"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste i odnów w mojej piersi ducha niezwyciężonego!
(Ps 51,12)
Odnowić - przywrócić do stanu wyjściowego - takie nasuwa się nam pierwsze skojarzenie z tym słowem. Kiedy odnawiamy budynki, to z zasady chcemy, żeby wyglądał jakby dopiero co oddane do użytku. Towarzyszą temu takie miłe słowa jak: odbudowa, rewitalizacja, lifting, modernizacja, ... Odnawia się to, co się albo pobrudziło czy podniszczyło, albo straciło swoje wyjściowe piękno i obecnie straszy.
A jak rozumieć duchowo "odnowienie" (Rz 12,2), skoro nie chcemy, aby nasze życie duchowe było ruiną? Poza tym, człowiek nie jest jak budynek, który można ot tak sobie naprawić. Zawsze będzie nosicielem swojej historii życia. Co więc mamy odnawiać? Myślę, że pomaga polskie słowo, które sugeruje, że coś jest robione "od nowa" - czyli "od początku". Zatrzymam się przy tym skojarzeniu, nie wchodząc w etymologie słów i znaczeń. Chodzi o odnowę wnętrza. Dla mnie to sugestia, aby zacząć wszystko od Boga i z Bogiem.
To co duchowe odnawia tylko dobry i wszechmocny Bóg. To On czyni wszystko nowe (Ap 21,5). Odnawia nas i nasze serce oraz relacje, które budujemy, odnawiając naszą wzajemną miłość. Odnawia Kościół i czyni z niego prawdziwą wspólnotę. Dlatego bez modlitwy - czyli spotkania z Bogiem - nie ma budowania i umacniania wspólnoty. To zwyczajnie nie dzieje się ludzkimi siłami. No bo jeśli nie chcę się spotykać z Bogiem, to nie chcę mieć z Nim nic wspólnego, czyli nie chcę wspólnoty. Podobnie jest w budowaniu wspólnoty wiary - wspólna modlitwa jest ważnym fundamentem jedności a zarazem jest też tym, co pozwala przeżywać autentyczną miłość.
Tym co nadaje nowość staremu to nowe przykazanie - przykazanie miłości. Czasem więc trzeba zgodzić się, że nie ma sensu przyszywać nowej łaty do starego ubrania ani wlewać nowego wina do starych bukłaków. Czasem zwyczajnie potrzebny jest remont generalny. Ale w każdym remoncie, tak planuje się zadania, żeby wpierw zrobić tak, żeby podejmując kolejne prace, nie musieć niszczyć tego, co zrobiliśmy. Np. nikt nie maluje mieszkania, żeby zaraz pruć ściany, bo trzeba wymienić elektrykę. Dlatego w duchowych remontach zawsze na początku sprawdzamy bazę tj. relację do Boga i to, jak żyjemy nowym przykazaniem - to znaczy, na ile jesteśmy podobni do Jezusa.
Jeśli więc chcemy odnowić budynek - zbieramy materiały i ekipę. Jeśli chcemy odnowić życie (wspólnotę, rodzinę, Kościół) - zaczynamy od ożywienia modlitwy i relacji z bogiem (wiary). Bo przecież chodzi nam o solidny budynek duchowy, a nie atrapę czy prowizorkę. Proste?
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 174 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |