"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Mówi się, że największym niebezpieczeństwem jest otrzaskać się ze świętością. Kiedy to co nieskończone i niepojęte staje się dla nas banalne. Stajemy się nieczuli na obecność Boga. Dlatego bojaźń Boża jest tym darem Ducha Świętego, o który powinniśmy prosić, aby nie lekceważyć Boga i Jego darów. Ostatnio uzmysłowiły mi to zagrożenie trzy obrazy.
Pierwszy. Msza w Boże Ciało. Ksiądz proboszcz mówi dobre i duchowe kazanie. Gościnna zakrystia sąsiadów. Dwóch starszych panów, chyba dla kamuflażu przebranych w komże, gada w najlepsze. Widać ich głoszone słowo nie dotyczy (a na pewno nie dotyka), oni służą do Mszy, a teraz jest przerwa, bo to przecież kazanie. Raz dyskretnie zwrócona uwaga, drugi raz, trzecia nie dyskretna "cichoooo" . I jak tu doświadczyć mocy Bożej?
Obraz drugi. Po rozdzielanej Komunii widzę, że na patenie jest dużo partykuł Najświeższego Sakramentu. Przynoszę do ołtarza i delikatnie zgarniam do cyborium. I słyszę głos zniecierpliwionego kapłana: "to do puszki?". Ktoś powie "szczegół semantyczny", "łapanie za słówka". Ale jeśli wierzymy, że w każdej cząstkę jest nieskończony i pełen majestatu Pan wszechświata, to nie chodzi tu o słowa. A czemu nie mam uwielbiać tego daru życia wyrażonego w tej cząstce? Modlić się? Okazać szacunek? Jak poczęte dziecko, znak świętości.
Obraz trzeci. Nabożeństwo czerwcowe zaraz po mszy. Kapłan nie odstawia z ołtarza ani mszału, ani ampułki, ani kielicha. Usuwa tylko na boki ołtarza. I tak w bałaganu wystawia Najświętszy Sakrament. Leń, głupiec? Nie wiem, nie osądzam. Ale liturgicznie znak fatalny.
Możemy otrzaskać się ze świętością. Może dlatego tak mało jej w nas i tak wiele jest dla nas niewykonalne.
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 194 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |