Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

 

Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->]

Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.

 

Modlitwy do Pana Jezusa Bolejącego

 

Modlitwy do Pana Jezusa Bolejącego

 

 

  [Modlitwa do Chrystusa Pana na górze Oliwnej.] [Modlitwa do Pana Jezusa Bolejącego (1858r.) [Modlitwa do P. Jezusa biczowanego (1939r)]
[Litania do Jezusa Chrystusa Cierpiącego, wzoru i wsparcia dusz cierpiących (1819r.)] [Modlitwa do Chrystusa Pana stawionego przed lud.] [Modlitwa do Pana Jezusa cierniem ukoronowanego. (1906r.)]  [Modlitwę na uczczenie cierniem ukoronowanego Chrystusa Pana.] [Modlitwa do Chrystusa podejmującego krzyż.] [Modlitwa na uczczenie miłości Jezusa, przemawiającego przyjaźnie i całującego nawet zdrajcę swego.] [Modlitwa osamotnionych do Pana Jezusa cierpiącego. (1888r.)]    

Zobacz też modlitwy:   [Modlitewnik pasyjny na Wielki Post.] i [Modlitewnie przy Krzyżu Świętym.].

 

 

 

Modlitwa do Chrystusa Pana na górze Oliwnej.

1. O moja jedyna ucieczko, ze serca najukochańszy Jezu, Ty szlachetny Synu najszlachetniejszego Ojca! przypominam Ci ów strach, który odczułeś w Twym Najśw. Sercu i w Twej delikatnej naturze, gdy na Górze Oliwnej w zwierciadle Boskości poznałeś, że Ojciec Twój wydał na Ciebie wyrok śmierci i że nieodzownie umrzeć będziesz musiał, co Serce Twe przeraziło do tego stopnia, że pot Twój stał się, jako krople krwi spadając na ziemię.

2. O czci najgodniejszy Panie Jezu! Ty pociecho wszystkich dusz opuszczonych! przypominam Ci ów strach serdeczny, który odczuła Twa dusza przenajświętsza na Górze Oliwnej, gdy w zwierciadle Boskości poznałeś, że pozbawiony wszystkich szat Swoich wystawiony zostaniesz na pośmiewisko i szyderstwo pospólstwa, co Cię tak przeraziło, że Oblicze Swe krwią zlane pochyliłeś ku ziemi. . .

3. O najsłodszy Jezu, Ty najpiękniejszy z pomiędzy wszystkich synów ludzkich i przypominam Ci ów strach serdeczny, który odczuła szlachetna Twoja natura, gdy na Górze Oliwnej poznałeś w zwierciadle Twego Bóstwa,że przez trzy godziny wisieć będziesz na Krzyżu w wielkich cierpieniach, z otwartymi ranami i obnażony, i że nie znajdzie się nikt, który by Ci wyświadczył tyle pociechy, żeby Ci podał nieco wody chłodnej do ust odwilżenia, co przeraziło Serce Twe tak silnie, że począłeś drzeć na całym ciele. Przez te gwałtowne męki, które przejmowały na wskroś serce i duszę Twoją, błagam Cię, o najmiłosierniejszy Jezu! racz zachować mnie na zawsze w Sercu Swoim i nie opuszczaj mnie ani teraz, ani w godzinę śmierci mojej. Amen.

za: Kwiaty Pasyjne" (1906r.)

 

 

Modlitwa do Pana Jezusa Bolejącego (1858r.)

O Baranku bez zmazy, Ofiaro niewinna, Boże który Krwią swoją i śmiercią na Krzyżu cały rodzaj ludzki odkupiłeś, racz zgładzić grzechy, winy i wszystkie przestępstwa moje.
O Jezu, od wszystkich opuszczony, smutny, i śmierć pokornie przyjmujący, spraw iżbym wszelkie smutki i umartwienia, które by wola Boga przeciw mnie dopuszczała, przyjmował z podobną Twojej uległością i pokorą.
O Jezu, oskarżony, spotwarzony, obelgami i ostatnią pogardą okryty, naucz mię pogardzać sądami ludzi, i znosić cierpliwie wszelkie od nich złości i krzywdy.
O Jezu, przez miłość dla mnie, dający swe Ciało święte na biczowanie i na ciernie, naucz mię cierpieć bez szemrania, przez miłość dla Ciebie, choroby, boleści i jakiekolwiek dolegliwości.
O Jezu, oddany w ręce katów i skazany na haniebną śmierć ukrzyżowania, daj mi wstręt zupełny od wszelkiej chwały i wielkości ziemskiej, a wszelkich upokorzeń umiłowanie.
O Jezu, przywalony Krzyża ciężarem, łącze krzyż mój z Twoim, i błagam Boskiej Twej pomocy iżbyś mi go dał nieść z podobną Twojej słodyczą i wytrwałością.
O Jezu, na Krzyżu podniesiony, pociągnij mię, grzesznika niegodnego, ku sobie, iżbym ukrzyżowan wraz z Tobą, Boże mój i Panie mój, żył Twoją tylko miłością w tym życiu, i Twoją miłością cieszył się wiecznie w życiu przeszłym.
Amen.

za: Wiadomość o Panu Jezusie miłosiernym w Ciężkowicach (1858r.)

 

 

  Modlitwa do P. Jezusa biczowanego (1939r)

Mój Boski Zbawicielu, do czegożeś doszedł, gdyś z miłości ku duszom ludzkim dozwolił się do słupa przywiązać! Ach! jakże przepowiednia Proroka dosłownie się spełniła, że od wierzchu głowy aż do nóg staniesz się tylko jedną raną i będziesz zmieniony nie do poznania. Jakże wielkie było twe zawstydzenie, gdy z ciała Twego suknie zdzierano! Co za katusze cierpiałeś z powodu wściekłości uderzeń, które bez liczby na Ciebie spadały! Jakimiż strumieniami płynęła z żył rozdartych Krew Twoja przenajświętsza!

Jednakże nie tyle Cię biczowała niesprawiedliwość rzymskiego namiestnika i srogość żołnierzy, ile Cię biczowały moje grzechy... O nieszczęsne rozkosze, któreś cie Jezusa tak wiele mąk kosztowały! O jakże wielka zatwardziałość mego serca, iż wiedząc, że Ty dla mnie tyle okrutnych mąk wycierpiałeś, przecież nie przestawałem(am) Cię obrażać! Jednakże odtąd już tego więcej nie będzie. Wiecznymi więzami z Tobą złączony(a) i z Tobą do słupa przywiązany(a), póki mi życia starczy, usiłować będę zadośćuczynić Twej obrażonej sprawiedliwości. Dla tych mąk, które wycierpiałeś, gdy byłeś przywiązany do słupa, dla tych biczów, które rozszarpywały Twe Ciało niewinne, dla tej Krwi, którąś tak hojnie przelał, zmiłuj się, o Panie, zmiłuj się nade mną nieszczęśliwym(ą)! Wybaw mnie dziś jeszcze od sideł kusiciela; zachowaj mnie zawsze od nich, a gdy się skończy czas wygnania mego, przyjmij mnie do Swej chwały.

(300 dni odpustu S. P. 1833).
za Módlmy się!: książka do nabożeństwa (1939r.)

 

 

 

 

 

Litania do Jezusa Chrystusa Cierpiącego, wzoru i wsparcia dusz cierpiących. (1819r.)

Panie Jezu Chryste, //Zmiłuj się nade mną//
Panie Jezu Chryste. Wysłuchaj mnie.

O Jezu, który nad wszystkich jesteś mężem boleści. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu ubogi, i ze wszystkiego wyzuty. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu od narodu twego nieuznany i odrzucony. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu wzgardzony i zniewagami okryły. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu od własnych Uczniów twoich opuszczony i zdradzony. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu aż do śmierci smutny. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu w strachu i smutku pogrążony. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu za pieniądze jak niewolnik zaprzedany. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu jak jaki pospolity złodziej związany i skrepowany. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu z największą ohydą przed sądy i sędziów ziemskich prowadzony. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu po wszystkich ulicach Jerozolimy z ostatnią zniewagą włóczony. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu na wrzaski i wywoływania pospólstwa wystawiony. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu oskarżony, spotwarzony, i niesprawiedliwie sądzony. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu za szalonego i głupiego poczytany. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu biczowany i cały krwią okryty. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu jak jaki winowajca i zbrodniarz na śmierć skazany. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu z bezbożnym łotrem porównany; Zmiłuj się nade mną.
O Jezu ukoronowany cierniem, i z szyderstwem witany. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu złorzeczeniem i przekleństwy od wszystkiego ludu obłożony. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu na Kalwarii, dźwigając ciężar Krzyża, prowadzony. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu do tego Krzyża przybity, i całemu światu na widok wystawiony. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu w pragnieniu twoim goryczą i żółcią napojony. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu na ramionach Krzyża umarły. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu którego serce przebito: włócznią. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu ofiaro dobrowolna za wszystkie nasze grzechy. Zmiłuj się nade mną.
O Jezu wzorze, i wsparcie nasze we wszystkich naszych dolegliwościach. Zmiłuj się nade mną.

 

Módlmy się:

O Jezu, który z miłości ku mnie i dla zgładzenia innych grzechów poniosłeś nieskończone boleści, upokorzenia, i zniewagi, włóż je głęboko w umysł i serce moje, żebym znał ich szacunek, i żebym je zawsze czuł na sercu moim. Udziel zasług twoich dla mojej duszy, i spraw , żebym w zdarzeniach był gotów iść za Tobą, żebym był uczestnikiem Twego pod czas Twej męki cierpienia, i pił z tobą gorycze Twego kielicha; ażebym łzami Twymi, i Twoją krwią skropiony, został oczyszczonym z grzechów moich, i za pomocą Twej łaski mógł się dostać do pomieszkania chwały. Amen.

za: Dusza na Kalwaryi rozważaiąca męki Jezusa Chrystusa (1819r.)

 

 

 

  Modlitwa do Chrystusa Pana stawionego przed lud.

O Jezu bezmiernie wzgardzony! pomnij pohańbienia Twego niewysłowionego, któregoś doznał, kiedy Ciebie Piłat po strasznym cierniem ukoronowaniu ludowi przedstawił, a ten śmierci Twojej na krzyżu wołał. Pomnij jak wzgardzony stałeś na najwyższym stopniu przed domem Piłata między sędzią a katem i drżałeś na całym ciele. Ach jak wzruszający to był widok, kiedy głowa Twoja cierniem była ukoronowana, oblicze Twoje krwią zbryzgane, ręce powrozami związane, ciało poszarpane, a cała postać zmieniona. A jednak nikogo nie było, coby się nad Tobą zmiłował albo raczej zajął się uwolnieniem twoim, lecz przeciwnie im smutniejszym był widok Twój, tym zajadlej krzyczeli, aby Piłat Ciebie ukrzyżował. O Jezu najukochańszy! jak boleśnie dotknąć musiały zbolałe Serce Twoje krwiożercze te krzyki! Ile się odezwało głosów, tyle ran bolesnych doznałeś, a im większą okazywali zazdrość i nienawiść ku Tobie, tym głębsze były te rany Twoje. O Jezu biedny! jak można Ciebie tak nienawidzić, jak można być tak niesprawiedliwym dla Ciebie! Przypominam Tobie to straszne pohańbienie, a krzyki te zjadliwe na Twoją cześć Ci ofiaruję. Serdecznie współczuję ze zbolałem Sercem Twoim, a boleści Twoje ranią grzeszną duszę moją. Błagam Ciebie, zlituj się nade mną, dla poniżającego stawienia Cię przed ludem i dla dzikich krzyków wołających śmierci Twojej, zlituj się, gdy stanę na sądzie przed Tobą i wołać będą śmierci mojej wszystkie stworzenia przeze mnie nadużywane. O Sędzio mój sprawiedliwy! więcej zawstydzony stanę wtenczas przed Tobą, aniżeli Ty przed nieprzyjaciółmi Twymi: dlatego pokornie Cię proszę zlituj się nade mną i pociesz mnie w wielkiej tej trwodze. Amen.

za: Przez Krzyż do Nieba (1911r.)

 

 

 

  Modlitwa do Pana Jezusa cierniem ukoronowanego. (1906r.)

O najcierpliwszy Jezu, przypominam Ci ową boleść i mękę, którąś ucierpiał, kiedy Ciebie cierniem okrutnie ukoronowali a w tej męce jeszcze z Ciebie naigrawali. Wspomnij o Panie, jak okropne męczarnie ucierpiałeś, kiedy Ci gwałtownie cierniową koronę na głowę wtłoczyli. Wspomnij na nieznośne boleści, kiedy ciężką trzciną uderzając ciernie owej korony głęboko w głowę Ci je wbijali, tak że aż do mózgu się przedzierały i całe czoło Twoje przeszyły. Ach, jak hojnie popłynęła naówczas krew Twoja najświętsza z głowy Twojej, jak wielkie boleści przenikały i Serce Twoje. Wszak owe boleści, które Ci owe ciernia sprawiały, przenikały nie tylko głowę, ale i najsłodsze Serce Twoje, owe nielitościwe uderzenia przenikały na wskroś wszystkie członki Twoje. Lecz okrutni kaci miasto politowania się nad Tobą, owszem jeszcze z Ciebie naigrawali i szyderczo klękając przed Tobą, w Twarz Twoją świętą zranioną Cię uderzali. Upadam przed Tobą Zbawicielu mój cierniem ukoronowany, i oddaję Ci przynależny pokłon i uwielbienie; upadam na kolana i pozdrawiam Cię z największą nabożnością, mówiąc : „Bądź pozdrowiony Królu żydowski, najmilszy oblubieńcze duszy mojej." Dziękuję Ci z głębi serca mego za bolesne cierniem ukoronowanie i sromotne naigrawanie i proszę Cię pokornie, racz przez zasługi tej męki przebaczyć mi, cokolwiek przez uporność i pychę i wyniosłość zgrzeszyłem. Amen.

za: Kwiaty Pasyjne" (1906r.)

 

 

 

  Modlitwę na uczczenie cierniem ukoronowanego Chrystusa Pana.

O cierniem ukoronowany Panie mój Jezu Chryste! upadam przed Tobą na grzeszne oblicze moje i uwielbiam boski Majestat Twój z głębi skruszonego serca. Ledwo się odważam wznieść wzrok mój, bo z litości nad Tobą szczeznąć by musiało serce moje, gdybym wpatrywać się miał w cierniem ukoronowaną twarz Twoją. O Głowo boska jak pełną jesteś cierpienia i ran! Kolce straszliwe jakeście się odważyły Zbawiciela mego tak poranić? Ochraniajcie Stworzyciela waszego i przebijcie raczej moją głowę, abym odczuł co wycierpiał za mnie Zbawiciel mój ukoronowaniem swoim. Uszlachetniona korono, uświęcona dotknięciem i Krwią Jezusa Chrystusa całuję Ciebie i zlewam łzami moimi! O cierniem ukoronowany Jezu Chryste! na uczczenie Twojej cierniowej korony okaż mi łaskę Twą i zmiłowanie, a dla nieznośnych boleści Twoich wybacz mi grzechy moje popełnioną pychą i zarozumiałością rozumu mego, a po tym życiu racz mnie ukoronować koroną wiecznej chwały. Amen.

za: Przez Krzyż do Nieba (1911r.)

 

 

 

  Modlitwa do Chrystusa podejmującego krzyż.

Najwierniejszy miłośniku krzyża! kiedy pomyślę, jak cierpliwie wziąłeś krzyż swój na barki swoje, serce moje musi litością być tknięte. Wiedziałeś dobrze, jak straszne cierpienia znosić będziesz musiał na twardym drzewie krzyżowym i jak straszne przekleństwa żydzi i poganie na Ciebie miotać będą; a mimo to tak pokornie rzuciłeś się przed nim, przywitałeś go tak serdecznie i z wielką gotowością wziąłeś go na ramiona swoje. Czyż nie uczyniłeś tego jedynie dlatego, bo mnie na krzyżu chciałeś odkupić i wieczną szczęśliwość mi wyjednać? Sądziłeś również, że ja, słysząc jak z miłości ku mnie ciężkim krzyżem się obarczyłeś i z największym wysiłkiem i cierpieniem wielkim aż na Kalwaryę zaniosłeś, — nie będę się przecież wahał z miłości ku Tobie wziąć krzyż swój na barki swoje i nieść go w cierpliwości. Hańbą więc będzie dla mnie, jeżeli nie będę Ciebie naśladował i cierpień od Ciebie zesłanych nie będę cierpliwie znosił. Stąd gotów jestem wziąć krzyż swój na barki swoje i nieść go tak długo, jak Ty mi rozkażesz. Wola moja przecież za słabą jest, umocnij ją zatem i łaską swoją zachęcaj. Przyjacielu krzyża, daj mi miłości krzyża i chęci także znoszenia cierpień na Twoją chwałę. Włóż krzyż na mnie wedle twojej woli, ale mi daj cierpliwości, do noszenia go na zbawienie moje. Wybacz mi, że dotąd byłem tak niecierpliwym w znoszeniu krzyżów; serdecznie za to żałuję i szczerze się chcę poprawić. Na zadosyć uczynienie za moją niecierpliwość ofiaruję Ci miłość Twoją serdeczną, którą ukochałeś krzyż Twój i cierpliwość z jaką niosłeś go aż do śmierci swej. Amen.

za: Przez Krzyż do Nieba (1911r.)

 

 

 

  Modlitwa na uczczenie miłości Jezusa, przemawiającego przyjaźnie i całującego nawet zdrajcę swego.

O Panie, najdobrotliwszy Chryste Jezu! Przypominam Tobie oną miłość wielką i dobrotliwość okazaną zdrajcy Twemu. Nie tylko pozwoliłeś się ucałować, ale sam serdecznie go pocałowałeś. Zaiste łaska przedziwna i miłość niewypowiedziana! Czego więcej mogłaby sobie życzyć dusza pobożna jak pocałunku ust pełnych miłości Jezusa Chrystusa! Ile to dusz pobożnych i świętych pragnęłoby tej szczególniejszej łaski, a nie użyczyłeś jej nikomu, nieprzyjacielowi zaś Twemu obłudnemu, niewiernemu Judaszowi, użyczyłeś tego! Zaprawdę dowód niewzruszony jak gorąco pragnąłeś wyrwać grzesznika tego szatanowi i duszę jego doprowadzić znowu do stanu łaski. O Boże! kiedy przyrównuję się do Judasza, przeraża się rozum mój i drży zatwardziałe serce moje. Jak też długo cierpliwym byłeś dla mnie, jak często starałeś się mnie nawrócić i pytałeś mnie równie: „Przyjacielu, na coś tu przyszedł?“ A mimo to nie zważałem na to wszystko i grzeszyłem dalej! Czy nie pęknie serce moje, kiedy wspomnę sobie, jak często obłudny pocałunek dawałem Tobie, przystępując z wiedzą i wolą niegodnie do Komunii św.? Czy nie przerazi się dusza moja, kiedy wspomnę sobie, jak Ciebie przyjmowałem do serca mego, w którym duch ciemności mieszkał przez grzech? O hańbo i wstydzie, które wyrządza człowiek Bogu swemu! Jakże to jest możliwym, że wszystko to cierpliwie znosiłeś? Przez tą wielką cierpliwość Twoją błagam Ciebie, nawróć w końcu serce moje do Siebie i uwolnij je od szatana, który je dotąd miał w swojej mocy. Nie odmówiłeś zdrajcy pocałunku Twego, nie odmów i temu, który ze skruchą i żalem do Ciebie się wraca i dla dobroci Twojej nieskończonej ufa otrzymać łaską i zmiłowanie Twoje.

za: Przez Krzyż do Nieba (1911r.)

 

 

 

 

  Modlitwa osamotnionych do Pana Jezusa cierpiącego. (1888r.)

O Panie Jezu, w osamotnieniu poświęcający się za nas, zmiłuj się nade mną cierpiącym nad osamotnieniem, w jakiem mię postawiła Twa Wola! bądź wzorem moim, gdy tęsknota za osobami drogimi zniechęceniem i smutkiem serce moje napełnia i ukaż mi wtedy Twoje serce, które także w samotności znajdowało siłę do przyjęcia i spełnienia kielicha wielkich goryczy.

O Panie Jezu, Ty coś przed męką krzyżową w samotnej modlitwie czerpał odwagę do spełnienia Woli Ojca Twego ; coś w samotności znalazł siłę do oparcia się pokusom szatana, coś w samotności najściślej się z Ojcem niebieskim jednoczył, naucz i mnie także obywać się bez pociechy ludzkiej i w tajemniczej z Tobą rozmowie, prosto z serca Twojego czerpać pokrzepienie w znużeniu i zesłabieniu mej duszy. Gdy w ucisku, kłopotach i wątpliwościach ujrzę się sam sobie zostawionym ; gdy mi braknie dobrej rady, pociechy i pomocy, stań wtedy przed oczyma mymi Ty, Panie, co najchętniej z samotną duszą przestajesz i zastąp mi tych, których brak boleśnie uczuć mi się daje: stań się moim Przyjacielem, Doradcą i Pośrednikiem. Sam przemów do serca mego, aby słowo Twoje było mi orzeźwieniem i pocieszeniem najsłodszym. Osamotnienie moje niechaj mi pomaga do skupienia ducha, do rozpamiętywania Twej niewyczerpanej dobroci, do wzbudzenia niezachwianej w Tobie ufności, do baczności na głos Twój, jakim mię przywołujesz do siebie i do wznoszenia oczu i serca do Ciebie. Niech tak usposobiony, dobrze to zrozumiem, że Ty jeden możesz mi wszystkich zastąpić ; że Twoja pomoc, Twoja opieka potężniejsza nad pomoc i opiekę ludzką, że sama miłość Twoja może się stać balsamem gojącym rany najcięższe i niechaj cierpienie moje z osamotnienia płynące, stanie się stopniem podnoszącym mnie ku Tobie, cierpiący Panie! abym z Tobą zjednoczony, w Tobie odnalazł wszystko, czego sercu mojemu i duszy mojej potrzeba. O Jezu ukrzyżowany, wysłuchaj mego błagania; przygarnij mię do serca swojego, abym w niem swoje umieścił i w niem znalazł utulenie i ochronę przeciw uczuciom tęsknoty i zniechęcenia mogących życie uczynić mi zbyt ciężkim. Twej łasce ja się polecam przez zasługi męki i krwi Twojej przenajświętszej. Amen.

za: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus (1888r.)
za: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus (1937r.)

 

 

 

 

 

 

 

 

Tak dla ŻYCIA

Aborcja to świadome morderstwo dokonane na niewinnym i bezbronnym CZŁOWIEKU !!!

#zaŻyciem #prolife #StopAborcji

Każde poczęte dziecko ma unikalny kod DNA!!! Tak mówi nauka i tak wychodzi w badaniach laboratoryjnych. Jest to zatem jego/jej (dziecka) ciało. Niech świat pozwoli im żyć, rosnąć, rozwijać się. TAK DLA ŻYCIA!

Aborcja nie jest prawem człowieka, jest pozbawieniem człowieka jego najważniejszego prawa - prawa do życia.

[Życie człowieka od poczęcia do narodzin]

„To, co poprzednie pokolenia uważały za święte, świętym pozostaje i wielkim także dla nas (...)”. BXVI

+ Benedykt XVI

Św. Tomasz Z Villanova OESA, Abp

Pray for peace!

http://tmoch.net/jupgrade/images/grafika2020/Serce_Jezusa_ikona_.jpgNajświętsze Serce Pana Jezusa
- zmiłuj się nad nami

Kromka Słowa!

Pontifex_pl


Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl.
lub na *[Nauczanie papieskie]

U mnie odwiedź dział: papieska inspiracja.

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013)


Pan mój i Bóg mój

Biblia

Mój manifest duchowy
Elizeusz


- materiały dodatkowe i terminy ->

[Formalności przedślubne w zarysie]

Katecheza przedchrzcielna:
-> konferencje, kto może być chrzestnym?, potrzebne dokumenty.

 Parafia św. Mikołaja w Grójcu

Nowa strona www [ -> ]:
http://swmikolaj-grojec.pl

Modlitewnik x. Piotra Skargi SJ

www [ -> ]

     

Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :)  Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. 

     
   
    Copyright © 2022 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r.