"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Wzór! Jaki ziemski, tacy ziemscy - niby oczywiste. Bo jaki wzór wybierzemy dla naszego życia, taki będziemy realizować. Wybierajmy zatem ten niebieski. Sprawdzianem naszych motywacji, wzorców, staje się przykazanie miłości, a szczególnie kwestia miłości nieprzyjaciół. Jeśli pytam się o motywację przebaczenia, to kiedy ludzka już nie wystarcza, przychodzi na niebieska "bo o to prosi mnie Jezus". Piękne zaproszenie (bo do miłości nie można przymusić) kieruje do nas Jezus: miłujcie (...) dobrze czyńcie (...) błogosławcie (...) módlcie się (...), aby radykalnie wejść w moc i realność słowa "bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny". Niech miarą naszego życia będzie miłosierdzie! Nie pękajmy!
![]()

Do przemyślenia: Jak w konkretach wyraża się moje bycie miłosiernym?
Na ile staram się przebaczyć i zapomnieć o doznanych krzywdach?
![]()
Homilia z Mszy św. 12.30:
Homilia z Mszy św. 19.00:
Dzisiejsze czytania: 1Sm 26, 2. 7-9. 12-13. 22-23; Ps 103(102), 1b-2. 3-4. 8 i 10. 12-13; 1Kor 15, 45-49; J 13, 34; Łk 6, 27-38
"Chrześcijanin na zło odpowiada dobrem" - Anioł Pański z pp. Franciszkiem - 20.02.2022r.
[Anioł Pański z pp. Franciszkiem, 20 luty 2022 r.]
![]()
Wehikuł czasu:
Duchowe Zamyślenie: VII Niedziela zwykła (24.02.2019), Rok C
![]()
Inspirujące rozważanie (niedziela):
Niedzielne rozważania z "Gościa Niedzielnego"
Lectio divina i homilia na stronie biblista.pl
ks. Wojciech Węgrzyniak - medytacja
Szkoła Słowa Bożego - Rozważania niedzielne Rok C
Szkoła Formacji Duchowej - lectio divina, echo Słowa, skrutacja
![]()
Ubogacające komentarze
![]()

Anioł Pański z pp. Franciszkiem
20 lutego 2022 r.
Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!
W Ewangelii dzisiejszej liturgii Jezus daje uczniom kilka podstawowych wskazówek dotyczących życia. Pan odnosi się do najtrudniejszych sytuacji, będących dla nas sprawdzianem, stawiających nas wobec tych, którzy są dla nas wrogami i nieprzyjaciółmi, tych, którzy zawsze starają się wyrządzić nam zło. W takich przypadkach uczeń Jezusa jest wezwany, by nie poddawać się instynktowi i nienawiści, lecz aby pójść dalej, znacznie dalej. Trzeba wykraczać poza instynkt, poza nienawiść. Jezus mówi: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą” (Łk 6, 27). A jeszcze bardziej konkretnie: „Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi” (w. 29). Kiedy to słyszymy, wydaje nam się, że Pan żąda od nas rzeczy niemożliwych. A poza tym, dlaczego miłować nieprzyjaciół? Jeśli nie reagujemy na tyranów, to każde nadużycie władzy ma zielone światło, a to nie jest w porządku. Ale czy rzeczywiście tak jest? Czy Pan naprawdę żąda od nas rzeczy niemożliwych, wręcz niesprawiedliwych? Czy tak jest naprawdę?
Zastanówmy się najpierw nad tym poczuciem niesprawiedliwości, które odczuwamy w „nadstawianiu drugiego policzka”. I pomyślmy o Jezusie. W czasie swojej męki, podczas niesprawiedliwego procesu przed arcykapłanem, w pewnym momencie otrzymuje policzek od jednego ze sług. Co czyni? Nie obraża go, lecz mówi do strażnika: „Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?” (J 18,23). Żąda wytłumaczenia się z zadanego mu zła. Nadstawianie drugiego policzka nie oznacza milczenia, poddawania się niesprawiedliwości. Jezus swoim pytaniem potępia to, co jest niesprawiedliwe. Ale czyni to bez gniewu, bez przemocy, raczej uprzejmie. Nie chce wywoływać kłótni, ale rozbroić urazę: to jest ważne wspólnie gasić nienawiść i niesprawiedliwość, starając się uratować winnego brata. Nie jest to łatwe, ale Jezus to uczynił i mówi nam, abyśmy i my tak czynili. To jest nadstawianie drugiego policzka: łagodność Jezusa jest silniejszą odpowiedzią, niż zadany mu cios. Nadstawianie drugiego policzka nie jest chowaniem się przegranego, lecz działaniem tego, który ma większą siłę wewnętrzną: nadstawianie drugiego policzka jest zwyciężaniem zła dobrem, które otwiera szczelinę w sercu nieprzyjaciela, demaskuje bezsens jego nienawiści. A ta postawa, to nadstawianie drugiego policzka, nie jest podyktowane kalkulacją czy nienawiścią, lecz miłością. Drodzy bracia i siostry, to właśnie bezinteresowna i niezasłużona miłość, którą otrzymujemy od Jezusa rodzi w naszych sercach sposób postępowania podobny do Jego sposobu postępowania, odrzucający wszelką zemstę. Jesteśmy nawykli do zemsty: „Ty zrobiłeś mi to, ja uczynię ci tamto”, albo do trzymania w sercu tej urazy, urazy, która rani, niszczy osobę.
Przejdźmy do drugiego zarzutu: czy to możliwe, aby człowiek zaczął miłować swoich nieprzyjaciół? Gdyby to zależało tylko od nas, byłoby to niemożliwe. Pamiętajmy jednak, że gdy Pan czegoś wymaga, to chce to dać. Nigdy Pan nie żąda od nas czegoś, czego najpierw nam nie daje. Kiedy mówi mi, abym miłował moich nieprzyjaciół, to chce mnie obdarzyć zdolnością, żeby to uczynić. Bez tej zdolności nie moglibyśmy, ale On mówi ci abyś „miłował nieprzyjaciela” i daje ci zdolność do miłości. Św. Augustyn tak się modlił – posłuchajcie, jaka to piękna modlitwa: „Panie, udziel mi tego, co nakazujesz – i co chcesz, nakazuj” (Wyznania, X, 29), ponieważ dał to już wcześniej. O co mamy Go prosić, co Bóg chętnie nam daje? Siłę miłości, która nie jest rzeczą, lecz pewną obecnością, jest Duchem Świętym. Siłą miłości jest Duch Święty i z Duchem Jezusa możemy na zło odpowiadać dobrem, możemy miłować tych, którzy wyrządzają nam zło. Tak właśnie czynią chrześcijanie. Jak smutne jest to, gdy ludzie i narody, dumne z bycia chrześcijanami, postrzegają innych jako wrogów i myślą o prowadzeniu wojny przeciwko sobie! To bardzo smutne.
A czy my staramy się żyć zachętami Jezusa? Pomyślmy o konkretnej osobie, która wyrządziła nam coś złego. Niech każdy pomyśli o jednej osobie. Często jest tak, że gdy doznaliśmy od kogoś zła, myślimy o tej osobie. Być może tkwi w nas jakaś uraza. Postawmy więc tę urazę obok obrazu Jezusa, łagodnego podczas procesu, po tym jak Go spoliczkowano. A potem prośmy Ducha Świętego, aby zadziałał w naszych sercach. Wreszcie módlmy się za tych, którzy nas skrzywdzili: modlitwa za tych, którzy nas skrzywdzili (por. Łk 6, 28). Kiedy ktoś zrobił nam coś złego, natychmiast idziemy i opowiadamy o tym innym, czujemy się ofiarami. Zatrzymajmy się i pomódlmy się do Pana za tę osobę, aby jej pomógł, a wtedy to uczucie urazy ustąpi. Modlitwa za tych, którzy nas źle potraktowali jest pierwszą rzeczą, aby zło przemienić w dobro. Modlitwa.
Niech Maryja Panna pomaga nam być budowniczymi pokoju wobec wszystkich, a szczególnie wobec tych, którzy są nam wrodzy i których nie lubimy.
za: papiez.wiara.pl, podkreślenia moje.
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 281 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |