"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Oto stoję u drzwi i kołaczę:
jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy,
wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną".
(Ap 3,20)
W mojej parafii od początku Adwentu trwa czas Wizyt Duszpasterskich *(potocznie kolędowy). Tak więc praktycznie każdy wieczór upływa na pukaniu do drzwi. Tak sobie w temacie pomyślałem. Wielu podobnie patrzy na odwiedziny Jezusa w swoim sercu. Często wyborami mówimy "Panie Jezu, jesteśmy nieprzygotowani, zapraszamy innym razem" co i tak w praktyce oznacza "nie widzimy w tym sensu, nie życzymy sobie". Niektórzy wyjrzą przez judasza (co w odniesieniu do Jezusa jest wyjątkowo trafne) i pozostawią drzwi zamknięte. Czasem jest deklaracja, że "ja jestem wierzący, nawet na drzwiach wypiszę K+M+B, tylko jak usłyszę pukanie do drzwi, to ściszę rozmowę, grzecznie przeproszę, że nie dziś". Obraz jest o tyle ciekawszy, że w naszej parafii wizyty księdza można spodziewać się raz na dwa lata, więc jak ktoś powie "innym razem" to w praktyce oznacza to przy kolejnej wizycie odmowa oznacza 4 lata - to prawie jak ewangeliczne szukanie owocu na drzewie figowym. Hmmmm= ciekawy obraz.
Oddzielna kwestia to czas rozmów podczas wizyty. Ja - tradycyjnie - staram się nawiązywać do relacji z Jezusem, szczególnie dotykając kwestii modlitwy. Na obrazkach jest adres mojej strony, dla młodzieży przygotowałem autorski obrazek z pieczątkami - żeby mieli kontakt do mnie. Jednak równie często zwracam uwagę na obecność i rolę Pisma Świętego. Sugeruję czytanie Pisma (szczególnie Ewangelii), modlitwę Słowem (lectio divina), doradzam zakup współcześniejszych przekładów. Nosząc ze sobą NT edycji św. Pawła - jeśli jest okazja - czytam hymn o miłości.
Niedawno miałem kilka ciekawych spotkań. W jednym domu na pytanie "czy ma pan Pismo Święte?", pan przyniósł ewangelię Judasza. I innym domu jedynym Pismem była protestancka Biblia Warszawska sprzed lat 60-tych z zupełnie niedzisiejszym językiem. Ale rodzina twierdziła, że Pismo czyta. Tak więc przeczytałem im losowy fragment i zapytałem, czy wiedzą o czym było - oczywiste, że nawet nie rozumieli użytych tam słów. Obiecali kupić nowe Pismo. Czasem jak pytam, czy mają Pismo - rozpoczyna się gorączkowe poszukiwanie - "kiedyś tu było". W wielu domach jest tylko Nowy Testament - a przecież w Starym Testamencie też uczymy się słuchać Boga. Jednak najczęściej pojawia się prawidłowość, że Pisma nie czytamy lub mówimy, że nie mamy czasu. I na nic zaproszenia ze strony papieży, na nic powszechny i łatwy dostęp do Pisma (różne formaty i tłumaczenia), jak człowiek gdzieś na przeświadczenie, że się nie da i nie warto. Tak prawdziwe jest opowiadanie Brandstaettera "Lament nieczytanej Biblii".
Ale są też miłe doświadczenia. Ludzie będący we wspólnotach pokazują swoje sczytane i pozakreślane Pisma. W jednym domu - młode małżeństwo - na stole leży piękna złota biblia paulistów - pytam rodziny, czy to dla księdza - mówią, że tak - to ich prezent ślubny - a w sypialni każde z nich ma swój własny egzemplarz. I innym domu różne tłumaczenia plus komentarze - pewnie niejeden ksiądz by pozazdrościł takiej biblioteczki. Jeszcze w innym pani mówi, że ma zawsze otwartą biblię na stole, która motywuje ja do czytania nawet urywków, bo wciśnięta pomiędzy książki nie była wyjmowana, a tak prowokuje. Jeśli widzi się w Słowie Bożym wartość i źródło wiary to czytanie Pisma Świętego staje się przyjemnością i normalnością a nie heroizmem i pańszczyzną.
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 149 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |