Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r. 

O bogactwie, ubogim Franciszku i o odchodzeniu z Kościoła.

Na jednym z forum pojawił się obrazek (umieszczony obok). Przekaz prosty. Lśniący samochód, buty, pałac - (bogactwo, powierzchowność, wyniosłość) trzeba odrzucić, bo przez sam fakt, jest złe - pytanie tylko co to za fakt. Klucz znany - stare było złe, nowe jest lepsze. Ulubione słowa wtedy to: hipokryzja, bizantyjski styl życia,  ... itp.

Kontekst - wyjęte (tendencyjnie) wypowiedzi z fb, okraszone nowomową laickich mediów i propagandy, używające ironii i kpiny. Tak to, od czasu do czasu, wraca medialnie ukuta myśl - ten straszny bogaty Kościół (najbardziej biskupi) no i ubogi i pokorny Franciszek, który zamiast mieszkać w wystawnym Pałacu Apostolskim, mieszka w Domu św. Marty. Na nic tłumaczenia samego papieża, że to z powodu, aby być bardziej między ludźmi. Bardziej medialny jest przekaz: "tamto jest beeee", "Kościół ma być ojtwarty (sic!)". I tak żyjemy już nie w faktach, ale "faktami medialnymi".

Zaraz pojawi się argument biblijny, o ubogim życiu Jezusa. OK, to ważne przesłanie Jezusowej Ewangelii, ale Jezus nie negował bogactwa, a tylko wzywał do nawrócenia tych, co w bogactwach złożyli swoją nadzieję a nie w Bogu. Tych, dla których "mieć" znaczyło więcej niż "być". Nie potrafili "być" miłosierni. Nie potępił samarytanina, że miał pieniądze, ale pokazał go za wzór, bo opatrzył pobitego i opłacił jego rekonwalescencję. Jednak wezwanie do życia ubogiego dotyczy wszystkich - bogatych i biednych. medialnie jednak jest to sytuacja typu "ty masz być biedny, ale wara wam od moich pieniędzy". Rozumiem taki argument w "lewackiej" prasie, oni nie widzą w sobie adresatów Ewangelii, jednak kiedy taki argumentem żongluje "wierzący" to warto zapytać "kolego/koleżanko a jak u ciebie jest z tym ubóstwem?" I nie mów, że to księża powinni świecić przykładem pierwsi - św. Franciszek porzucił bogactwa jako świecki. 

 

Wykorzystując narrację niektórych, odwołując się do dzisiejszego pierwszego czytania (Flp 4,10-19), można by powiedzieć, "ale ten św. Paweł, zamiast utrzymywać się jak kiedyś z wyrobu namiotów, pozawala utrzymywać się przez Filipian, a powinien być ubogi, czyli nie mieć nic" - tylko to nie jest ubóstwo. Ubóstwo w znaczeniu biblijnym, to nie jest brak niczego, ale że wszystko zawdzięczam Bogu. Jasne, że św. Paweł nie miał mercedesa, ale co to za argument - po co mieć mercedesa jak paliwo do niego zostanie wynalezione 19 wieków później - to gdzie tu logika. :P

Oczywiście biskupom nie wolno mieć mercedesów, bo gorszą i trafią do piekła ... ile razy to argument tych troskliwych i życzliwych. Jeden ktoś nawet proponował, aby kontrolować "majątki" hierarchii. Odwołując się do argumentów powyżej, tak się zastanawiam, czy  zwykłemu katolikowi przystoi mieć mercedesa, czy też będzie się smażył w piekle? Może w duchu odpowiedzialności za siebie nawzajem zabronić dóbr materialnych, albo wzajemnie się kontrolować. Statystycznie świeckich jest więcej. Przy takim "świadectwie" licznych świeckich (szczególnie tych apelujących o radykalne ubóstwo w Kościele) do kościołów trzeba będzie wstawić drzwi obrotowe, żeby ludzie się w wejściu nie stratowali.

Ludzie nie odchodzą z Kościoła (od wiary) z powodu bogactwa biskupów, tak samo jak z powodu ich biedy do niego nie wracają. Sam mogę wskazać szereg księży żyjących tak biednie, że aż ubogo. A mało kto widząc ich powie, jak chcę tak jak oni. Lepiej znaleźć "uciszacza sumienia", i powiedzieć skoro on tak żyje, to ja nie muszę inaczej. Ludzie odchodzą od wiary ponieważ nie jest ona dla nich wartością. Odchodzą od Boga, ponieważ mu nie ufają albo w niego nie wierzą. Nie modlą się, nie chcą Go poznawać. Dziś w kościołach jest dość pokaźna grupa deistów, czyli osób, deklarujących się jako "wierzę w Boga" ale nie budujących z nim jakiejkolwiek relacji. Bóg staje się dla nich wyłącznie hasłem a nie osobą. I dlatego tak łatwo jest go porzucić jeśli tylko nadarzy się lepsza propozycja. A Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi "żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie". Tak więc tam gdzie nie ma relacji z Bogiem żywym, tam się nim wzgardzi.

To jak w przypowieści o marnotrawnym synu. Nie ma szacunku do Ojca, to można zabrać co nam się wydaję, że nasze i sobie pójść. Paradoksalnie w tej przypowieści ojciec oddał swój majątek, bo dopóki żył, nie należał do syna, nie było wiec to jego bogactwo. A przecież - patrząc na więzi rodzinne w tamtych czasach - taka prośba na dworze np. królewskim zakończyła by się zabiciem syna. Tak więc miłosierdzie ojca objawia się już na początku - przeżył. Możliwe, że ojciec myślał, może kiedyś się opamięta, może odkryje jak go kocham. Uszanował jego wolność - dał mu czas. Wielu wiec podobnie mówi dziś Kościołowi, dawaj co nam się należy i papa. Droga powrotna do Kościoła prowadzi przez ponowne odkrycie kim jest Ojciec i co dla nas robi.

Dlatego w ewangelizacji głoszę miłość Boga, a nie zachwalam moje ubóstwo. Bo gdybym rozdał na jałmużnę całe bogactwo a nie miał miłości, byłbym niczym. Wychodząc na kazanie, chwalę Boga a nie mój zapuszczony i poobijany samochód. Bo samochód ani ja nie zbawiamy. Nie tłumaczę błędów innych ludzi, bo nie mam wglądu w ich serca, ale mówię o Bogu miłosiernym, który jest ratunkiem dla każdego syna. I tego marnotrawnego i tego, który był przy ojcu, ale czuł się jak niewolnik.

Łatwo jest stać z boku i mówić, "ooooooo gdyby X lub Y, albo bp X lub kard.Y żyli tak a siak, to ludzi byłoby w kościołach pełno, a papież Franciszek to .... ". Takim nie przeszkadzają pełne kościoły ludzi pustych w środku. Ja wolę, aby będący w kościele (nawet w małej liczbie) byli pełni Boga. Bo tacy - odkrywając Boga jako źródło radości - nie tylko Go nie porzucą, ale innych do Niego przyprowadzą. To Bóg jest naszym bogactwem.

 

Ps. Zamyślenie retoryczne. Czy na pewno powiedzenie "fakt autentyczny" jest pleonazmem? Bo coraz więcej w mediach (w tym w sieci) takich faktów, które z prawdą - w tym z autentycznością - mają niewiele wspólnego. Co więcej, upierający się przy nich czy je podtrzymujący - wbrew logice i prawdzie - wcale nie zabiegają o to, czy ukazywane "fakty" mają potwierdzenie w rzeczywistości. Uważajmy na mity i nie nazywajmy ich faktami, podobnie jak telewizyjne programy informacyjne np. Wydarzenia, Fakty, Wiadomości lepiej nazywać: "Redakcyjne interpretacje na temat". Bo śledząc media równie ważne jest zauważyć co się mówi, jak również o czym się milczy lub o czym mówi się głośno a o czym szepce. Koniec zamyślenia.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


Anti-spam: complete the taskJoomla CAPTCHA

 

Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->]

Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.

 

 

„Bonum est communicandum.”
 

"Dobrem należy się dzielić" (xtm) <><

Tak dla ŻYCIA

Aborcja to świadome morderstwo dokonane na niewinnym i bezbronnym CZŁOWIEKU !!!

#zaŻyciem #prolife #StopAborcji

Każde poczęte dziecko ma unikalny kod DNA!!! Tak mówi nauka i tak wychodzi w badaniach laboratoryjnych. Jest to zatem jego/jej (dziecka) ciało. Niech świat pozwoli im żyć, rosnąć, rozwijać się. TAK DLA ŻYCIA!

Nie dla prenatalnego mordowania niewinnych, nienarodzonych, dzieci!

Aborcja nie jest prawem człowieka, jest pozbawieniem niewinnego, nienarodzonego, człowieka jego najważniejszego prawa - prawa do życia.

[Życie człowieka od poczęcia do narodzin]

[Modlitwa do Matki Bożej z Guadalupe za nienarodzonych i ofiary aborcji]

[Duchowa Adopcja dziecka poczętego.]

Mój blog: "Jakby w zwierciadle" "W świecie ducha i ciała:
Moje zdania i uwagi".

Św. Tomasz Z Villanova OESA, Abp

„To, co poprzednie pokolenia uważały za święte, świętym pozostaje i wielkim także dla nas, przez co nie może być nagle zabronione czy wręcz uważane za szkodliwe. Skłania nas to do tego, byśmy zachowali i chronili bogactwa będące owocem wiary i modlitwy Kościoła i byśmy dali im odpowiednie dla nich miejsce”.

Benedykt XVI -> [www]

 

Pray for peace!

http://tmoch.net/jupgrade/images/grafika2020/Serce_Jezusa_ikona_.jpgNajświętsze Serce Pana Jezusa
- zmiłuj się nad nami

„Nie o zemstę, lecz o pamięć i prawdę wołają ofiary”.

#wołyń43pamietamy

Kromka Słowa!

Pontifex_pl

Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl.
lub na *[Nauczanie papieskie]

U mnie odwiedź dział: papieska inspiracja.

 -> [Modlitwa za papieża ] 

Transmisja na żywo z Watykanu: https://www.youtube.com/watch?v=J6MqpK91bEA

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013), BXVI


Pan mój i Bóg mój

Mój manifest duchowy
Elizeusz

www: Elizeusz.pl

Katecheza przedchrzcielna:
-> konferencje, kto może być chrzestnym?, potrzebne dokumenty.

Święta Trójca w Błoniu

 Parafia Świętej Trójcy w Błoniu
www: parafia-blonie.com.pl

ul. Jana Pawła II 5
05-870 Błonie

FB: Parafianie - Parafia św Trójcy w Błoniu

"Cum Deo plus possum.
Deo adiuvante plus possum.
Cum Deo omnia possum.
Omnia possum in eo qui me confortat." 


„Z Bogiem mogę więcej.
Z pomocą Boga mogę więcej.
Z Bogiem mogę wszystko.
Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.” 

     

Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :)  Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. 

     
   
    Copyright © 2026 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r.