. Autor nie ponosi odpowiedzialności za możliwe uszczerbki na psychice. Czytasz na własną odpowiedzialność. :) Więcej wyjaśnień w notce: "Dlaczego?". Non omnis moriar - Ad maiorem Dei gloriam.
Dlaczego współczesnemu światu jest potrzebny dialog międzyreligijny? Dlaczego wyznawcy różnych religii powinni okazywać sobie szacunek?
Wydarzenia na świcie stawiają pytania o stosunek katolików do wyznawców innych religii. Nie tak rzadko w samym Kościele pojawia się pokusa zamkniętej twierdzy. Benedykt XVI o dialogu międzyreligijnym powiedział, że nie dąży do nawracania, ale do zrozumienia a obie strony świadomie zachowują swoją tożsamość.
Papież Franciszek dodał, że dialog międzyreligijny jest niezbędnym warunkiem pokoju na świecie, gdyż tylko na tej drodze można wyeliminować nietolerancję i dyskryminację. On również podkreśla, że prawdziwe otwarcie zakłada pozostanie wiernym swoim najgłębszym przekonaniom, z jasną i radosną tożsamością.
Dlatego nieustannie powinniśmy się o to modlić. Bo co to za wspólny dom, w którym człowiek z człowiekiem nie potrafi się porozumieć. Dialog nie kłóci się z wezwaniem do ewangelizacji, gdyż ta dokonuje się dzięki świadectwu życia chrześcijanina. Mówię o Tym, kogo znak, kto mnie kocha, a decyzja wyboru Jezusa pozostaje po stronie słuchacza. Podjęta może być tylko w wolności. Do wiary nie można zmusić, do wiary można zaprosić i tylko autentycznie kochając. Pięknie to wyraził Benedykt XVI mówiąc: Głosimy Jezusa Chrystusa nie po to, aby zdobyć jak najwięcej członków dla naszej wspólnoty, a tym bardziej nie dla władzy. Mówimy o Nim, ponieważ poczuwamy się do obowiązku przekazywania radości, jaka została nam dana.
Dwa obrazy. Jeden z niedawnej kolędy. Proszę księdza, a słyszał ksiądz, że papież ... "- Proszę pana, a od kogo miałem słyszeć?" - a w telewizji mówili ... "A co mówili?" - że ktoś coś źle tłumaczył ... "Co przetłumaczył?" - No, że modlitwa Ojcze nasz ma błąd w tłumaczeniu.
A przy innym wątku pewien ksiądz pracujący we Francji zaripostował "poprawiliśmy Ojcze Nasz i zrobiliśmy to dobrze, nie mówimy już: "nie poddawaj nas pokusie" ale "i nie pozwól abyśmy weszli w pokusę". W Polsce natomiast ciągle modlicie się mówiąc, że: Bóg wodzi was na pokuszenie" .
Czyli coś jest na rzeczy - jam mawiał klasyk. I aby nie przesadzić z negatywnymi emocjami odsyłam na dość rozbudowane i konkretne wytłumaczenie ks. Wojciecha Węgrzyniaka w tekstach Najprościej o "Nie wódź nas na pokuszenie" i Jeszcze raz o "Nie wódź nas na pokuszenie" oraz do wywiadu z ks. prof. Chrostowskim „Ojcze Nasz” wymaga korekty? Odpowiada ks. prof. Chrostowski.
Smuteczek, że i tak wg wielu TV wie lepiej itp - i macie problem katolicy w Polsce.
Proponuję wczytać się w zamieszczone linki i konferencję na koniec notki. A na dokładkę jeszcze coś z poprzedniego papieża. Polecam poniżej fragment z książki Benedykta XVI, "Jezus z Nazaretu. Od Chrztu w Jordanie do Przemienienia", Kraków 2011, wyd. M, s. 147-150 - poruszający wspomnianą tematykę.
"Tej nocy dzielimy radość Ewangelii: Bóg kocha nas tak bardzo, że dał swego Syna, jako naszego brata, jako światło w naszych ciemnościach. Nie lękajcie się! Nasz Ojciec jest cierpliwy. On jest światłem, które rozświetla mroki. On jest naszym pokojem".
pp. Franciszek, 2013

Gloria in excelsis Deo! Niech Bóg napełni nas swoim błogosławieństwem. Niech Pan, przyczyna naszej nadziei, wypełni twoje dziś i jutro pokojem, radością i mocą do szczęśliwego życia.
Najlepszego z okazji Bożego Narodzenia.

Ładna i ciekawa foska? Prawda, że ładna i ciekawa? Jednym słowem. Od czasu do czasu powiększa się moja kolekcja znaków światło-życie, które są tak mocno związane z ruchem Światło-Życie. Przyczyny bywają różne. A to coś zobaczę, a to znowu zacznę wprowadzać modyfikacje w różnych projektach. Ostatnio powstało ich (różnych wzorów fosek) chyba z kilkanaście - w różnych formatach i kształtach. Podobnie powiększa się notka o tym znaku (Jedność Światła i Życia, czyli o formule światło-życie) - ostatnio rozszerzona o informacje na temat foski z "Biblii Pierwszego Kościoła". Sam Ruch Światło-Życie również w tej dziedzinie ostatnio jest kreatywny ("Foska" czyli znak przynależności i wyraz świadectwa).
Dziś trochę o cywilizacji miłości. Jest to świat oparty na wartościach, w pierwszym rzędzie na miłości, ale także na sprawiedliwości, prawdzie, wolności, solidarności. Żyjemy w XXI wielu. Chlubimy się zdobyczami nauki. A w codziennych wyborach i poglądach potrafimy być strasznie nieludzcy. Potrafimy usprawiedliwiać mordowanie ludzi (szczególnie dzieci poczęte nienarodzone). Zamykamy uszy na argumenty. Niektórzy w swoim sumieniu starają się pogodzić to co jest niemożliwe do pogodzenia. Nie da się powiedzieć jestem wierzącym katolikiem z popieram aborcję. Zwyczajnie się nie da. Popieram aborcję = jestem niewierzącym katolikiem = nie jestem katolikiem tj. wyrzekłem się mojego katolicyzmu. Pozytywny wykład troski o życie dał nam św. Jan Paweł II w "Evangelium Vitae".
Egoizm - nadmierna albo wyłączna miłość do samego siebie. Jak on na co dzień nam uwiera i przeszkadza! Jak zatruwa! Jak łatwo wpycha w smutek czy perfekcjonizm! Odkrycie drogi do akceptacji siebie (poczucia własnej wartości) to zwyczajnie pokochanie siebie miłością, która ma swe źródło w Bogu. Kochać siebie ze względu na Boga, to stanąć w prawdzie (pokorze). Wypowiedzieć przed Panem to, co mówi Psalm 139 -"dziękuję, że mnie tak cudownie stworzyłeś" :) :) jesteś cudem Pana Boga. Stworzonym na Jego obraz i podobieństwo. Pokochać siebie, to objąć siebie tą samą troską i miłością, którą kocha mnie Chrystus. To podjąć wysiłek, by stać się najpiękniejszą wersja samego siebie. On nazywa cię przyjacielem. Dla Niego nie jesteś byle kim.

Posługa - czyli to co następuje po odkryciu czym jest służba ...
Jak to jest z tym byciem oazowiczem? Czy podobnie jak bycie katolikiem wierzącym niepraktykującym, można być oazowiczem z metryki, niepraktykującym, czyli nie żyjącym duchowością Światło-Życie, nie świadczącym? Niestety widzę, że tak. Od razu dodam, że moje przemyślenia są dalekie od oceny konkretnych osób. Zbieram myśli i próbuję nazwać rzeczywistość w której uczestniczę.
Animator jest podstawowym nośnikiem charyzmatu Ruchu. Ale ma go nosić w sercu, a nie w kieszeni, tak aby było charyzmat widać w owocach. Moja obserwacja jest pełna troski ale i smutku. Jako niepożądany fałszywy owoc formacji - albo chorobę dzisiejszego świata nieleczoną - widzę straszny egocentryzm i wybiórczość. Przepuszczamy formację przez sito swoich lęków, braków, światowych priorytetów. Nie podejmuję np. formacji w Szkole Animatora, nie jadę na ORD czy KODA bo cyt. "to jest głupie i bez sensu" albo "bez tego też mogę być animatorem".
"Jako chrześcijanin muszę też dać świadectwo, że fundamentem mojej nadziei i ufności jest Jezus Chrystus (...) Miłość do Chrystusa nie odbiera nam zainteresowania innymi, ale raczej skłania nas, by troszczyć się o nich, nie wykluczając nikogo, a co najwyżej okazując szczególną uwagę najsłabszym i ciepiącym"
- św. Jan Paweł II, przemówienie na forum ONZ, 5.10.1995 r.
"Co to jest nadzieja? Co ona znaczy? Znaczy: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!” (Rz 12, 21). Zło można zwyciężać. To jest właśnie siła nadziei. (...) Może w tej chwili, w tym dziejowym momencie, nadzieja jest najbardziej zagrożona. A równocześnie najbardziej nieodzowna. Nadzieja, która jest mocą człowieka, która go czyni mocnym również wśród cierpień i doświadczeń. Wśród przeciwieństw".
za: http://www.nauczaniejp2.pl/
Nadzieja - bez niej świat i życie nie miały by większego sensu. Bez niej tracimy radość życia, ochotę do działania i wiarę w przyszłość. Człowiek chce być podmiotem swego losu. Chce swoje życie przeżyć szczęśliwie. Zachęcam wysłuchać słów św. Jana Pawła II wypowiedzianych na Westerplatte. Do czego one - mnie żyjącego 30 lat później - wzywają, inspirują? Czy potrafię wziąć odpowiedzialność za przyszłość swoją i innych?
Na wstępie napiszę, że przemyślenia w tej kwestii nadal próbuję ponazywać. I choć wpierw myślałem, aby szerzej spojrzeć na zjawisko relacji rubryki liturgicznej do praktyki, to jednak kilka wpisów blogowych postanowiłem oddać na zwyczajne głośne myślenie. Wynika to z tego, że miałem ostatnio kilka rozmów dotyczących tego, co jest w przepisach liturgicznych (szczególnie dotyczyło to zmian postaw) a jak to wygląda w praktyce. Można się ze mną nie zgadzać. Chcę sobie to ponazywać.
Mówi się, że największym niebezpieczeństwem jest otrzaskać się ze świętością. Kiedy to co nieskończone i niepojęte staje się dla nas banalne. Stajemy się nieczuli na obecność Boga. Dlatego bojaźń Boża jest tym darem Ducha Świętego, o który powinniśmy prosić, aby nie lekceważyć Boga i Jego darów. Ostatnio uzmysłowiły mi to zagrożenie trzy obrazy.
Słowo Boże przynosi nam dwa odrazy arcykapłanów. Pierwszy to obraz arcykapłana starego przymierza, który jest zamknięty na nowość Objawienia. Liczy się tyko i wyłącznie litera prawa. Obrazem tego arcykapłaństwa jest Kajfasz czy Annasz. Według niego, każdy myślący inaczej niż on, myli się, dlatego może powiedzieć "ten lud nieznający prawa jest przeklęty".
W Jezusie mamy nowy obraz arcykapłana. Nie mówi, że lud jest przeklęty, ale oddaje życie za lud i sam staje się przekleństwem. To drugie - nowe - arcykapłaństwo oparte jest na nowym prawie - na prawie miłości.

Ostatnio na nowo zastanawiałem się nad tym, dlaczego papież tak często nawiązuje do wyrazistości postaw wierzących. To znaczy, skoro wierzysz, ma to być widać. I nie chodzi tu wyłącznie o życie moralne, ale i o owoce wiary. Przecież nie bez powodu św. Paweł wymienia owoce Ducha Świętego, a wśród nich miłość, radość, pokój ... czyli to, co ewidentnie widać. Bo czy naprawdę trudno nam uwierzyć, że bycie radosnym (nawet jeśli to wykracza poza nasze utarte normy zwyczajowe), jest OK.
Moja homilia z Mszy Wieczerzy Pańskiej
Tego samego dnia w Archikatedrze św. Jana - Msza Krzyżma - 10:30 :)
Dziękuję wszystkim za pamięć modlitewną, życzliwość i modlitwę. Za każde dobre słowo. Dziękując za sakrament kapłaństwa pamiętamy w modlitwie o nowych powołaniach "Modlitwy o powołania".
Człowiek powołany jest do szczęścia, a drogą realizowania tego powołania jest miłość.
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 202 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |