"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.

Elizeusz.pl <><
"W sieci Słowa"
- czyli okazjonalne zamyślenie nad Słowem Pana.
... podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju.
(Mt 13,47)
"Nowość Objawienia biblijnego polega na tym, że Bóg daje się poznać w dialogu, który pragnie prowadzić z nami. Patrząc na Kościół jako „dom Słowa”, trzeba przede wszystkim skupić uwagę na świętej liturgii. Jest to bowiem uprzywilejowane środowisko, w którym Bóg przemawia do nas w teraźniejszości naszego życia; przemawia dziś do swego ludu, który słucha i odpowiada. Każda czynność liturgiczna jest ze swej natury przesycona Pismem świętym. Dlatego należy pojąć i wykorzystać zasadniczą wartość, jaką czynność liturgiczna ma dla zrozumienia słowa Bożego. Jeśli jest prawdą, że liturgia jest uprzywilejowanym miejscem dla głoszenia, słuchania i celebrowania słowa Bożego, jest również prawdą, że to spotkanie powinno być przygotowane w sercach wiernych, a przede wszystkim pogłębione i przyswojone. Życie chrześcijańskie cechuje bowiem w sposób zasadniczy spotkanie z Jezusem Chrystusem, który nas wzywa, byśmy za Nim poszli". (Verbum Domini 6, 52, 72)
Dlatego tutaj dzielę się swoimi medytacjami (zamyśleniem) nad Słowem Bożym, umieszczam nagrywane homilie. Nie jestem biblistą. Nie gwiazdorzę, ale odkrywam, że pierwszym adresatem tego słowa, jestem ja sam. Taka zwyczajność w spotkaniu z nadzwyczajnością.

Zamyślenie nad Słowem:
Aktualne:
[2025]
i archiwalne ->
[2024]
[2023]
[2022]
[2021]
[2020]
[2019]
[2018]
[2017]
[2016]
[2015]
[2014]
[2013]
[2012] ![]()
Zachęcam do zapoznania się z moim [Manifestem duchowym - Elizeusz.pl]. Zapraszam również do sięgnięcia po materiały pomagające odkrywać bogactwo Słowa Bożego. Więcej na stronie: "Pismo Święte".
Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
pełnię Twojej radości
i wieczną rozkosz
po Twojej prawicy.
Dzisiejsza liturgia przychodzi nam z obrazem, że może tak być, iż mimo tego, że dużo słyszy się o zmartwychwstaniu, można w ten fakt nie uwierzyć. Można wybrać swoją drogę ucieczki - ucieczki do swoich spraw, daleko od duchowego Jeruzalem, ucieczki od wspólnoty - wybrać drogę smutki, lęku i rozczarowań. Każdy może mieć czas Emaus. Ważne jest jednak odkrycie, że w tej "ucieczce" nie jestem opuszczony przez Jezusa. Jego Słowo nam towarzyszy i rozpala serca miłością. Jezus daje się rozpoznać. Rozpoznanie Pana nie pozwala pozostać w Emaus. Przynagla do powrotu. Wracajmy do wydarzenia objawienia się chwały Boga. Do Jeruzalem - miejsca męki, śmierci, zmartwychwstania i umocnienia Duchem Świętym.
Niektórzy komentujący dzisiejszą Ewangelię widzą w Emaus to duchowe miejsce symbolizujące zawiedzione nadzieje, brak perspektyw, powierzchowność wiary, odrzucenie zmartwychwstania. Często jest w człowieku pokusa, aby tam się udać. Jednak na tej drodze Jezus nas nie opuszcza. Przez swoje Słowo i obecność chce rozpalić nasze serce, a przy Łamaniu Chleba chce być przez nas rozpoznany. Od nas natomiast zależy, czy zostaniemy w Emaus, czy wrócimy do Jerozolimy - do Kościoła. Eucharystia - to czas autentycznego spotkania ze Zmartwychwstałym - doświadczenie mocy Słowa i przemiana serca przez spotkanie z Panem. Czy możemy dzięki temu przemienić świat, odnaleźć nadzieję, żyć radością? Yes, we can!
Poruszają słowa i postawy uczniów z dzisiejszej Ewangelii "zatrzymali się smutnie", "a myśmy się spodziewali", ... Droga do Emaus, droga ucieczki od Jeruzalem, droga smutku i zawiedzionych nadziei. Wędrówka, w której zaczyna człowiekowi towarzyszyć Zmartwychwstały, rozgrzewający serce mocą Słowa. Dziś w niedzielę biblijną jesteśmy zaproszeni do podobnej pielgrzymki wiary, aby rozpoznać Zmartwychwstałego. Aby nasz smutek i lęk zamienił się w radość i pokój.
![]()

![]()
Trzecia Niedziela Wielkanocy w Polsce obchodzona jest jako Niedziela Biblijna.
Rozpoczyna ona XVIII Ogólnopolski Tydzień Biblijny, którego temat przewodni brzmi: „Odważnie głosić Ewangelię Boga”. Celem tego wydarzenia jest ponowne odkrywanie i pogłębianie znaczenia Słowa Bożego w życiu Kościoła i w osobistym życiu wiernych.
Tegoroczne obchody rozpocznie X Narodowe Czytanie Pisma Świętego. Przedmiotem wspólnotowej lektury będą tym razem Pierwszy i Drugi List św. Pawła do Tesaloniczan, Pierwszy i Drugi List św. Pawła do Tymoteusza oraz List św. Pawła do Tytusa.
Więcej na "http://www.biblista.pl/" oraz "http://episkopat.pl/"
O Biblii na mojej stronie: [Pismo Święte]. Zachęcam do częstego czytania, słuchania i rozważania Słowa Bożego.
Pamiętajmy o modlitwie -> [Za powołanych i o powołania].
Modlitwy ze starych modlitewników: -> [Modlitwy za kapłanów i o powołania] -> Jezus Dobry Pasterz: [Modlitwa do Pana Jezusa Dobrego Pasterza] oraz [Nowenna do Chrystusa Dobrego Pasterza (1936r)]. Jezu, nasz Dobry Pasterzu, proszę chroń nas i nasz kraj przed wszystkimi niebezpieczeństwami fizycznymi i duchowymi - zgromadź nas wszystkich w Twojej owczarni i prowadź nas bezpieczną drogą do nieba!

Do przemyślenia: W jaki sposób droga uczniów do Emaus staje się także moją drogą?
Jak Jezus zaprasza mnie do wychodzenia z ciemności grzechu do światła wiary?
Od czego uciekam? Dokąd zmierzam?
Czy Słowo Boże, w tym Pismo Św., jest światłem na moich ścieżkach?
Jaką role w moim życiu zajmuje Pismo Święte?
Czy pozwalam Słowu Boga mnie nawracać?
Kamień odrzucony przez budujących
stał się kamieniem węgielnym.
Stało się to przez Pana
i cudem jest w naszych oczach.
Na zakończenie Oktawy słyszymy Słowo, aby trwać w nauce apostołów, na modlitwie. Trwać we wspólnocie. Trwać w relacji ze Zmartwychwstałym. Trwać w decyzji "mój Pan i mój Bóg". Trwać! Bo chrześcijanin to ten, kto trwa w Bogu a Bóg w nim. To nasz skarb i nasze bogactwo. Wiara, która rodzi się ze spotkania z Bogiem żywym i owocuje dzięki relacji a Bogiem żywym. Niech spotkanie z Nim, Bogiem zawsze miłosiernym, otworzy nas na łaskę miłosierdzia i uzdolni do postawy miłosiernej.
"Rany Jezusa są zgorszeniem dla wiary, ale są również sprawdzianem wiary. Dlatego w ciele Chrystusa Zmartwychwstałego rany nie zanikają, lecz pozostają, gdyż rany te są trwałym znakiem miłości Boga do nas i są niezbędne, by wierzyć w Boga. Nie po to, by wierzyć, że Bóg istnieje, ale aby wierzyć, że Bóg jest miłością, miłosierdziem i wiernością. Święty Piotr, cytując Izajasza, pisze do chrześcijan: "Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni" (1 P 2, 24; por. Iz 53, 5)." - pp. Franciszek.
Miłosierdzie - największy przymiot Boga. Owoc zmartwychwstania Jezusa. Miłość, która podnosi człowieka z grzechu do relacji z Bogiem bogatym w miłosierdzie. To prawdy, które jeśli pozostaną wyłącznie na poziome rozumu, nie dadzą człowiekowi szczęścia. Miłosierdzie wypływa ze spotkania ze Zmartwychwstałym. Z szczerego i pokornego wyznania w Nim Boga i Pana. Dla Jego miłości zamknięte drzwi nie są przeszkodą.
Jezus Zmartwychwstały, pełen miłosierdzia, wchodząc do Wieczernika, gdzie Jego uczniowie są zamknięci, przestraszeni, ukryci, pełni wątpliwości oraz pytań - pytań przynosi nowy pomysł na życie. Staje przed nami pokazując nam Swoje rany i jak do św. Tomasza mówi: "Tomasz! Zobacz, ja żyję, ja jestem tutaj. Przestać być niedowiarkiem,a stań się wierzącym! Zobacz moje rany, to znak że miłość zawsze zwycięża. Ja jestem przy tobie". Ważne, aby dziś każdy z nas zadał sobie pytanie. Skoro błogosławieni, czyli szczęśliwi są ci, którzy uwierzyli, choć nie widzieli, to czy ja jestem szczęśliwym wierzącym. Czy wiara daje mi szczęście? Uczniowie uradowali się, kiedy ujrzeli Pana. Zatem jeśli chcę być człowiekiem radosnym powinienem spotykać się z Panem. Dziś chcę na nowo odkryć źródło miłosierdzia - spotkać się z Panem i powiedzieć: Jezu, ufam Tobie! Za św. Tomaszem chcę na nowo wyznać "Pan mój i Bóg mój" - na dziś i na zawsze.
![]()

Dziś w Kościele rzymskokatolickim Druga Niedziela Wielkanocna, zwana dawniej Białą (od białych szat katechumenów) lub Przewodnią (gdyż wyznaczała cały cykl liturgiczny). Dzisiejsza niedziela kończy oktawę wielkanocną.
Dziś w całym Kościele obchodzone jest Święto Miłosierdzia Bożego. Zostało ono ustanowione za sprawą objawień św. Faustyny Kowalskiej, w czasie których sam Jezus prosił o to święto. Jezus powiedział do św. s. Faustyny: „Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299). Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski” (Dz. 699). Ojciec Święty Jan Paweł II w 1995 roku wprowadził to święto dla wszystkich diecezji w Polsce, a w dniu kanonizacji Faustyny Kowalskiej 30 kwietnia 2000 roku ogłosił to święto dla całego Kościoła, abyśmy mogli wszyscy korzystać ze zdroju łask Miłosiernego Chrystusa.
"Bóg nikomu MIŁOSIERDZIA Swego nie odmówi. Niebo i ziemia może się odmienić, ale nie wyczerpie się MIŁOSIERDZIE Boże." (Dz. 72)
W to dzisiejsze Święto Miłosierdzia, niech Pan działa łaską swą i mocą swą w naszych sercach! Niech je dotyka i uzdrawia! Niech je przemienia i uświęca. Amen!
W II Niedzielę Wielkanocy, czyli Miłosierdzia Bożego może zyskać odpust zupełny na zwykłych warunkach (spowiedź sakramentalna, komunia eucharystyczna, modlitwa w intencjach papieskich) wierny, który w jakimkolwiek kościele lub kaplicy, z sercem całkowicie wolnym od wszelkiego przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, choćby powszedniego, weźmie udział w pobożnych praktykach spełnianych ku czci Bożego Miłosierdzia albo przynajmniej odmówi przed Najświętszym Sakramentem Eucharystii, wystawionym publicznie lub ukrytym w tabernakulum, modlitwę „Ojcze nasz” i „Wierzę w Boga", dodając pobożne wezwanie do Pana Jezusa Miłosiernego (np. „Jezu Miłosierny, ufam Tobie”).
Odpust: -> [Odpusty - okazja, aby skorzystać z łaski odpustu.]
Zachęcam do zapoznania się z papieską bullą „Misericordiae vultus” oraz encykliką św. Jana Pawła II "Dives in misericordia" i listem "Misericordia Dei".
Rozpoczyna się 82. Tydzień Miłosierdzia - czas w sposób szczególny poświęcony głoszeniu miłosierdzia i budzeniu wrażliwości na potrzeby bliźnich. Tym razem przebiega pod hasłem: „Uczniowie – misjonarze miłosierdzia”. WWW: -> https://episkopat.pl/. Dzisiejszy dzień przeżywany jest również jako ogólnopolskie święto Caritas: ,,Dzień Dobra” -> Słowo Przewodniczącego Komisji Charytatywnej Komisji Episkopatu Polski na Niedzielę Miłosierdzia.
O idei "Dnia Dobra" (TyDzieńDOBRA)-> https://dziendobra.pl/. Warto odwiedzić profil fb: Wolontariat CARITAS. „DZIEŃ DOBRA” to huczne i radosne świętowanie BOŻEGO MIŁOSIERDZIA. To także święto WOLONTARIUSZY CARITAS. W tym dniu wszyscy razem cieszymy się, że każdego dnia dobra jest więcej!
Modlitwa: [Modlitwy do Miłosierdzia Bożego] oraz w starych modlitewnikach [Dawne modlitwy do Pana Jezusa Miłosiernego] oraz [Dopomóż mi Panie. (św. Faustyna Kowalska)].
Zachęcam do medytacji [Święty Tomasz Apostoł - były niedowiarek].
Pamiętajmy o modlitwie -> [Za powołanych i o powołania].
Modlitwy ze starych modlitewników: -> [Modlitwy za kapłanów i o powołania] -> Jezus Dobry Pasterz: [Modlitwa do Pana Jezusa Dobrego Pasterza] oraz [Nowenna do Chrystusa Dobrego Pasterza (1936r)]. Jezu, nasz Dobry Pasterzu, proszę chroń nas i nasz kraj przed wszystkimi niebezpieczeństwami fizycznymi i duchowymi - zgromadź nas wszystkich w Twojej owczarni i prowadź nas bezpieczną drogą do nieba!

Do przemyślenia: Czym dla mnie jest Miłosierdzie Boże? Jak praktycznie nim żyję?
Jak w praktyce wygląda u mnie postawa miłosierdzia?
Kamień odrzucony przez budujących
stał się kamieniem węgielnym.
Stało się to przez Pana
i cudem jest w naszych oczach.
Bez fundamentu jakim jest zmartwychwstanie nie da się być przekonanym chrześcijaninem - to jest źródło skutecznej i owocnej modlitwy oraz sekret skutecznej ewangelizacji. Fakt, że Pan jest obok mnie, że można się z nim spotkać.
Ujrzał i uwierzył! Takie świadectwo o początkach swojej wiary zostawia nam dziś św. Jan Apostoł. Ujrzał pusty grób, ujrzał leżące chusty (niektórzy tłumaczą, że zobaczył twarz Jezusa odbita na chustach - lub chusty ułożone tak, jak tylko Jezus to czynił) - ważne, że pozwolił poruszyć się Duchowi Świętemu i w jego sercu zrodziła się pewność - "On żyje - przecież o tym mówił". Jan słyszał zapowiedzi męki i zmartwychwstania. Nawet jak schodzili z Góry Przemienienia zastanawiali się nad tym, "co to znaczy powstać z martwych". Teraz zobaczył i uwierzył. Uwierzył Pismu - i to zrodziło nowość jego wiary. Grób pusty! Moc Boga zwyciężyła śmierć, ludzki grzech, działanie złego. Chrystus Zmartwychwstał! Jezus żyje! Czujesz potrzebę Zmartwychwstałego w swoim życiu? Jeśli tak, to uwierz Pismu i zaproś Zmartwychwstałego do swojego życia.
Jako ludzkość staramy się nieustannie dokonywać rzeczy niemożliwych. Bijemy nowe rekordy. Staramy się tworzyć coraz to lepsze i nowocześniejsze przedmioty. Jednak wobec nieuchronności grobu jesteśmy bezradni. Dzisiejszy dzień pokazuje nam, że choć nasze życie ma kres, to jego kresem nie jest ściana ale brama. A dzięki zmartwychwstaniu Jezusa jest to brama otwarta. Grób Jezusa - świadek zmartwychwstania - jest pusty. Niech anielski głos - "nie ma Go tu, zmartwychwstał" - napełni nas radością. Idźmy tam, gdzie On powiedział, że się z nami spotka. Każdy sakrament, każda modlitwa, każdy drugi człowiek, niech będzie naszą Galileą, w której spotykamy Zmartwychwstałego.
Chrystus nasze życie - w tych trzech słowach święty Paweł pięknie wyraża sens i cel dzisiejszego świętowania. Zmartwychwstanie to zwycięstwo życia. To wskazanie na życie pełne, prawdziwe. Dziś kiedy niektórzy z lękiem śledzą statystyki choroby i śmierci, Słowo Boże wskazuje na prawdziwe życie. Naszym Życiem jest Jezus. Psalmista mówi: "Dziękujcie Panu, bo jest dobry, bo Jego łaska trwa na wieki". Trudno nam to przyjąć. Ale jeśli nie wejdziemy na tą drogę, strasznie trudno będzie na w tym dniu się weselić. Niech w naszym "dziś" dokona się autentyczne spotkanie z żywym, bo zmartwychwstałym Jezusem.
![]()

Moje życzenia: [Alleluja 2026!]. 
Zobacz również moją notkę z poprzednich lat: "Wielkanoc = wielka RADOŚĆ".
Zachęcam do medytacji [Będąc w Zmartwychwstałym.] oraz wiersza [x. Jerzy Liebert - "Zmartwychwstanie".]
Ze starych modlitewników: [Modlitwy na Zmartwychwstanie Pańskie].
Pamiętajmy o modlitwie -> [Za powołanych i o powołania].
Modlitwy ze starych modlitewników: -> [Modlitwy za kapłanów i o powołania] -> Jezus Dobry Pasterz: [Modlitwa do Pana Jezusa Dobrego Pasterza] oraz [Nowenna do Chrystusa Dobrego Pasterza (1936r)]. Jezu, nasz Dobry Pasterzu, proszę chroń nas i nasz kraj przed wszystkimi niebezpieczeństwami fizycznymi i duchowymi - zgromadź nas wszystkich w Twojej owczarni i prowadź nas bezpieczną drogą do nieba!


![]()
Do przemyślenia: Co dla mnie oznacza fakt zmartwychwstania Jezusa?
Dlaczego Wielkanoc jest dla nas źródłem pokoju i światłości?
Co robię, aby oznajmić światu, że Jezus zmartwychwstał i żyje?
Będę głosił swym braciom Twoje imię
i będę Cię chwalił w zgromadzeniu wiernych:
„Chwalcie Pana, wy, którzy się Go boicie,
niech się Go lęka całe potomstwo Izraela”.
Zaczyna się optymistycznie od "Hosanna" a kończy "Ukrzyżuj". Chrystus Sługa odrzucony przez tych, do których został posłany. Lektura dzisiejszej liturgii słowa, szczególnie opisu męki, pyta każdego z nas - do której grupy się zaliczasz - przyjmujących czy odrzucających Zbawiciela. Gdzie w opisie męki się odnajdziesz? Zaczyna się czas paradoksów - czas Bożej logiki. Odrzucenie, ogołocenie, śmierć rodzi pojednanie, ubogacenie, życie. Czas Bożego działania - czas Bożej potęgi. Ale najgłębsza prawda jest taka: niezależnie kim i jaki jesteś, to jesteś głównym bohaterem tej męki, bo Jezus umiera za nas - za ciebie i za mnie. Jego śmierć i zmartwychwstanie przynosi nam wolność - daje nadzieję.
Dziś liturgia zaprasza nas do wyjątkowej szkoły. Jesteśmy zaproszeni do tego, aby wpatrując się w mękę Jezusa, od Niego uczyć się posłuszeństwa i służby. Bo - jak nakreśla nam to Słowo Boże - człowiekowi dość łatwo przychodzi zwalniać się od odpowiedzialności, uginać przy naciskach tłumu, wybierać Barabasza, a nawet bluźnić cytując to co święte. Dlatego na mękę Jezusa powinniśmy patrzeć szeroko. Z drugiej strony jesteśmy w stanie wymienić te przestrzenie życia, w których doświadczamy tego samego co Jezus. Jak wtedy reagujemy? Co jest w naszym sercu? Wielki Tydzień będzie okazją, aby na nowo w naszym życiu zagościło to co z Boga, aby nasz język wyznał, że On jest Panem!
Opis męki, kiedy słyszy się go w całości, skłania do wielu przemyśleń. Mnie dziś poruszyły szczególnie słowa, że uczniowie opuścili Jezusa i uciekli. Jest to nieustanna pokusa, że kiedy zaczyna robić się niebezpiecznie, lepiej uciec - ale czy czasem wtedy nie opuszczam Jezusa. Czasem nie ma innego sposobu, jak ten trudniejszy, aby ktoś wyznał "ten rzeczywiście był Synem Bożym", ale dlatego Jezus podjął mękę, żebym ja czy ty, nie musiał tego przezywać na swoim życiu.
![]()

Niedzielą Palmową rozpoczynamy [Wielki Tydzień] - czas bezpośrednio poprzedzający wielkanocne uroczystości paschalne.
Zapraszam do x-tomkowej medytacji: [Medytacja - Niedziela Palmowa Męki Pańskiej].
Ze starych modlitewników polecam: [Modlitwy na Niedzielę Palmową] oraz cały [Modlitewnik pasyjno-paschalny].
Pamiętajmy o modlitwie -> [Za powołanych i o powołania].
Modlitwy ze starych modlitewników: -> [Modlitwy za kapłanów i o powołania] -> Jezus Dobry Pasterz: [Modlitwa do Pana Jezusa Dobrego Pasterza] oraz [Nowenna do Chrystusa Dobrego Pasterza (1936r)]. Jezu, nasz Dobry Pasterzu, proszę chroń nas i nasz kraj przed wszystkimi niebezpieczeństwami fizycznymi i duchowymi - zgromadź nas wszystkich w Twojej owczarni i prowadź nas bezpieczną drogą do nieba!

Do przemyślenia: Czy nie jetem bliski postawie szydzenia z Jezusa? Czy nie wybieram Barabasza?
Jakie przesłanie dla mojego życia ma Niedziela Palmowa?
Czym dla mnie jest pokora i posłuszeństwo? Czy uczę się tej postawy od Jezusa?
Pokładam nadzieję w Panu,
dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie,
dusza moja oczekuje Pana.
Bardziej niż strażnicy poranka,
niech Izrael wygląda Pana.
Granice państw, granice ludzkich możliwości, granice wytrzymałości, ... Człowiek przekraczając granice wchodzi w nowy porządek prawny, administracyjny, ... Wielu granic nie chce lub nie może przekroczyć. Taką jest granica śmierci. Dochodząc do niej jedyne co można powiedzieć "przykro, nic więcej nie można już zrobić, nic się nie da". Wcześniej można uzdrawiać, można czynić rzeczy wielkie, ale skoro na grobie jest kamień - nic więcej się nie da. Ole Jezus nie jest tylko człowiekiem, jest - jak słyszymy w prefacji - prawdziwym Bogiem i Władcą życia. Jezus już dziś pokazuje nam, że on działa po drugiej stronie granicy. Dla Niego kamień grobowy to nie przeszkoda. On jest zmartwychwstaniem i życiem. On wydobywa z grogów śmierci, lęku, grzechu. Czy wierzysz w to? Czy żyjesz tak, że widać, że w to wierzysz?
Jedno słowo - wiara - a taka głębia. Dziś Jezus do każdego z nas mówi: "jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę". Czy chcemy ją widzieć? Widzimy trumny osób zmarłych na wirusa, słyszymy codziennie nowe statystyki i dane. To widzimy, ale przecież jest coś więcej. Coś za kamieniem grobowym. Jezus mówi nam, abyśmy go usunęli. To początek aktu wiary, zaufania słowu Pana. Czy moją decyzją-wyborem jest żyć jak dziecko światłości? Czy widzę siebie jako świątynię Ducha, w którym On rzeczywiście mieszka? Czy nie zapomniałem, przez mój sposób życia i wartościowania, o nadziei zmartwychwstania? Warto się zmierzyć z dzisiejszym słowem, abyśmy w Jezusie na nowo odkryli i wyznali Pana i Mesjasza, źródło życia wiecznego. I do nas Jezus kieruje następujące słowa: "Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?". To jak? Wierzysz w to?
Niezwykle trudna jest ta dzisiejsza scena ewangeliczna. Z jednej strony umierający Łazarz i ciepiące jego siostry - z drugiej strony Jezus, który nie wraca, aby uzdrowić, ale żeby wskrzesić. To takie zupełnie nie logiczne, wg ludzkiego wartościowania. I może właśnie o to chodzi. Tylko Bóg może działać tam, gdzie człowiek - nawet jeśli chce - już nie może. Dziś potrafimy troszkę przedłużyć ludzkie życie, potrafimy reanimować albo wybudzać ze śpiączek. Ale jeśli minie ten graniczny moment i człowiek umrze, żadna technika i wiedza tego zmienić nie może. Człowiek umiera. Ale dziś musimy dać się przekonać, że śmierć nie ma ostatniego słowa. I dlatego ta Ewangelia jest taka trudna. Łatwo - nawet bardzo łatwo - za Martą krzyknąć - "już cuchnie" tzn. już po ptakach, nie da się, klamka zapadła. A jeśli chodzi o nasz grzech - to ten okrzyk może być w nas równie częsty. I siedzimy w naszych grobach. Bóg chce nam dać swego Ducha i otworzyć nasze groby. Chce wyzwolić nas od grzechu.
I jeszcze jedna - po ludzku - trudna myśl. Nasz powrót do życia z duchowej śmierci niekoniecznie musi znaleźć poklask wśród dotychczasowych znajomych. No bo chcielibyśmy być podziwiani - zauważani. Legenda podaje, że niedługo po tym, Łazarz musiał opuścić Betanię i udać się na Cypr. Wpierw faryzeusze za to, że stał się dowodem mocy Jezusa, chcieli go zabić. Inni traktowali go jak ciekawostkę (taki był motyw obecności wielu na uczcie po wskrzeszeniu). Fatalista pomyślałby - oszukany i wykorzystany przez Jezusa. Ja powiem - przywrócony do życia przez przyjaciela i posłany na Cypr. Może miał wpływ na życie Barnaby - któż to wie. Na 100% kiedy umierał po raz drugi, pozwolił się przygarnąć swojemu Przyjacielowi, który jest zmartwychwstaniem i życiem. Dzięki temu wierzę, że umierając wchodzę w nowe życie - czyli paradoksalnie umierając rodzę się.
Może się wiec tak stać, że jeśli porzucimy nasz grzech, odwrócą się od nas ludzie, którzy do tej pory przy nas byli. Zwyczajnie możemy być dla nich wyrzutem wzywającym do określenia się, a to nie zawsze jest oczywiste. Łatwo więc rozwiązać problem odsuwając powód wątpliwości. Pytanie tylko, czy zachowamy w sercu radość, czy może obrazimy się na Jezusa i zapragniemy powrotu do dawnego życia. Chyba lepiej mieć prawdziwy dom a nie ciemny grób.
Na zakończenie, dwa pytania. Czy mimo wszystko wierzę Jezusowi? Czy widzę w Nim mojego przyjaciela?
![]()

W V Niedzielę Wielkiego Postu, zwaną też I Niedzielą Męki Pańskiej, zasłaniane są w kościołach krzyże i obrazy. Więcej na temat tego zwyczaju dowiemy się tu "V niedziela Wielkiego Postu i zasłanianie krzyży" lub tu "Zasłonięty krzyż - symbol żalu i pokuty grzesznika". Ten znak wprowadza nas w pasyjny czas Wielkiego Postu.
Ze starych modlitewników: [Modlitwa w V Niedzielę Wielkiego Postu. (1883r.)].
26 marca, we wspomnienie Dobrego Łotra (św. Dyzmy), w Kościele w całej Polsce obchodzony jest Dzień Modlitw Za Więźniów. Ustanowiony został w 2009 roku przez polskich biskupów podczas 347. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie. Zanosimy w tym właśnie dniu modlitwy, aby osoby pozbawione wolności dostąpiły łaski Miłosierdzia Bożego. W kaplicach wielu zakładów karnych księża kapelani sprawują Eucharystię w intencji osadzonych i ich rodzin.
Pamiętajmy o modlitwie -> [Za powołanych i o powołania].
Modlitwy ze starych modlitewników: -> [Modlitwy za kapłanów i o powołania] -> Jezus Dobry Pasterz: [Modlitwa do Pana Jezusa Dobrego Pasterza] oraz [Nowenna do Chrystusa Dobrego Pasterza (1936r)]. Jezu, nasz Dobry Pasterzu, proszę chroń nas i nasz kraj przed wszystkimi niebezpieczeństwami fizycznymi i duchowymi - zgromadź nas wszystkich w Twojej owczarni i prowadź nas bezpieczną drogą do nieba!


Do przemyślenia: Kiedy i w jakich okolicznościach miałem ochotę powiedzieć: "Panie, gdybyś tu był ..."?
Jak postrzegam swoją wiarę? Szczególnie, kiedy nie mam łatwego dostępu do sakramentów?
Co jest dla mnie źródłem nadziei?
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwalę.
Gdyby o dzisiejszej ewangelii informowały media: "Skandal, szok, niedowierzanie - samozwańczy nauczyciel z Nazaretu nie zachował świętego szabatu. Jak twierdzą świadkowie, miał przywrócić wzrok niewidomemu. Najwyższa rada przesłuchała zainteresowanego i jego najbliższych. Domniemamy cudotwórca i burzyciel spokoju jest cały czas na wolności".
Niewidomy z dzisiejszej ewangelii symbolizuje człowieka nieochrzczonego - tego, który nie doświadczył światła życia, żyjącego w ciemnościach grzechu, niewiedzy, niewiary. Do niego przychodzi Jezus przynosząc nie tylko uzdrowienie, ale wprowadzając go w relację, podprowadzając do powiedzenia "wierzę, Panie". My też żyjemy w różnej duchowej ślepocie. Żebrzemy o zainteresowanie, czas, ochłapy uwagi. Potrzebujemy otworzyć się na Jezusowe słowo i gest. Usłyszeć, że jesteśmy posłani. To dokonuje się w sakramentach. Otwórzmy się na Pana i postępujmy w Jego światłości.
Sposób patrzenia na to, co wydarzyło się w Jerozolimie, jak widać nie zawsze zależy od solidnych faktów. Chyba bardziej wyraźnego znaku faryzeusze nie mogli otrzymać, a jednak ich serca są zamknięte na prawdę. Nawet wskrzeszenie Łazarza nic nie zmieni. Ale dzisiejsze uzdrowienie nie jest w pierwszej kolejności skierowane do nich, ale do nas. Jest pytaniem: czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?, czy Go znasz?; czy go spotkałeś?; A jeśli "Tak", to jaka jest twoja odpowiedź na Boże działanie? W chrzcielnym obmyciu dokonuje się nasze posłanie, aby postępować jak dzieci światłości. To Jezus przywraca nam wzrok, pozwala z miłością i nadzieją patrzeć na świat. Bo pewnie niewidomy strasznie był rozgoryczony, może zdołowany, może utracił wszelką nadzieję i nosił w sercu nienawiść względem Boga, losu, ludzi ... To Jezus do niego przyszedł. I choć wielu z nas ma dobry wzrok, to warto się zapytać co mamy w sercach. Dziwny ten Jezusowy sposób uzdrawiania - błoto na oczy - błoto powstałe z ziemi (tego co ziemskie) i śliny z ust Jezusa (tego co boskie). Jeśli spojrzymy na ziemię jako symbol grzechu to odkrywamy, że tam dokonuje się cud przejrzenia, gdzie to co ludzkie przyjmie to, co wychodzi z ust Bożych. Niedziela dzisiejsza "Leatare" pyta nas - czy jesteśmy RADOŚNI?. Czy mamy w sercu radość, która jest owocem doświadczenia mocy Ewangelii - mocy Jezusa? Jeśli "tak" to bądźmy wdzięczni i nie spocznijmy na laurach - jeśli "nie" to pozwólmy się Jezusowi dotknąć (np. iść do spowiedzi). To szczególny czas w którym jesteśmy pytani o istotę wiary, o naszą więź z Jezusem. Warto jednak dodać - nie pozwólmy okraść się z nadziei i chrześcijańskiej radości
Jezus jest światłością świata. To słowa szczególnie ważne, szczególnie kiedy świat o tym zapomina, popadając w odmęty ciemności, pociągając ludzkie serca w tą ciemność. Tak bardzo potrzebujemy obecności Pana, aby od Niego uczyć się pełnego miłości spojrzenia na drugiego człowieka. Abyśmy nie patrzyli wybiórczo, powierzchownie, interesownie ... Dziś do każdego z nas adresowane jest Jezusowe pytanie: "Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?" Co odpowiesz? Co z tej odpowiedzi dla ciebie wypływa?
![]()

IV Niedziela Wielkiego Postu nazywana jest niedzielą Lætare. To słowo, które pochodzi z łacińskiego introitu: "Lætáre, Ierúsalem" (Wesel się Jeruzalem), oznacza "Cieszcie się" i rozpoczyna antyfonę na wejście, przeznaczoną na dzisiejszą liturgię. Wolno dziś używać szat liturgicznych koloru różanego, ozdabiać ołtarz kwiatami i wykorzystywać instrumenty muzyczne w śpiewie.
Ze starych modlitewników: [Modlitwa w IV Niedzielę Wielkiego Postu. (1883r.)].
Uroczystość Św. Józefa (19 marca) ->
[Dawne modlitwy do św. Józefa] i [Modlitwy do św. Józefa ].
Ze starych modlitewników: -> [Modlitewnik pokutno-pasyjny na Wielki Post].
Pamiętajmy o modlitwie -> [Za powołanych i o powołania].
Modlitwy ze starych modlitewników: -> [Modlitwy za kapłanów i o powołania] -> Jezus Dobry Pasterz: [Modlitwa do Pana Jezusa Dobrego Pasterza] oraz [Nowenna do Chrystusa Dobrego Pasterza (1936r)]. Jezu, nasz Dobry Pasterzu, proszę chroń nas i nasz kraj przed wszystkimi niebezpieczeństwami fizycznymi i duchowymi - zgromadź nas wszystkich w Twojej owczarni i prowadź nas bezpieczną drogą do nieba!


Do przemyślenia: W jakich osobach lub sytuacjach dostrzegam światło Ewangelii?
Dla kogo z mojego otoczenia może życie jest światłem?
Z jakim nastawieniem serca patrzę na bliźnich?
Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
„Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie,
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła”.
Przy studni w Sychar spotkały się dwie spragnione osoby. Człowiek pragnący tego co wieczne (pragnący uzdrowienia) i Bóg pragnący człowieka. Samarytanka przyniosła pragnienie bycia kochaną, bycia wolną i szczęśliwą. Jezus przyniósł pragnienie pełnienia woli Ojca. Kiedy te dwa pragnienia się spotkały - człowiek zostawił swój dzban i zaczął głosić, znalazłem prawdę, spotkałem Mesjasza. Niech nasze serca nie będą zamknięte na uzdrawiające słowo Pana. Niech ono przywróci nam godność dziecka Boga.
Przy tej studni ogniskowało się życie lokalnej społeczności samarytan. Można powiedzieć, że historycznie nie wiele się tam zmieniło. Kiedyś nienawiść miedzy Samarytanami i Izraelitami. Dziś zapomniane i zaniedbane arabskie Nablus z zapomnianą przez wielu studnią. Na uboczu piękny kościół zbudowany nad wspomnianą studnią - świadek nienawiści wobec chrześcijanom. Ludzkie aspiracje i ludzkie pragnienia. Może zabrzmi to naiwnie, ale bez Jezusa nic nie zmienia się na lepsze.
Dzisiejsza liturgia słowa pyta nas właśnie o to, czego najbardziej pragniemy? Zaspokojenia pragnień doczesnych - czy może pragniemy czegoś głębszego. Jezus zwraca się dziś do serca każdego z nas, tak bardzo spragnionego miłości: "Jeśli chcesz mogę być w tobie obecny i ta obecność będzie w tobie źródłem miłości ponad miarę". Czy jest we mnie otwartość na Jezusową propozycję? Czy utożsamimy się ze słowami Samarytan: "Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, na własne bowiem uszy usłyszeliśmy i jesteśmy przekonani, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata"? Nasz grzech sprawia, że jesteśmy bezsilni - podobnie jak odwodniony człowiek nie ma siły żyć. Bóg okazuje nam swoją miłość. Jezus jest życiem, On daje to, co pozwala żyć - daje nam siebie - daje nam siłę.
Jezus jest źródłem życia. Niby oczywista prawda. Jednak dla wielu, którzy stają wobec pytania o sens życia, o chorobę, o cierpienie - wydaje się trywialna i infantylna. Jednak prawdziwa wiara ma swoje źródło w nieskończonej miłości Jezusa do nas. Prefacja przypomni nam to w słowach: "On prosząc Samarytankę o podanie wody, już ją obdarzył łaską wiary, i tak gorąco pragnął jej życia z wiary, że rozpalił w niej ogień Bożej miłości". Spotkanie z Bogiem w Duchu i w prawdzie - czyli w miłości - jest istotą wiary. Prośmy, aby Duch Święty napełnił nas - szczególnie w tych dniach - prawdziwą nadzieją i rozpalił autentyczną miłością.
Studnia - miejsce spotkania i odpoczynku. Z tamtej nikt poza pielgrzymami nie pija już wody, choć przez setki lat od niej zależało życie. Dziś jest ważna właśnie przez to spotkanie kobiety i Jezusa. Również kościół został tam zbudowany wyłącznie z tego powodu. Czasem to co budujemy, może być piękną nadbudówką. Ale traci sens, jeśli zapomnimy o powodach, jakie przyświecały budowie. Tylko osoba Jezusa nadaje sens naszemu budowaniu. On też dziś daje nam przykład ewangelizacji. Wchodzi w dialog, choć wszystko wokół krzyczy "nieeeeeeeee", "bo to Samarytanka, bo to kobieta, bo to grzesznica, bo jesteś zmęczony, bo tyle przed tobą, jest tak gorąco, może następnym razem ...". Tam gdzie jest miłość, tam dobro drugiego człowieka jest wartością. Jezus szuka ludzi spragnionych. Czy jestem gotowy przyprowadzać innych do Niego?
![]()

Ze starych modlitewników: [Modlitwa w III Niedzielę Wielkiego Postu. (1883r.)].
Pamiętajmy o modlitwie -> [Za powołanych i o powołania].
Modlitwy ze starych modlitewników: -> [Modlitwy za kapłanów i o powołania] -> Jezus Dobry Pasterz: [Modlitwa do Pana Jezusa Dobrego Pasterza] oraz [Nowenna do Chrystusa Dobrego Pasterza (1936r)]. Jezu, nasz Dobry Pasterzu, proszę chroń nas i nasz kraj przed wszystkimi niebezpieczeństwami fizycznymi i duchowymi - zgromadź nas wszystkich w Twojej owczarni i prowadź nas bezpieczną drogą do nieba!

Do przemyślenia: Czego dla siebie oczekuję? Jakie pragnienia noszę w swoim sercu?
Co mogę Bogu ofiarować w zamian za Jego miłość?
Czy jakieś bałwochwalstwo nie jest przeszkodą w oddaniu się Bogu?
Dusza nasza oczekuje Pana,
On jest naszą pomocą i tarczą.
Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska
według nadziei, którą pokładamy w Tobie.
Wielki Post jest czasem łaski, czasem przemiany, ale w najgłębszym znaczeniu, jest czasem przemiany przez łaskę. To nie jest zmiana bezideowa, bezkształtna. Nie mutujemy pod wpływem zewnętrznych czy zewnętrznych motywacji, ale upodabniamy się do Jezusa. Dlatego prosimy "niech nas ogarnie Twoja łaska Panie" a nie nasze dobre chęci, namiętności, nasze większe i mniejsze "izmy". Przemienienie pokazuje nam, że On jest Bogiem, że może nas odmienić, że dobrze z Nim być. On na życie i nieśmiertelność rzucił blask Ewangelii - Dobrej Nowiny. Niech będzie ona i przez nas przyjęta jako wezwanie do podjęcia dobra i współdziałania z Panem.
Nie tak łatwo wdrapać się na wysoką górę. Ale z góry jest przecież piękny widok, więc warto. Dziś Jezus zabiera nas na górę, ale nie będziemy oglądać piękna panoramy poniżej. Zobaczymy coś piękniejszego. Mamy oczy wznieść ku górze, tej prawdziwej Górze. Jezus dziś zapowiada owoc swojej męki - zapowiada zmartwychwstanie i objawia swoje bóstwo. My jesteśmy adresatami słów: "Jego słuchajcie" oraz "nie lękajcie się". Jaka będzie nasza na nie odpowiedź? To w sakramentach Jezus objawia nam siebie, aby przemienić nasze serce. Zaszczepić nadzieję i moc, abyśmy kiedy przyjdzie przeciwność przeciwstawili się jej dzięki Ewangelii. To jest nasze zwycięstwo! Mieć udział w Jezusa zwycięstwie nad śmiercią.
Dzisiejsza liturgia słowa zaczyna się od Bożego wezwania "wyjdź do kraju, który ci ukażę". Ta propozycja skierowana do Abrama jakoś odnosi się do każdego z nas. Mamy wyjść z tego, co jest naszym małym pogańskim świadkiem, do tego, co daje pełnię szczęścia. Dobrze jest zobaczyć na początku tej wielkopostnej drogi, że przemiana ku dobremu dokonuje się w nas nie przez realizację naszych pomysłów, ale przez przyjęcie daru Bożego prowadzenia. Decyzja jednak zawsze jest po naszej stronie. Wziąć udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według mocy Boga - to pozwolić poprowadzić się Jemu do ziemi obiecanej. Dziś też na Górze Tabor mamy usłyszeć ponowne zapewnienie, że Jezus jest umiłowanym Synem Ojca oraz Jezusowe "wstań i nie lękaj się". Łatwo nam w przeżywaniu Wielkiego Postu zatrzymać się na cierpieniu i męce Jezusa, ale pierwsza jego część wzywa nas do nawrócenia. Mamy zobaczyć Tego, który "przezwyciężył śmierć, a na życie i nieśmiertelność rzucił światło przez Ewangelię". Słuchać Go to pozwolić prowadzić się po bezpiecznych drogach naszego życia - to wejść na Abrahamową drogę wiary i zaufania. To wreszcie powiedzieć "dobrze Panie, że z Tobą jestem". Niech nasza otwartość na Ewangelię przemieni nasze spojrzenie na Jezusa, abyśmy zobaczyli w Nim naszego Zbawiciela i prawdziwego Syna Bożego.
![]()

Dziś 1 marca obchodzimy: Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych".
-> Medytacja o Przemienieniu Pańskim.
Dzisiaj w II niedzielę Wielkiego Postu, zwaną „ad gentes”, 1 marca, pod hasłem „Uczniowie-misjonarze pomagają misjom", przeżywamy "Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami". Dzień ten jest okazją, by wesprzeć modlitewnie i finansowo polskich misjonarzy posługujących w wielu zakątkach świata.
Ze starych modlitewników: [Modlitwa w II Niedzielę Wielkiego Postu. (1883r.)].
Pamiętajmy o modlitwie -> [Za powołanych i o powołania].
Modlitwy ze starych modlitewników: -> [Modlitwy za kapłanów i o powołania] -> Jezus Dobry Pasterz: [Modlitwa do Pana Jezusa Dobrego Pasterza] oraz [Nowenna do Chrystusa Dobrego Pasterza (1936r)]. Jezu, nasz Dobry Pasterzu, proszę chroń nas i nasz kraj przed wszystkimi niebezpieczeństwami fizycznymi i duchowymi - zgromadź nas wszystkich w Twojej owczarni i prowadź nas bezpieczną drogą do nieba!
WYBRANI: [Święci marca].

Do przemyślenia: Czy spotkanie z Bogiem przemienia moje życie?
Czy Bogu ufam?
Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.
Przy wielu okazjach uświadamiamy sobie, że uczestniczymy w duchowej walce. Wielu kaznodziejów wzywa do walki ze swymi słabościami. Ale najważniejsza walka dotyka naszego serca i dotyczy obrony prawdziwego obrazu Boga w nas. Jesteśmy stworzeni przez Niego z miłości i powołani do wielkości i wolności. Naszą tragedią jest jednak próba osiągnięcia tego bez Boga. Tą słabość w nas często właśnie wykorzystuje kusiciel. Ale musimy odkryć coś zupełnie przeciwnego. Tym, który zwyciężą złego jest jest Jezus. Dlatego jeśli naprawdę chcemy odnosić zwycięstwa nad słabościami musimy zaprosić Pana do naszego życia. I od Niego a nie od kusiciela uczyć się jak żyć. Jezus przychodzi, aby służyć. Zły mówi "nie będę służył". Warto więc zadać sobie to pytanie: komu służę? Bogu i Jego miłości? Sobie i swoim żądzom? Złemu i przez to nienawiści i egoizmowi. Mamy powiedzieć nasze "nie" pokusie bycia "jak Bóg" bez Boga. Jeśli chcemy być święci "jak Bóg" to tylko dzięki Jego obecności i działaniu w naszym życiu. Dlatego w modlitwie po komunii modlimy się: "Boże naucz nas pragnąć Jezusa Chrystusa i żyć każdym słowem, które pochodzi z ust Twoich". Stąd chcemy dziś za psalmistą zawołać: "Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste i odnów we mnie moc ducha".
Podstawową pokusa przed jaką staje człowiek, jest odebranie Bogu decydującego miejsca, decydującego głosu, w naszym życiu. Pokusa zanegowania dobra wypływającego z tej relacji. Zasiana wątpliwość "czy rzeczywiście Bóg powiedział" leży u podstaw każdej niewiary w Boże Słowo. Bóg prowadzi do prawdziwego pokoju. Niepokój (strach, lęk) nie jest od Boga, ale jest wynikiem braku zaufania Bogu. Toczymy walkę, ale przeciwnikiem nie jest Bóg, tylko nasz egoizm i pycha. Tego jak zwyciężać uczmy się od Jezusa.
Dziś Jezus swoim własnym świadectwem pokazuje, że post jest połączony z duchową walką. Walką, która toczy się o obecność Boga w życiu człowieka, o prymat Bożego działania, Bożej woli. Warto w świetle zapytać się siebie o to, jak odkrywam prawdę o moim grzechu? Gdzie szczególnie doświadczam pokusy? Jezus uczy nas jak zwyciężać. Zaprasza nas w swoje zwycięstwo.
![]()

-> Medytacja o kuszeniu Jezusa.
Dziś czytamy: List metropolity warszawskiego na I niedzielę Wielkiego Postu (22.02.2026).
Zawsze, na kiedy jest ewangelia o kuszeniu, wracam do tekstu (Roman Brandstaetter - "Kuszenie na pustyni.").
Ze starych modlitewników: [Modlitwa w I Niedzielę Wielkiego Postu. (1883r.)].
Pamiętajmy o modlitwie -> [Za powołanych i o powołania].
Modlitwy ze starych modlitewników: -> [Modlitwy za kapłanów i o powołania] -> Jezus Dobry Pasterz: [Modlitwa do Pana Jezusa Dobrego Pasterza] oraz [Nowenna do Chrystusa Dobrego Pasterza (1936r)]. Jezu, nasz Dobry Pasterzu, proszę chroń nas i nasz kraj przed wszystkimi niebezpieczeństwami fizycznymi i duchowymi - zgromadź nas wszystkich w Twojej owczarni i prowadź nas bezpieczną drogą do nieba!

Do przemyślenia: Czy podejmuję w moim życiu walkę ze złem?
Komu w moim życiu służę i oddaję pokłon?
Czy żyję samym chlebem, czy każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych?
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 75 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |