"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Obiecałem sobie, że w tym roku nie poruszę oddzielnie tematu Halloween na mojej stronie, poza zaproszeniem na "Pochód Wszystkich Świętych - Holywins". Moje myślenie na ten temat tego "święta" się nie zmieniło - nie przekonuje mnie zupełnie, nie jest moim. Jednak dziś wieczorkiem troszeczkę zaskoczyła mnie obecność w sieci kilku artykulików próbujących zrobić z osób wypowiadających swój sprzeciw dla tej amerykańszczyzny (dostrzegających w tym też zagrożenie duchowe), katolickich oszołomów przepełnionych nieracjonalną nienawiścią. Normą jest, że taki temat pojawia się na portalach typu Gazeta Wyborcza czy Onet. Ale w tym roku nagroda dla najlepszego uspokajacza przed Halloween zawędrowała do Deona, bo aż cztery artykuły jednego dnia broniące tego dziwactwa, to aż na to.
Odwołując się do mojej notki sprzed roku i wcześniejszej (zob. "Obchodzę Wszystkich Świętych, nie Halloween!" oraz "Oczywiście, że HolyWins"), bardziej jestem za tymi zabawami, które skupiają się na świętości (np. Bal Wszystkich Świętych w Józefosławiu, czy marsze świętych, czy wstawienie na fb obrazka ze swoim patronem). Inspirujmy się ku dobremu a nie ku bylejakości. Prawdą jest stwierdzenie "cudze chwalicie, swego nie znacie" - amerykańskie "świętowanie" nie jest wyrazem ani postępu ani jakiejś głębszej kultury, a często to zabobon albo okultyzm. Dlatego smucą mnie polskie szkoły na siłę wprowadzające to świętowanie. W jednej z naszych szkół jest obowiązek przebrania się na Halloween, a jak mówisz, że "nie" bo jesteś wierzący to dostajesz ujemne punkty. Na szczęście jedna z klas postanowiła to zbojkotować. Bo u nas karnawał jest w karnawale a nie w listopadzie.
A w temacie Halloween, które tradycyjnie wzbudza u mnie niesmak (może mam inne wyobrażenie dobrej zabawy), zupełnie nie przekonuje mnie taki sposób wyrażania radości a użycie słowa "kultura amerykańska", jak zauważył kiedyś Andrzej Poniedzielski, samo w sobie jest pojęciem dziwnym.
Polecam tylko kilka linków:
Tak więc notki deonowe: "Jacek Siepsiak SJ - Światowa gorliwość na pokaz" oraz " Grzegorz Kramer SJ - Dlatego przestałem walczyć z dyniami" i "Maciej Biskup OP - Jaka wiara, takie Halloween" czy " Zygmunt Kwiatkowski SJ - Nie bójmy się dyni". Nie będę odnosił się do wyżej wspomnianych notek, bo mnie zupełnie nie przekonują w odniesieniu do Halloween, co nie znaczy, że nie zawierają ciekawych obserwacji jak np. przyczyny kryzysu wiary. Same wypowiedzi czasem wchodzą w retorykę, która mnie blokuje na argumenty - to znaczy - wyszukanie postaw skrajnych i na ich przykładzie budowanie argumentacji za takim "świętowaniem". Ciekaw jestem czy wyżej wspomniani Jezuici zapoznali się z komentarzami pod swoimi artykułami. Czy argumenty i przemyślenia czytelników wpływają np. na kolejne notki typu "no chyba nie tak do końca". Choć śledząc wiele innych ich wypowiedzi wyżej wspomnianych (nie znam osobiście i nie chcę polemizować) przypuszczam, że raczej nie. Jak wcześniej napisałem nie chcę wchodzić w polemikę - tylko głośno się zastanawiam. Wiec jeśli przytaczam te notki to odsyłam też do komentarzy pod nimi.
Nie wiem, czy akurat konieczne jest tutaj taki głos. Bo nie widzę w tej argumentacji zachęcania do dobra, a wiele jest przestrzegania przed złem. A przecież metoda zwyciężania zła się nie zmienia - zło dobrem zwyciężać. Ja staram się pokazywać nielogiczność takiego "świętowania" w kontekście wiary chrześcijańskiej i gdzie przekracza się ramy kabaretu czy formy artystycznej, tam wpada powiedzieć "dalej nie idę".
Jeśli więc ma to być powód do radości, to chyba łykanie na ślepo zagranicznej mody nie jest mądre. I teraz w szkołach Halloween staje się obowiązkowe zaś o Wielkanocy czy Bożym Narodzeniu wspominać nie wolno - bo kogoś się urazi. Nie demonizuję świata, ale jak coś jest lipne, to i radość lipna. Ale cóż poradzić jak teraz anty-halloween staje się modne. Wniosek: wyłączenie powiadomień deonowych na fb-uku i postanowienie nie czytania portalu - myślę, że nie wiele stracę.
A skoro temat wraca co roku to cóż mówić więcej. Bądźmy świętymi - tyle w temacie.
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 187 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |