"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Już św. Paweł ostrzegał "Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli. Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała". (Ga 5,14-16). Zresztą warto przeczytać cały rozdział piąty, bo w nim św. Paweł wylicza też uczynki ciała i ducha. Chciałbym właśnie ten tekst wziąć za punkt wyjścia w mini refleksji odnoszącej się do artykułu z pewnego Tygodnika i pewnej Gazety, oraz yt-bowego nagrania pełnego słów podziału, oszczerstwa i pychy. Nie będę ich cytował ani udostępniał - każdy domyśli się o co chodzi - a jak nie to usłyszy o tym w nie jeden raz TV czy internecie. Szczególnie w nawiązaniu do tego, co dzieje się na synodzie w Watykanie.
Cennym jest wysłuchać głosów rozsądku. Są nimi - wg mnie - wypowiedzi: ks. Wojciecha Węgrzyniaka "Do księży homoseksualistów", Zbigniewa Nosowskiego "Charamsa, czyli kłopoty z wiarygodnością" (choć Więzi regularnie nie czytam), ks. Szymona Klimczaka (Idziemy) "Bolesna wiadomość" czy o. Józefa Augustyna "Gorzka lekcja księdza Charamsy". Mnie osobiście najbardziej zasmuciła rekcja Deonu, który włączył się w to budowanie podziałów i dał się ponieść emocjom i zaszufladkowaniom (pseudo-frakcjom). Bardzo bardzo stracili w moich oczach i dlatego linki na ten portal zniknęły z mojej strony. Jakoś wraca we mnie refleksja nad tym, czy media katolickie muszą aż tak utożsamiać się w formie do tych świeckich? Czy Ewangelia jednak nie powinna być tym zaczynem, który tworzy zupełnie nową jakość? Bo przecież w Kościele cel nie uświęca środków - jedynym Uświęcicielem jest Duch Święty - i warto o tym pamiętać.
Nie rozumiem intencji Tygodnika Powszechnego, poza pokusą rozgłosu. Bo kiedy inne pisma związane z Kościołem na okładkach mają zatroskanie o rodzinę w związku z synodem, to Tygodnik atakuje ks. Oko, choć ten ani ostatnio nie był w mediach, ani nic publicznie nie mówił. Atak wiec nie był niczym sprowokowany, a nie jest to zwyczajna polemika. Ja odczytuje to wyraźnie w kontekście ustawiania przekazu z synodu, co już samo w sobie traktuje jako coś niewłaściwego, noszącego znamiona lobbingu dla swoich idei. To próba narzucania warunków wyjściowych, swoistego klucza interpretacji, dla mówienia o rodzinie. Stąd Charamsa stał się dla Tygodnika Powszechnego przysłowiowym koniem trojańskim, czy też wilkiem w owczej skórze, bo pod sztandarem walki o prawdę realizował swój własny plan promocji siebie. Tyle, że to wszystko jest dość żenujące
Wizerunku Tygodnika zupełnie nie ratują ich wyjaśnienia (tygodnikpowszechny.pl), zresztą korygowane, tak aby pokazać, że nic wielkiego się nie wydarzyło (taki poprawnościowy - obowiązkowy PR). Brakuje w nim jednego - stanięcia w prawdzie i przyznania się do zła. Nawet na ich fb na profilowym nadal dumne zdjęcie ks. Charamsy. I zero reakcji. A pod zdjęciem mnóstwo wpisów typu: "Może byście tak zmienili to zdjęcie, co? Trochę głupio te gadająca nożyce wyglądają teraz.", "Nie parzy was to zdjęcie w tle?", "po wczorajszym wystąpieniu księdza reklamowanie TP jego artykułem uważam za spory nietakt, delikatnie mówiąc".
Słusznie jest zacytować kogoś mądrego np. Tomasza à Kempis, że nie ważne kto mówi, ale co mówi, (mimo, że sam Tomasz użył tej myśli, aby pokazać autorytet Boga mówiącego w Piśmie Świętym, a nie ludzkie opinie (zob. O naśladowaniu Chrystusa I, V, 1) i wymagać od czytelnika, aby nie zwracał uwagi na sposób prowadzenia się i wypowiadania tygodnikowych "gości" w tym "ex"ks. dr, choć samemu wcześniej na okładce ukoloryzowało się jego prywatną opinię autorytetem kongregacji. Można przecież dla równowagi (a może i warto) zacytować Tomasza à Kempis, kiedy w odniesieniu do teologii pisze: "rozum i wszelkie badania powinny iść za wiarą, nie zaś wiarę uprzedzać ani jej do swego naginać" (IV, XVIII, 4). Manipulacją jest przecież nadawanie słowom autora takiego znaczenia, o którym nie myślał czy wyrywanie ich z kontekstu. Zresztą to jest samo w sobie ciekawe, kiedy właśnie tygodnikowy atak na ks. Oko pokazuje, że ważniejsze jest dla nich kto mówi, a nie co (bo trudno się katolikowi nie zgodzić z tym, co mówi np. ks. Oko na temat in vitro czy gender - zob "Gender - co się za tym kryje? Kilka wykładów i konferencji." - bo przecież nie jest jedynym zabierającym głos w debacie publicznej). Z drugiej zaś strony wspomniany cytat użyty jest instrumentalnie. Tomasz à Kempis przekonuje w nim, że mamy nie zwracać uwagi za bardzo na styl pisarzy poszczególnych ksiąg, czyli właśnie na to, "kto pisze", i przez to wybierać sobie księgi łatwiejsze a pomijać trudniejsze, ale właśnie czytać całe Pismo Święte i w nim szukać czystej prawdy, mądrości nie ludzkiej ale Bożej, bo (i to jest następne zdanie) "ludzie przemijają, lecz prawda Pańska trwa wiecznie". Zaś w dyskusji nad rewolucyjnymi zmianami w Kościele zawsze albo najczęściej dostaje się Pismu Świętemu i te niewygodne miejsca dla ideologicznych wniosków są pomijane albo interpretowane w duchu sprzecznym z Tradycją Kościoła.
Ale poprzestańmy na tym. Przecież nie każdy ma przed oczami O naśladowaniu Chrystusa, żeby mógł sprawdzić kontekst cytatu. Niech więc zostanie w takiej formie jak raczył go użyć redaktor naczelny. Życzę na przyszłość wszystkim redaktorom z TP, aby sami też wzięli go sobie do serca w takim rozumieniu i kiedy następnym razem wpadnie im w ręce tekst podpisany nazwiskiem Oko, Terlikowski, (...) to niech się wyzbędą uprzedzeń, uproszczeń, kalek, niechęci (...), niech wyrecytują z pamięci cytat Tomasza à Kempis i na chłodno przeczytają czy wysłuchają tekstów z tych środowisk, które tak atakują czy pouczają. Oczywiście "nie pytając się kto mówi ale co mówi". Panowie i Panie - dacie radę!
Podsumowując. W ocenach i opiniach trzeba czasem dać na wstrzymanie i nie dać się kierować emocjami czy uprzedzeniami. Gdyby Tygodnikowi tak bardzo nie zależało na tym, aby przed synodem uderzyć w kogoś z opcji "konserwatywnej", gdyby przeczekał gorący czas, nie dałby się zrobić w bambuko, a tak muszą wypić piwo, które sami sobie uwarzyli. W języku oazowym mówi się na to, że trzeba to przemodlić - to znaczy zmierzyć się z problemem po konsultacjach z górą. Po drugie. Jest to wielkie wezwanie do modlitwy za synod. O otwartość na prowadzenie Ducha Świętego i o łaskę opamiętania i nawrócenie dla wszystkich, którzy Jezusowy Kościół chcieliby przerobić na ich własny. O dar powrotu do przyjaźni z Jezusem.
Aha, gdyby miał ktoś wątpliwości, jestem z kategorii tych zwyczajnych księży, zachowuje celibat i nie jestem gejem. Gwiazdą TV wiec nie będę. Zapewne i na okładce gazet moja mordka straszyć nie będzie. Wiara i nauczanie Kościoła są dla mnie ważne. Bez modlitwy, drodzy Panie i Panowie, daleko nie zajedziemy. A i bohaterom oraz antybohaterom całego zamieszania jest ona potrzebna. Tylko Jezus jest Panem!
I to by było na tyle.
Linki w temacie:
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 217 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |