Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r. 

[Open/Close] coś o Kościele

Zamknięty czy otwarty? A może lepiej Chrystusowy! Czasem czytając katolickie media odczuwa się pewne zagubienie. Zadając sobie te pytania myślę o Kościele, ponieważ czytając wypowiedzi z różnych środowisk zastanawiam się, o powody takiego a nie innego podziału i sporu - bo mowa jest tu przecież o środowiskach katolickich. Tworzące się wokół danych pojęć środowiska powinny - według mnie -  cały czas zadawać sobie pytanie o wymiary swojej eklezjalności (nie podważam jej), czyli pytać się, na ile urzeczywistnia się w nas Kościół Jezusa Chrystusa - Jego Królestwo.  Dla mnie niezwykle trafna jest systematyka ks. Blachnickiego wyrażona w referacie "Istotne cechy ruchu eklezjalnego".

Na gruncie teologii funkcjonują różne obrazy Kościoła (np. Owczarnia, Komunio, Lud Boży, Winnica Pańska, Oblubienica, ... ) ale one zawsze w najgłębszym znaczeniu odnoszą się do Chrystusa. Zastanawia mnie natomiast to, że zamknięty/otwarty odnosi się do człowieka. Czy nie jest to czasem odwrócenie porządku rzeczy? Czy na Kościół - to jakim ma być - należy teraz patrzyć wyłącznie przez pryzmat działającego w nim człowieka? Czy w tym wszystkim nie gubi się Chrystus?

Wpierw zacznę od obrazu otwartego domu (często on powraca). Ja dołożyłbym jeszcze kilka ważnych cech domu: tj. zamieszkały, czysty, bezpieczny, gościnny. Nie wystarczy by był on wyłącznie otwarty. Po co otwarty dom, który jest w środku pusty, niezamieszkały - taki dom popada szybko w ruinę i staje się meliną. Natomiast jeśli jest nawet "zamknięty", to jeśli ktoś jest w środku to i tak można wejść - bo jest ktoś, kto może otworzyć. Do otwierania domu służy klucz, klamka, drzwi - nie otwiera się domu przez wybicie okien czy wyłamanie drzwi lub zniszczenie zamka albo użycie wytrychów. Takie otwarcie to sytuacja po włamaniu - raczej myślę, że nie jest oczekiwana. Dom zawsze musi być dostosowany do warunków, w których jest budowany (podłoże, klimat, ...). Jeśli chcemy, aby przetrwał dłużej lub był wyższy, musimy zainwestować w solidny fundament - właściwe materiały. 

Piotr otrzymując od Jezusa władzę kluczy słyszy, że ma prawo otwierać i zamykać. Idąc do Korneliusza - otwiera; ale w spotkaniu z Szymonem czarownikiem lub w przypadku Ananiasza i Safiry - dzisiejsze głosy otwarcia dopiero by mówiły o niesprawiedliwości, nietolerancji. Do Kościoła wchodzi się przez bramę sakramentów, czyli przez spotkanie i wybór Jezusa, a ta droga zawsze zawiera Jezusowe pytanie "czy chcesz?".

Określenie tzw. Kościoła Otwartego czy Zamkniętego, pozostaje wielokrotnie trudne do zdefiniowania, bo najczęściej budowane jest jako opozycja jednego do drugiego tj. "otwarty" to znaczy nie taki jak tamci. Szczegółów trudno szukać. I tu jest zasadniczy błąd. Bo jeśli mamy dwie niewiadome, to aby rozwiązać zadanie potrzebujemy przynajmniej trzech równań. Drogą wyjścia jest właśnie odniesienie naszych podziałów do Pisma Świętego i Tradycji. To łatwiejsze niż tworzenie czegoś nowego - bo (na marginesie) chodzi o to, abyśmy żyli Kościołem założonym przez Jezusa, a nie zakładali swój własny.

 

Kościół istnieje dla ewangelizacji - przypominają ostatni papieże. Zatem czemu nie możemy przestać mówić o tym sztucznym podziale na otwarty/zamknięty zamiast zwyczajnie zacząć patrzyć na środowisko Kościoła przez pryzmat wierności Jezusowi i Ewangelii, czyli zacząć mówić o Kościele ewangelizująco-katechizujący (gdzie ewangelizacja i katecheza ma swoje własne miejsce) tj. Kościele uczniów-misjonarzy. Bo to jest łatwiej nazwać niż głowić się co to znaczy otwarty/zamknięty (pewnie stawiane postulaty otwartości odnajdą się w tym obrazie). Co jeśli wizja środowisk "otwartych" nie pociąga mnie, ich tygodników nie czytam, czy znaczy to, że jestem w zamkniętym. Przecież można bez problemu wskazać takie postawy, które są otwarte na człowieka a totalnie zamknięte na Boga. Otwarcie się na grzech a zamknięcie się na Boga to droga niszczenia Świątyni Pańskiej.

Kościół ewangelizująco-katechizujący, czyli Jezusowy, jest zamknięty dla grzechu a otwarty na grzesznika. Nieustannie otwierający się na prowadzenie Ducha Świętego. To Kościół autentycznego chrześcijańskiego dialogu (bo nie można ewangelizować nie wchodząc w dialog z człowiekiem, ale można dialogować nie podejmując ewangelizacji - a nie o to chodzi). To taki Kościół, który z zaufaniem wchodzi w pierwszoplanowy dialog z Bogiem - z wiarą wyznaje "mów Panie, bo sługa słucha" - to Kościół modlitwy i spotkania. To Kościół przeniknięty miłością zakorzenionej w autentycznej modlitwie, która jest spotkaniem z Bogiem. To Kościół, który w życiu sakramentalnym widzi ogromny skarb i źródło owocnego działania. Kościół dla którego Jezus jest Panem: drogą, prawdą i życiem. Czemu mam wkładać wysiłek w obronę wizji otwarto/zamkniętej zamiast na serio żyć wiarą i duchowością jakiej daje świadectwo Magisterium Kościoła? Zamiast dużo pisać czy mówić - więcej modlić się i kochać (słowem i czynem). Mamy podejmować dialog ze światem, ale naszą odpowiedzią jaką świat ma usłyszeć, jest dar Bożego Słowa. Ono tylko ma moc przemienić życie człowieka - nasze własne słówka i pomysły tego nie zrobią.

W tym temacie polecam wywiad z Prymasem Polski, który w odniesieniu do ewangelizacji mówi tak: "Wysiłek ewangelizacyjny nie bierze się z troski o to, czy w Kościele jest mniej, czy więcej osób. Nie bierze się też z troski o jakiś obraz Kościoła, także w rzeczywistości społecznej. Ten wysiłek ewangelizacyjny jest i musi być podejmowany z troski o człowieka, konkretnego człowieka." (zob. "Zaufać, że Bóg nas prowadzi"). Natomiast pytany o to, co jest sukcesem Kościoła, odpowiada: "Sukcesem Kościoła jest sukces człowieka w jego relacji z Panem Bogiem. To jest jedyny sukces, o którym Kościół może marzyć, do którego został powołany". W tym kluczu powinniśmy też rozumieć nawrócenie pastoralne, o którym wspomina papież Franciszek w ostatniej adhortacji (EG 15), a wcześniej w Dokumecie z Aparecidy, gdzie czytamy: "Nawrócenie pastoralne naszych wspólnot wymaga przejścia od duszpasterskich zabiegów o charakterze wyłącznie konserwującym do posługi zdecydowanie misyjnej". To przejście będzie na tyle owocne i możliwe, na ile pozwolimy prowadzić się Bogu (taki mały exodus ewangelizacyjny, gdzie prowadzącym nowym Mojżeszem jest Jezus, a Morzem Czerwonym nasze wątpliwości, lęki, zamknięcia, grzechy). Jak słusznie zauważył kiedyś bp Ryś "Można chodzić do kościoła, ale tego Kościoła nie tworzyć".

Rozumiem, że redaktorzy poszczególnych środowisk wyrobili już sobie markę, że mają swoich stałych czytelników i naśladowców, tak, że ich nazwisko staje się synonimem środowiska. Co takie zaszufladkowanie daje, co zmienia? Dbają o swoje blogi, profile na portalach społecznościowych, ramki w takiej a owakiej gazecie czy czasopiśmie. Choć czasem myślę, że sami pozwolili się zaszufladkować. Może zamknęli się w kręgu swojego poczucia otwartości? *{offtopic}(z jednej strony chcieliby być czytani i akceptowani, z drugiej strony nieznajomego księdza do nowych znajomych na fb już nie przyjmują, albo ograniczają widoczność postów - bo co jeśli jest nieprzychylny, przecież lepiej, żeby czytali swoi - oczywiście bez urazy - mi to rybka. Czy to, że traktuję swój profil na fb jako prywaty zalicza mnie do zamkniętych? - pewnie według wielu "tak")*{/offtopic}. Może zaczęli w swojej pozycji widzieć źródło swojego poczucia wartości i dlatego jakakolwiek krytykę odbierają bardzo osobiście. Każdą krytyką z lubością dzielą się na swoich blogach czy profilach tak jakby szukali wsparcia środowiska. A to nie zawodzi - zaraz usłyszy się "nie opowiadasz banialuków". Każdą głupotę, nawet największą, można tak ugłaskać. Równie często zauważam pewną stałą koncepcję budowania wypowiedzi, gdzie wykorzystywany jest korzystny dla naszej wypowiedzi obraz Jezusa (wyłuskując Go z kontekstu i nauczania Kościoła - najczęściej argumentem jest sentymentalnie i uczuciowo rozumiana miłość Boża) oraz dyżurne odwołanie do papieża Franciszka jako opozycji dla wszelkich innych działań w Kościele (myślę, że zarówno osoba Jezusa jak i papieża, nie chcą być traktowane tak przedmiotowo). Nie mi to oceniać i zresztą traktuję to wyłącznie jako przyczynek do obserwacji i przemyśleń.

