"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Zagubieni w codzienności. Zapomniani przez świat. Nieradzący sobie z problemami. Bezsilni, bezradni, dla siebie beznadziejni ... bez radości, bez nadziei, bez pomocy - bezbronni. Pogubieni czy poranieni - cienie wałęsające się po zakamarkach miast - zamknięte w bezpiecznej ograniczoności swoich mieszkań. Czy wielu jest takich? Mieszkania pokryte kurzem, w nieładzie, w monotonii codzienności. Czasem tym, co przeżywamy chcielibyśmy podzielić się z drugim człowiekiem. Żeby nasze pasje były czyjąś radością. Albo, żeby nasze doły były przedmiotem czyjeś troski i zmartwienia (takiego dobrego).
Ale nie każdy ma szczęście do posiadania przyjaciół. Czasem człowiek pozostaje sam, bo stracił przyjaciół przez swoje wybory, przez to kim nie potrafił być. Albo może ci przyjaciele byli tylko z nazwy a nie z serca. Czasem człowiek chce być sam z wyboru, bo może nie wierzy już w ludzką obecność - nie wierzy, że ktoś się przejmie jego losem. Nie na wszystko mamy wpływ, nie wszytko potoczy się według naszych marzeń. Samotny w tłumie, bezsilny, bezgłośny.
"Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzaka na stepie, nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście; wybiera miejsca spalone na pustyni, ziemię słoną i bezludną" (Jer 17,5-6). Ważne, żeby nie dać się ciemności i mrokowi, nie zgasić knotka nadziei. "Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi; nie obawia się, skoro przyjdzie upał, bo utrzyma zielone liście; także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców" (Jer 17,7-8).
Gdzie zapuszczamy te korzenie??? Czasem zapalona świeca, krzyż na stole, woda święcona, K+M+B na drzwiach, nie daje doświadczenia Jezusowej siły. Potrzeba modlitwy, potrzeba ewangelizacji - szczególnie gdy człowiek już na nic nie liczy, gdy się poddał i chce odejść.
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 175 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |