Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r. 

Śmiem wątpić, czyli słów kilka na temat powstawania “chrześcijańskiego hejtu”.

Bywają wydarzenia w naszej historii lub religijności, gdzie niedobra jest mówić inaczej jak mówić należy i trzeba. Nie wolno wyrażać swoich wątpliwości, kiedy tezy stają się aksjomatami wiary. Ostatnio miałem dwie ciekawe rozmowy obrazującą moją obserwację. Pierwsza dotyczyła domniemanych objawień w Medjugorie. Druga objawienia MB nad polami Warszawy w 1920, które to objawienie miało przyczynić się, albo wręcz być bezpośrednia przyczyną odwrotu wojsk bolszewickich spod Warszawy. 

Oba tematy wzbudzają dyskusje i emocje w komentarzach np. na PCh24. Zauważyłem, że zniknęła z nich nuta prawdopodobieństwa. Zarówno domniemane objawienia jak i rola Maryi w zwycięstwie pod Warszawą są traktowane jako oczywista oczywistość, a jeśli ktoś mówi, nam wątpliwość, nie sądzę żeby tak było, od razu jest wyzywany od heretyków a jego wiara jest podważana. 

Ja jednak, nie negując Bożej opatrzności i pomocy, owoców modlitwy, która poprzedzała 15 sierpnia 1920, jestem wielkim sceptykiem jeśli chodzi o związek ukazania się Maryi z odwrotem czerwonoarmistów. Na tyle ile czytałem i słuchałem, to odwrót bolszewików był wynikiem: działania 5 armii Sikorskiego, zatrzymania związków armii czerwonej pod Lwowem i nieobecność tych sił pod Warszawą, kontruderzeniem znad Wieprza, dostawą amunicji z Węgier, użyciem czołgów, bohaterstwo obrońców Lwowa wiążące I Armię Konną w tamtym rejonie. Suma wielu "cudów" niż jeden wielki zastępujący pozostałe. Zwyczajnie sytuacja obróciła się źle dla Tuchaczewskiego i oddziałom pod Warszawą groziło okrążenie i odcięcie, stąd jego decyzja o odwrocie. Jak dla mnie, fakt ukazania się Maryi czy nie, nie zmieniłby tego, że taktycznie musieli się wycofać. Powiem mocniej. Uważam, że nawet jeśli pokonaliby wojska polskie pod Warszawą i posunęliby się dalej, nadal jedyną reakcją na działania Polaków, musieliby się cofnąć. To pycha Stalina, który nie oddał I Armii Konnej Budionnego, była decydującym czynnikiem klęski bolszewików. Może jakiś historyk mnie poprawi, ale 15/16 sierpnia bolszewicy pod Warszawą byli zagrożeni uderzeniem na ich tyły. Jedynym ich ratunkiem były przesunięcie wojsk spod Lwowa w rejon Warszawy, aby utworzyły skrzydło, osłaniające tyły atakujących Warszawę. Tuchaczewski mimo wszystko nie był głupi.

Pisałem o tym już kilka lat temu [Kartka z kalendarza: Cud nad Wisłą]. Jednak zauważyłem, że od kilku lat, a szczególnie w tym roku, ukazanie Maryi, przestało być możliwością, a stało się faktem w wypowiedziach wielu księży. W 2020 roku artykuł na fronda.pl i Alateia, w 2023 w Gościu Niedzielnym, gazeta.pl w 2022, DoRzeczy w 2023 i 2026. Nic starszego niż Fronda. Wszędzie pewniki. Teraz już nikt nie pyta, czy to prawda historyczna czy tylko pewien piękny obraz. Wcześniej jedynym źródłem są publikacje, których autorem jest ks. dr Józef Maria Bartnik SJ. Jak dla mnie, tezy z jego książki są bezkrytycznie powielane. Papier przyjmie wszystko. Nawet AI już twierdzi że to objawienie było, nie daje odnośników innych niż ks. Bartnika. Pytanie, ks. Bartnik zmarł w 2013 roku, jakoś tyle lat nie był cytowany w sieci. Czy był traktowany niepoważnie? Co zmieniło się przez te 7 lat, że ktoś zaczął rozpowszechniać treść jego książki? Nie cytowali go księża, biskupi, gazety (poza Naszym Dziennikiem chyba w 2013). Czemu? Przypomnę, że w 2013 roku nie rządziła sanacja ani komuniści, więc komu zależałby na zamilczeniu prawdy? Co ciekawie, nowe publikacje nie powołują się już na księdza Bartnika, choć dalej powielają jego tezy. Piszą o tym, jakby był to historyczny pewnik poparty wieloma publikacjami. A ks. Bartnik nie ma doktoratu z historii a z chemii. Wspomniane książki powstały pod koniec jego życia i były wpisane w propagowanie kultu MB Łaskawej. Na moje oko, nie za bardzo opierają się na źródłach. Bliżej im do duchowej umoralniające publicystyki, podobnej do przykładów używanych w czasie kazań. Książka „Matka Boża Łaskawa a Cud nad Wisłą” autorstwa Józefa Marii Bartnika i Ewy J.P. Storożyńskiej została po raz pierwszy wydana w 2011 roku (nakładem Wydawnictwa Sióstr Loretanek). Zatem 9 lat przed notką Frondy i 91 lat po domniemanych wydarzeniach. Więc relacje świadków w pierwszej ręki raczej nieliczne i od osób bardzo leciwych.  Zatem wiedza z drugiej ręki. I teraz ciekawostka. W kolejnych latach ukazywały się wznowienia, w tym m.in. drugie wydanie uzupełnione i poprawione z 2020 roku (opublikowane przez Wydawnictwo AA), droższe i w twardej oprawie. Kto poprawił i co? Skoro autor już nie żył. Może druga autorka, która z wykształcenia jest prawnikiem. Dla kolegi pytam. To już wiemy skąd data 2020. Na jej profilu FB wiele relacji ze spotkań z lat 2021-23 promujących książkę. Wydarzenia łączące nawiedzenia Obrazu MB Łaskawej i książkę. 

A w przestrzeni publicznej nie pojawiły się nowe materiały. Wystarczy “tak mówili radzieccy jeńcy”. Są tacy co widzieli Maryję na szybie, ale to za mało, aby powiedzieć, że Maryja się ukazała. To co ktoś widzi, to za mało na stwierdzenie, że było objawienie. Tam gdzie zapala się kontrolka wątpienia, w innym przypadku jakoś nie mruga. Ile było fałszywych Maryi na szkle, na drzewie, ilu fałszywych wizjonerów. Czemu wśród świadków nie było świadectw, wymienionych z imiona setek polskich żołnierz? Dla mnie, przy tej randze sprawy, stwierdzenie "rozmawiałem z kimś" "Ktoś mi powiedział" to stanowczo za mało. Ludzie mówią nie prawdę, ludzie kłamią i zmyślają. Czemu nie mamy jakiś protokołów z tych przesłuchań jeńców, aby znać ich imiona itd.? Znów stwierdzenie "setki jeńców" - czemu setki a nie tysiące (do niewoli trafiło ich około 40 000, a niektórzy podają nawet 100-110 tys, a Maryję widziały setki. A co jeśli nawet tak mówili. Może to historyjka, aby się usprawiedliwić - istnieje coś takiego jak kłamstwo sowieckie, czyli totalnie bezczelne). I ta posucha świadectw aż do 2011 roku. Naprawdę stwierdzenie, że sanacja a potem komuniści blokowali nie jest wytłumaczeniem. Bo przecież inne domniemane objawienia były badane. Bo byłby ślad np. we wspomnieniach.

A o Medjugorie, krótko. Kościół zawiesił osąd, bo domniemane objawienia trwają. Zawieszony osąd znaczy, nie można powiedzieć, że są fałszywe, ale równocześnie nie można powiedzieć, że są autentyczne. Chyba, że nie rozumie się słowa zawieszony. Jedynie uznał to za miejsce kultu maryjnego. Ale to nic nie znaczy. Kult maryjny nie musi być związany z objawieniami, ba nawet nie musi być związany z cudownym obrazem czy cudami. Np. Niepokalanów, sanktuarium bez objawień, bez cudownego obrazu czy figury, a niewątpliwie miejsce prawdziwego kultu i miejsce pielgrzymkowe. Ale rozmawiam z człowiekiem i on nie widzi sprzeczność w swoim podejściu. Dopóki nie usłyszy, że jest to fałszywe objawienie, on już uznał je za prawdziwe, chociaż Kościół tego nie zrobił. Słowo klucz, zawieszony osąd. I dodatkowo pewna oczywistość: ilość cudów i nawróceń nie ma wpływu na osąd, czy objawienie jest prawdziwe czy fałszywe. Np. objawienie na Wiktorówkach, tak to w Tatrach, nie było uznane, choć było prawdopodobne, jednak losy widzącej potoczyły się tak, że nawet jeśli Maryja się jej objawiła i coś powiedziała, to dziewczyna to wszystko zaprzepaściła i swoim postępowaniem spowodowała, że nawet przypadku dokładnie nie badano. Istnieje tylko w przekazie lokalnym jako ciekawostka. A jednak sanktuarium na Wiktorówkach ma się dobrze i nawet jest jednym z moich ulubionych. A figurka Królowej Tatr jest piękna. I co, że Marysia dała ciała, Maryja w tym miejscu nadal jest znakiem na nadziei. Podobnie domniemane objawienia Jezusa miłosiernego, których doświadczyła Maria Franciszka Kozłowska, nawet jeśli były prawdziwe, nie były badane, ze względu recepcję ich przez widząca. Ta zakończyła się jej ekskomuniką. Mimo to, byli pobożni księża, nawet z tytułami, którzy na nią poszli do mariawitów. Uznali objawienia za autentyczne aż do rozejścia się ich dróg z Kościołem. A mogli zawiesić osąd.

Chcesz zmienić moje myślenie? Dostarcz mi argumentów! Wyjaśnij związki przyczynowo skutkowe. Czy np. bez działania wojsk Sikorskiego, bez odkrycia słabego elementu ustawienia sił czerwonoarmistów (wynik nasłuchu i zagłuszania) a z objawieniem bitwa byłaby wygrana? 

Te dwie wątpliwości nie negują mojej miłości do Matki Bożej ani nie rzutują na moją pobożność maryjną. Nadal odwiedzam sanktuaria. Teraz do jednego mam 3km, do drugiego 13km.  Nadal różaniec to moja broń. Nadal mam ulubione obrazy i objawienia prywatne. Jeśli chcesz wmawiać mi poczucie winy lub niewiarę, to chyba jesteś zwiedzanie głupi. 

Marzenie ściętej głowy. Liczę na polemikę. 

Potrzebujemy oczyszczać historie z naleciałości, czy narracji, które czynią ja śmieszną. W kwestii Cudu nad Wisłą jest jeszcze dużo do zrobienia. Dobrze, że powoli wraca rola gen. Rozwadowskiego, że powszechne są informacje, że Piłsudskiego nie było wtedy nawet w Warszawie, itd. Dobrze, że zaczynamy pytać, nawet względem utrwalonych narracji, jak? kto? dlaczego tak a nie inaczej?

Aha, ważne dopowiedzenie. Wątpliwość, to nie pewność. Bo mogę czegoś nie wiedzieć, mogę czegoś nie rozumieć. Jednak opinie na temat oceny wydarzeń to nie dyskusja o dogmatach. Logika. 

 

***

Ps. zachęcam do zapoznania się z ciekawą rozmową z red. Grzegorzem Górnym w Radiu Warszawa.

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


Anti-spam: complete the taskJoomla CAPTCHA

 

Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->]

Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.

 

 

„Bonum est communicandum.”
 

"Dobrem należy się dzielić" (xtm) <><

Tak dla ŻYCIA

Aborcja to świadome morderstwo dokonane na niewinnym i bezbronnym CZŁOWIEKU !!!

#zaŻyciem #prolife #StopAborcji

Każde poczęte dziecko ma unikalny kod DNA!!! Tak mówi nauka i tak wychodzi w badaniach laboratoryjnych. Jest to zatem jego/jej (dziecka) ciało. Niech świat pozwoli im żyć, rosnąć, rozwijać się. TAK DLA ŻYCIA!

Nie dla prenatalnego mordowania niewinnych, nienarodzonych, dzieci!

Aborcja nie jest prawem człowieka, jest pozbawieniem niewinnego, nienarodzonego, człowieka jego najważniejszego prawa - prawa do życia.

[Życie człowieka od poczęcia do narodzin]

[Modlitwa do Matki Bożej z Guadalupe za nienarodzonych i ofiary aborcji]

[Duchowa Adopcja dziecka poczętego.]

Mój blog: "Jakby w zwierciadle" "W świecie ducha i ciała:
Moje zdania i uwagi".

Św. Tomasz Z Villanova OESA, Abp

„To, co poprzednie pokolenia uważały za święte, świętym pozostaje i wielkim także dla nas, przez co nie może być nagle zabronione czy wręcz uważane za szkodliwe. Skłania nas to do tego, byśmy zachowali i chronili bogactwa będące owocem wiary i modlitwy Kościoła i byśmy dali im odpowiednie dla nich miejsce”.

Benedykt XVI -> [www]

 

Pray for peace!

http://tmoch.net/jupgrade/images/grafika2020/Serce_Jezusa_ikona_.jpgNajświętsze Serce Pana Jezusa
- zmiłuj się nad nami

„Nie o zemstę, lecz o pamięć i prawdę wołają ofiary”.

#wołyń43pamietamy

Kromka Słowa!

Pontifex_pl

Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl.
lub na *[Nauczanie papieskie]

U mnie odwiedź dział: papieska inspiracja.

 -> [Modlitwa za papieża ] 

Transmisja na żywo z Watykanu: https://www.youtube.com/watch?v=J6MqpK91bEA

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013), BXVI


Pan mój i Bóg mój

Mój manifest duchowy
Elizeusz

www: Elizeusz.pl

Katecheza przedchrzcielna:
-> konferencje, kto może być chrzestnym?, potrzebne dokumenty.

Święta Trójca w Błoniu

 Parafia Świętej Trójcy w Błoniu
www: parafia-blonie.com.pl

ul. Jana Pawła II 5
05-870 Błonie

FB: Parafianie - Parafia św Trójcy w Błoniu

"Cum Deo plus possum.
Deo adiuvante plus possum.
Cum Deo omnia possum.
Omnia possum in eo qui me confortat." 


„Z Bogiem mogę więcej.
Z pomocą Boga mogę więcej.
Z Bogiem mogę wszystko.
Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.” 

     

Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :)  Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. 

     
   
    Copyright © 2026 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r.