Na koniec warto sięgnąć do najbardziej przejmującego w Biblii zamknięcia - grobu - obrazu, przez który Bóg pokazuje wewnętrzną śmierć człowieka (Ez 37,11-14). Tym, który otwiera groby i wydobywa nas z nich jest Bóg. To On daje nam nowe serce i nowego ducha. Człowiek natomiast jest tym, który prorokuje, czyli opowiada o wielkości Boga głosząc Jego Słowo. Pomysł: nim zaczniemy kilkugodzinną debatę lub sympozjum na temat odnowy Kościoła może lepiej uklęknąć i wspólnie w milczeniu przez godzinę adorować Najświętszy Sakrament. A w codziennym zabieganiu nie dajmy się okradać z możliwości uwielbiania Boga i głoszenia Jego Słowa.

 

W temacie ks. Jacek Stryczek

 

Notka na kanwie: "Kościół otwarty” czyli jaki?", "Kościół otwarty, wygodny i opłacalny", "W obronie Kościoła otwartego", " Nie lubię Kościoła zamkniętego".

Wcześniejsze w tym temacie: "Ksiądz w mediach", "Otwartość".

ps. dobrze, że te środowiska nie czytają mojej strony - bo miałbym wjazd na chatę :P może też z tego powodu jeszcze nikt nie ciąga mnie po studiach TV czy redakcjach :P

{w necie jest trochę artykułów na temat eklezjalności wspólnot np. [1]; [2]; [3]; [4]}

 

Suchar z życia: Kiedy stanę się czytelnikiem mediów "kościoła otwartego"? Kiedy redaktorka "Więzi" przestanie spóźniać się ma Msze św. i zacznie dawać na tacę.

ps. tak tak, ksiądz widzi kto i ile się spóźnia.

Komentarze  

#1 K. 2014-08-28 09:05
Bardzo dobrze się czyta :)

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


Anti-spam: complete the taskJoomla CAPTCHA

 

Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->]

Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.

 

 

„Bonum est communicandum.”
 

"Dobrem należy się dzielić" (xtm) <><

Tak dla ŻYCIA

Aborcja to świadome morderstwo dokonane na niewinnym i bezbronnym CZŁOWIEKU !!!

#zaŻyciem #prolife #StopAborcji

Każde poczęte dziecko ma unikalny kod DNA!!! Tak mówi nauka i tak wychodzi w badaniach laboratoryjnych. Jest to zatem jego/jej (dziecka) ciało. Niech świat pozwoli im żyć, rosnąć, rozwijać się. TAK DLA ŻYCIA!

Nie dla prenatalnego mordowania niewinnych, nienarodzonych, dzieci!

Aborcja nie jest prawem człowieka, jest pozbawieniem niewinnego, nienarodzonego, człowieka jego najważniejszego prawa - prawa do życia.

[Życie człowieka od poczęcia do narodzin]

[Modlitwa do Matki Bożej z Guadalupe za nienarodzonych i ofiary aborcji]

[Duchowa Adopcja dziecka poczętego.]

Mój blog: "Jakby w zwierciadle" "W świecie ducha i ciała:
Moje zdania i uwagi".

Św. Tomasz Z Villanova OESA, Abp

„To, co poprzednie pokolenia uważały za święte, świętym pozostaje i wielkim także dla nas, przez co nie może być nagle zabronione czy wręcz uważane za szkodliwe. Skłania nas to do tego, byśmy zachowali i chronili bogactwa będące owocem wiary i modlitwy Kościoła i byśmy dali im odpowiednie dla nich miejsce”.

Benedykt XVI -> [www]

 

Pray for peace!

http://tmoch.net/jupgrade/images/grafika2020/Serce_Jezusa_ikona_.jpgNajświętsze Serce Pana Jezusa
- zmiłuj się nad nami

„Nie o zemstę, lecz o pamięć i prawdę wołają ofiary”.

#wołyń43pamietamy

Kromka Słowa!

Pontifex_pl

Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl.
lub na *[Nauczanie papieskie]

U mnie odwiedź dział: papieska inspiracja.

 -> [Modlitwa za papieża ] 

Transmisja na żywo z Watykanu: https://www.youtube.com/watch?v=J6MqpK91bEA

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013), BXVI


Pan mój i Bóg mój

Mój manifest duchowy
Elizeusz

www: Elizeusz.pl

Katecheza przedchrzcielna:
-> konferencje, kto może być chrzestnym?, potrzebne dokumenty.

Święta Trójca w Błoniu

 Parafia Świętej Trójcy w Błoniu
www: parafia-blonie.com.pl

ul. Jana Pawła II 5
05-870 Błonie

FB: Parafianie - Parafia św Trójcy w Błoniu

"Cum Deo plus possum.
Deo adiuvante plus possum.
Cum Deo omnia possum.
Omnia possum in eo qui me confortat." 


„Z Bogiem mogę więcej.
Z pomocą Boga mogę więcej.
Z Bogiem mogę wszystko.
Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.” 

     

Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :)  Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. 

     
   
    Copyright © 2026 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r.