"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Miłuję Cię, Panie,
Panie, mocy moja,
Panie, opoko moja i twierdzo,
mój wybawicielu.
Priorytety mamy różne, ale w dzisiejszej Ewangelii Jezus wskazuje ten najistotniejszy w życiu Jego ucznia - MIŁOŚĆ. Przyjęcie tej prawdy w całej rozciągłości jest rzeczywiście priorytetowe (najważniejsze) jeżeli rzeczywiście chcemy wypełnić Bożą wolę. Ten kto nie kocha nie potrafi w pełni zachwycić się Bogiem i Jego darami, nie potrafi też w pełni odkryć dobra w sobie i innych. Bez miłości liche i mało owocne jest życie wiarą.
Ale jest to wskazanie również wymagające, bo nie można Boga kochać kawałkiem siebie. Boża miłość ma stać się dla nas jak krew w organizmie - tam gdzie dociera, przynosi życie, gdzie jest zator - rodzi się martwica, grozi człowiekowi zawał. Możemy sobie dziś zadać pytanie: czy rzeczywiście to miłość jest dla mnie ważna? Czy staje się ona dla mnie oparciem, siłą, motywacją do dobra, ... Mamy zwrócić się od tego co martwe (bożków) do Tego, kto daje życie - do Boga żywego. To ta miłość (Bóg, który kocha) jest naszym ratunkiem. Przyjmijmy dar przykazania miłości. Nie jako prawa, które nas ogranicza, ale jako prezent by żyć pełnią życia - być szczęśliwym.
Homilia z 19:15:
Dzisiejsze czytania: Wj 22.20-26; Ps 18,2-4.47.51ab; 1 Tes 1,5c-10; J 14,23; Mt 22,34-40
![]()
Inspirujące rozważanie:
Niedzielne rozważania z "Gościa Niedzielnego"
Lectio divina i homilia na stronie biblista.pl
ks. Wojciech Węgrzyniak - medytacja
ks. Tomasz Jaklewicz - Kiedyś wreszcie będziesz miłował ...
![]()
"(...) Jego nowość polega właśnie na połączeniu tych dwóch przykazań - miłości Boga i miłości bliźniego - ukazując, że są one nierozerwalne i uzupełniają się, są dwoma stronami tego samego medalu. Nie można miłować Boga, nie miłując bliźniego i nie można kochać bliźniego, nie miłując Boga. Papież Benedykt pozostawił nam o tym piękny komentarz w swojej pierwszej encyklice Deus caritas est (nr. 16-18).
Faktycznie, widzialnym znakiem, jaki chrześcijanin może ukazać, by dać światu, innym a także swojej rodzinie świadectwo o miłości Boga, jest miłość braci. Przykazanie miłowania Boga i bliźniego jest pierwsze, nie dlatego, że stoi na czele spisu przykazań. Jezus nie stawia go na szczycie, ale w centrum, ponieważ jest ono istotą, z której wszystko powinno wypływać i do której wszystko powinno powracać i się odnosić.
Tak więc w świetle słowa Jezusa, miłość jest miarą wiary, a wiara jest duszą miłości. Nie możemy już więcej oddzielać życia religijnego od służby na rzecz braci, tych konkretnych braci, których spotykamy. Nie możemy już więcej oddzielać modlitwy, spotkania z Bogiem w sakramentach od wysłuchania bliźniego, od bliskości względem jego życia, a szczególnie jego ran. Pamiętajcie o tym: miłość jest miarą wiary. Jak bardzo kochasz? A każdy niech sobie odpowie. Jaka jest Twoja wiara? Moja wiara jest taka, jak miłuję. Wiara zaś jest duszą miłości.
Pośród gęstego lasu zasad i przepisów - legalizmów wczorajszych i dzisiejszych - Jezus dokonuje wyłomu, który pozwala nam zobaczyć dwa oblicza: oblicze Ojca i oblicze brata. Nie przekazuje nam dwóch wzorców czy dwóch przykazań, ale dwa oblicza, a nawet jedno oblicze, oblicze Boga, które odzwierciedla się w wielu obliczach, ponieważ w obliczu każdego brata, zwłaszcza najmniejszego, słabego i bezbronnego obecny jest obraz samego Boga. I musimy postawić sobie pytanie, czy kiedy spotykamy jednego z tych braci, czy potrafimy w nim rozpoznać oblicze Boga: czy jesteśmy do tego zdolni?
W ten sposób Jezus daje każdemu fundamentalne kryterium, na którym można oprzeć swoje życie. Ale przede wszystkim dał nam swego Ducha, który pozwala nam miłować Boga i bliźniego, tak jak On, z sercem wolnym i hojnym. (...) ".
pp. Franciszek, Anioł Pański 26.10.2014
![]()
Ubogacające komentarze:
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 144 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |