"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Pierwsze skojarzenie z dwoma datami: 14 lutego - dzień zakochanych, 15 lutego - dzień singla, tak przynajmniej trąbiły internetowe witryny. Nagle św. Faustyn stał się partonem singli. Ciekawe czy zainteresowany o tym wie. Oczywiście tego nie dowiemy się z martyrologium ale z TV. No bo jak ktoś już sobie wymyślił ten nieszczęsny dzień singla to musiał znaleźć patrona, no bo jak tak bez. A że akurat 15 wspominany jest ten święty - to mu się trafiło. I tak - jedni chcą świętować walentynki inni faustynki - czymkolwiek te ostatnie są. Pierwsi kupują róże i fiołki a drudzy hmmmm, kaktusy? palmy? rosiczki?
Nie wiem jaka pokrętna logika kazała uczynić św. Faustyna patronem singli, skoro po pierwsze nie poniósł męczeństwa sam, ale z bratem Jowitem, a po drugie nie był w związku gdyż on był kapłanem a jego brat diakonem.
Ale w te dni wspominany też innych katolickich świętych. I tak czternastemu patronują święci Cyryl i Metody, zaś 15 wspominany bł. ks. Michała Sopoćkę - spowiednika i kierownika duchowego św. siostry Faustyny Kowalskiej. I tu pojawia się pewna sympatyczna zagwostka. A może święci Cyryl i Metody zostaliby patronami zakochanych zaś bł. ks. Michał partonem singli? Nadawali by się idealnie. Dwaj bracia zakochani w Jezusie - głoszący Go tym, którzy jeszcze nie mieli szansy Go poznać. Drugi zaś formator osoby żyjącej dla Jezusa, apostoł Bożego Miłosierdzia. Wtedy trochę inaczej - mniej pop-kulturowo - rozumie się słowa zakochany czy singiel. Odniesienie do osoby Jezusa zmienia wiele. Prawda?
Z drugiej strony biedni są w te święta św. Walenty i św. Faustyn. Już mało kto pamięta, że są męczennikami. Podobnie jak św. Mikołaja pop-kultura odziera ich z świętości. Pozostaje patronowość porównywalna z nadaniem imienia np. szkole czy fundacji. A świętość to przecież nic innego jak naśladowanie i upodobnienie się do Jezusa. Tak więc pomijając pragnienia bycia zakochanym czy singlem - zachciejmy być święci - czyli jezusowi. Bóg nie chce, abyśmy byli wyłącznie zakochani - On chce, abyśmy kochali i byli kochani. A co z byciem singlem? Wolą Boga jest to, że nawet jeśli osoba żyjąca sama nie jest powołana do samotności. Bóg zaprasza człowieka do budowania relacji, bo tylko w nich można tak naprawdę okazać się miłosiernym.
Podsumowując. Święci wyznawcy i męczennicy, którzy oddaliście życie za Jezusa - módlcie się za nami - czy to zakochanymi czy singlami.
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 151 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |
Komentarze