Wyzwól mnie, Panie.

 

Wyzwól mnie, Panie, 
z dbałości o pozory. 
Przebacz mi, że się zbytnio troszczę 
o zewnętrzny efekt, 
o wrażenie, jakie wywieram na innych, 
o to, co o mnie myślą i mówią. 
Przebacz, że próbuję się do nich upodobnić 
zapominając o byciu sobą; 
że zazdroszczę im talentów 
zaniedbując w ten sposób swoje. 
Przebacz mi czas stracony na to, 
aby udawać kogoś ważnego; 
czas zmarnowany na to, 
aby stać się "osobistością". 
Spraw, Panie, 
abym wreszcie otworzył się w pełni 
na moich braci. 
Wówczas, Ty, wraz z nimi, 
będziesz mógł przyjść do mnie, 
jak do swego przyjaciela. 
I uczynisz mnie 
tym człowiekiem, 
którego umiłowałeś w swoich marzeniach. 
I będę, Ojcze, Twoim synem, 
i bratem moich braci.