"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Człowieka nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa.
A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa.
Nie może zrozumieć, ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność,
ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie.
I dlatego Chrystusa nie można wyłączać z dziejów człowieka
w jakimkolwiek miejscu na ziemi.
Jan Paweł II
Jak ktoś myśli, że człowiek nad wszystkim panuje - bardzo się myli. Nie panuje nad swoją głupotą i roztargnieniem. Skąd aż tak niemiłosierna uwaga? No cóż - właśnie odkryłem, jak mała rzecz może totalnie popsuć dzień. To poczucie, że właśnie straciłeś coś i nie jesteś w stanie nic na to poradzić (pisałem już o tym trochę, przy okazji skradzionego mi Nowego Testamentu). W takich momentach dobrze jest sobie uświadomić czym właściwie jest Boże miłosierdzie.
A sprawa ma się tak. Sukcesywnie robię kopie moich zdjęć na dysku. Kiedyś dodatkowo robiłem kopię na CD, ale od kiedy pliki są duże i ilość płyt wzrasta, jakoś zaniedbałem (i to był mój błąd). Postanowiłem jakiś czas temu wgrać je na dysk internetowy, tak aby była gdzieś w sieci kopia na wypadek awarii sprzętu (kiedyś utraciłem dużo danych z dysku - część udało się odzyskać - ale jak się okazało - nie wszystko). No bo szperając po dyskach i przeglądając zdjęcia okazało się, że nie mam kopii z 2007 i 2008 roku - nic a nic - ani jednego zdjęcia. Wszystko zniknęło. Myślałem, że zdjęcia są na starym dysku a tu niespodzianka. Są zdjęcia - ale dopiero od 2009. Wryyyyyyy Okazało się, że jak pewnie przenosiłem dane na dysk, który mi się zniszczył, to usunąłem je ze starego dysku i zupełnie tego nie zauważyłem (pewnie zamiast kopiuj było wytnij). A że było to kilka lat temu, to dziś nawet najlepsze programy do odzyskiwania danych nic nie pomogą. "Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim ...". Tak więc straciłem zdjęcia z całego roku mojego bycia na pierwszej parafii. Rok został wymazany.
Tak więc nie mam zdjęć: z dwóch pikników parafialnych 2007 i 2008, z Lednicy 2008, z Przystanka Jezus 2007, Bożego Ciała 2007, ewangelizacji na Juwenaliach 2007, pielgrzymek, spacerów, jasełek, adoracji, dni wspólnoty, koncertu Eleni, wypoczynku w Pieninach i Gorcach i dużo dużo innych. Nie wgrałem ich też nigdzie w sieć, więc nie mam nawet kopii. Cyfrowych się nie wywołuje - bo za dużo - wiec jak mawiał klasyk - "lipa panie gospodarzu"!
Oczywiście smutno trochę, że te zdjęcia przepadły (skrawki smucą na starej stronie jako ślad istnienia zdjęć), ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem - mam nauczkę, czasu nie cofnę. Choć to mniejszy smutek niż ten, jaki odczuł fotograf z Powstania Warszawskiego Józef Jerzy Karpiński ps. „Jerzy”,(http://www.1944.pl/galerie/fototeka/autor/128). Kiedy wrócił po wyzwoleniu do Warszawy okazało się, że skrytka w której ukrył walizkę ze zdjęciami i aparatem została spalona a wraz z nią przepadły zdjęcia z okupacji i powstania. Ocalał skrawek klisz zamkniętych w metalowym pudełku. Więc moja strata jest dużo mniejsza. Hmmm, no fakt - moje stare klisze mam nadal.
Jednak we wszystkim jest nuta optymizmu. To uświadomienie sobie, że niezależnie co straciłem z tego dobra, które mi dał Bóg (zmarnowane dobro itp) to Bóg nie jest osobą, która powie "nic nie da się zrobić". Powie "zaczynamy od nowa" a jeszcze to co da się odzyskać przywracamy. Bóg jest skuteczniejszy w działaniu w naszym wnętrzu niż program do odzyskiwania danych. U Boga nie istnieje "nie da się". On zawsze przywraca utracony pokój, radość, nadzieję, siłę. To takie duchowe "Data Recovery".
Więc jeśli duchowo wymazał ci się rok, dwa, trzy ... z Bogiem można zaczynać od nowa. To jest piękno miłosierdzia. Bóg nad wszystkim panuje.

w temacie notka z facebookowego profilu Przystanka Jezus
"Bywa, że przygniatają nas różne sytuacje, dosłownie "rozkładają na łopatki", czujemy się "przejechani walcem" - macie tak nieraz? Zastanawiające jest, że ludzie którzy mogli oderwać się od Ziemi i polecieć w kosmos wracali przemienieni - dosłownie, i nie potrafili nie mówić o Bogu. Dlaczego?
Do takiej zmiany doprowadzało ich DOŚWIADCZENIE, ODERWANIE od tego na co codziennie wpatrujemy się przez nasze obowiązki, trudności. Nie, to nie działa tak, że zapominasz na chwilę o tym co trudne. Ale zaczynasz na to patrzeć z innej perspektywy - ZACZYNASZ WIERZYĆ W WIECZNOŚĆ i już wiesz, że nie przypadek jest przyczyną sprawczą tego co istnieje. To już maleńki krok do tego, by ZAUFAĆ - nie zrozumieć, ale ZAUFAĆ.
W takie doświadczenie wprowadza modlitwa. Kiedy patrzysz na piękno, świadomie czy nieświadomie zaczynasz się modlić, to nie sprawa wyuczenia, ale naturalnego odruchu serca zachwyconego. Właśnie tak mam, kiedy staję pod rozgwieżdżonym niebem... jak teraz."
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 125 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |
Komentarze
I jeszcze ten artykuł...
I jak tu do Księdza na stronkę nie zaglądać ;)