"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Chciałby publicznie podzielić się pewną małą radością (nawiązując do notki "Krzyż i ołtarz"). Po długim "polowaniu" nareszcie udało mi się na allegro kupić krzyż, o jakim od dawna marzyłem. Już przyszedł w przesyłce - jest idealny. Od razu - jako owoc moich przemyśleń - zacznę się przed nim modlić. Na razie prywatnie - może kiedyś będę przed nim sprawował Msze św., jeśli taka będzie wola nieba i przełożonych (z taką myślą szukałem ładnego). Taki mały przyczynek pod spełnienie marzenia. Co jest pięknego w tym krzyżu - jest drzewem życia pełnym liści, na rogach symbole ewangelistów, na dole znaki męki (kielich, korona cierniowa, włócznia, pałka). Te wypustki to po brakujących figurach św. Jana i Maryi (co odkryłem po fakcie - na innej aukcji jest identyczny i kompletny krzyż - pewnie ktoś sprzedał je oddzielnie).
Teraz stoi już w miejscu mojej pracy, bo brakowało mi dużego krzyża przy moim biurku. Mam nadzieję, że i wam się ten krzyż podoba.
Myślę też - nawet jestem o tym głęboko przekonany - że kiedy modlimy się w domu dobrze jest pamiętać o tym, że wiszący na ścianie krzyż (czy stojąca na regale pasyjka) nie jest dekoracją. Powinien ogniskować naszą modlitwę. Czasem widzę to na kolędzie. Krzyżyk stawiany na stole, jakby był tylko zwyczajem albo ozdobą, a kierunek modlitwy - gdzieś w bliżej nieokreśloną przestrzeń (dobrze jeśli jest to obraz świętego, no ale wtedy krzyż na stole idzie w odstawkę). Pamiętam taki "oazowy" zwyczaj - jeszcze kiedy chodziłem do podstawówki - jak zaczynało się gdzieś modlitwę (np. na lekcji religii), to po pierwsze należało sobie uświadomić, gdzie jest krzyż i wtedy, jeśli był widoczny, następował automatyczny zwrot w jego kierunku. To był "kierunek" modlitwy - do Ojca przez Syna w Duchu Świętym.
Czytelniku - pomódl się dziś przed krzyżem (może go ucałuj). Pomódl się - jeśli możesz - za mnie.
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 151 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |