"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
W człowieczym zagubieniu, w człowieczej grzeszności, człowiek nie jest skazany na zagładę. Miłosierdzie Boże wskazuje sposoby wyjścia z wszelkiej ciemności. Bóg poszukuje człowieka, wzywa do siebie, wychodzi naprzeciw. Szanując wolność ukazuje miłość i zaprasza do odkrycia w Nim źródła dobra, źródła szczęścia, źródła życia. Ewangelia zaprasza nas dziś, aby spojrzeć na Boga, który walczy o człowieka. Zaprasza nas, abyśmy w Nim odnaleźli samych siebie.
Ojciec jest dobry! Dlatego, kiedy przychodzi opamiętanie, synowi łatwiej jest wrócić do niego i prosić o szansę bycia najemnikiem. Ale miłosierny - pełen miłości - Ojciec nie chce mieć najemnika, ale chce mieć na powrót syna. Każde nasze odejście od Niego, jest wejściem w śmierć i zagubienie. Dlatego właśnie Jezus umarł za nas na krzyżu (dobrowolnie wszedł z śmierć i zagubienie), aby nas w tym doświadczeniu odnaleźć i przyprowadzić na nowo do źródła radości. Każdy z nas może może być odnaleziony przez Dobrego Pasterza.
Kiedy nie widzi się celu, kiedy nie kontroluje się drogi, kiedy dopada zmęczenie lub ciemność, gdy nie zna się trasy i nie ma mapy - tak łatwo się zgubić. Podobne doświadczenie może się przydarzyć człowiekowi na jego duchowej drodze. Kiedy brakuje miłości a Bóg wydaje się daleki, bo nie jest znany - człowiek może się bardzo pogubić. Może nawet zacząć oddawać cześć bożkowi - może ubóstwić siebie - może zatracić sens i nadzieję. Czasem wydaje się, że taki "bożek" jest wygodny - no bo nie wymaga, jest na miarę naszych wyobrażeń. Jednak to co jest pewne, to że taki "bożek" nie kocha, nie wspiera, nie pomaga - czyni nas bezbronnymi wobec zła. Jezus przychodzi, aby każdego z nas odnaleźć i sprowadzić do domu. Na nowo dać nam doświadczenie tego, że jesteśmy kochani. Pozwólmy, aby objawił nam swoje ścieżki. Niech nas nimi bezpiecznie prowadzi. Wtedy radość na pewno nas nie ominie. Za św. Pawłem chcę dziś powtórzyć: "A Królowi wieków nieśmiertelnemu, niewidzialnemu, Bogu samemu - cześć i chwała na wieki wieków! Amen".
![]()
Dziś, pod hasłem "Ja jestem drogą, prawdą i życiem", rozpoczynamy XII Tydzień Wychowania. Na stronie https://tydzienwychowania.pl/ znajdziemy stosowne materiały.

Do przemyślenia: Jak przeżywam dar Bożego miłosierdzia?
![]()
Homilia z Mszy św. o 12.30:
Homilia z Mszy św. o 19.00:
Dzisiejsze czytania: Wj 32,7-11.13-14; Ps 51,3-4.12-13.17 i 19; 1 Tm 1,12-17; 2 Kor 5,19; Łk 15,1-32
#MODLITWA: "Boże, Stwórco i Rządco wszechświata, † wejrzyj na nas i daj nam całym sercem służyć Tobie, * abyśmy mogli doznawać skutków Twojego miłosierdzia. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.". #Amen.
"Bóg pragnie, byśmy byli otwarci na tych, którzy się od Niego oddalili" - pp. Franciszek, 11.09.2022 r.
[Anioł Pański z papieżem Franciszkiem, 11.09.2022]
![]()
Wehikuł czasu:
2019
Duchowe zamyślenie: XXIV niedziela zwykła (11.09.2016) Rok "C"
Duchowe zamyślenie: XXIV Niedziela Zwykła (15.09.2013) Rok "C"
![]()
Inspirujące rozważanie (niedziela):
Niedzielne rozważania z "Gościa Niedzielnego"
Lectio divina i homilia na stronie biblista.pl
ks. Wojciech Węgrzyniak - medytacja
Szkoła Słowa Bożego - Rozważania niedzielne Rok C
Szkoła Formacji Duchowej - lectio divina, echo Słowa, skrutacja
![]()
Ubogacające komentarze
"Słowo na niedzielę", TVP -> https://vod.tvp.pl/website/slowo-na-niedziele,1141
![]()

Anioł Pański z papieżem Franciszkiem
11 września 2022 r.
Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!
Ewangelia dzisiejszej Liturgii przedstawia nam trzy przypowieści o miłosierdziu (por. Łk 15, 4-32): nazywają się tak, ponieważ ukazują miłosierne serce Boga. Jezus opowiada je reagując na szemranie faryzeuszy i uczonych w Piśmie, którzy mówią: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi” (w. 2). Gorszyli się, ponieważ Jezus był pośród grzeszników. Jeśli dla nich jest to religijnie gorszące, to Jezus, przyjmując grzeszników i jedząc z nimi objawia nam, że Bóg jest właśnie taki: nikogo nie wyklucza, chce obecności wszystkich na swojej uczcie, bo wszystkich kocha jak swoje dzieci, wszystkich, nikogo nie wyłączając, wszystkich. Zatem te trzy przypowieści streszczają serce Ewangelii: Bóg jest Ojcem i przychodzi, by nas szukać, za każdym razem gdy się zagubiliśmy.
Istotnie bohaterami przypowieści, reprezentującymi Boga, są pasterz szukający zagubionej owcy, kobieta, która znajduje zagubioną monetę, oraz ojciec syna marnotrawnego. Zatrzymajmy się na aspekcie wspólnym dla tych trzech bohaterów. Wszyscy troje mają w istocie pewien wspólny aspekt, który moglibyśmy określić w następujący sposób: niepokój z powodu braku, bo brakuje tobie owcy, brakuje monety, brakuje syna. : niepokój spowodowany brakiem. Przecież wszyscy troje gdyby trochę policzyli, mogliby spokojnie siedzieć: pasterzowi brakuje owcy, ale ma dziewięćdziesiąt dziewięć innych – „niech się straci” -; kobiecie brakuje monety, ale ma dziewięć innych; a także Ojciec ma jeszcze jednego syna, posłusznego, któremu może się poświęcić, po co myśleć o tym, który odeszła, by wieść rozwiązłe życie?. Natomiast w ich sercach – pasterza, kobiety i ojca - pojawia się niepokój o to, czego brakuje: owiec, monety, syna, który odszedł. Ten, kto kocha, niepokoi się o tego, którego brakuje, tęskni za tym, który jest nieobecny, szuka tego, który się zagubił, czeka na tego, który się oddalił. Chce bowiem, aby nikt się nie zatracił.
Bracia i siostry, taki jest Bóg: nie jest „spokojny”, gdy oddalamy się od Niego, jest zasmucony, drży w swoim wnętrzu; i wyrusza na poszukiwanie nas, aż weźmie nas z powrotem w swoje ramiona. Pan nie kalkuluje strat i ryzyka, On ma serce ojca i matki, i cierpi z powodu braku umiłowanych dzieci. „Ale dlaczego cierpi, skoro ten syn jest nieszczęśnikiem, poszedł sobie?”. Cierpi, cierpi. Bóg cierpi z powodu naszego oddalenia, a gdy się zagubimy, czeka na nasz powrót. Pamiętajmy: zawsze Bóg czeka na nas z otwartymi ramionami, niezależnie od sytuacji życiowej, w której się zagubiliśmy. Jak mówi psalm, On nie zaśnie, zawsze czuwa nad nami (por. 121, 4-5).
Spójrzmy teraz na siebie samych i zadajmy sobie pytanie: czy naśladujemy w tym Pana, to znaczy, czy mamy niepokój braku? Czy tęsknimy za tymi, którzy są nieobecni, za tymi, którzy oddalili się od życia chrześcijańskiego? Czy nosimy w sobie ten wewnętrzny niepokój, czy też jesteśmy pogodni i niezmąceni we własnym gronie? Innymi słowy, czy ten kogo nie ma w naszych wspólnotach, brakuje nam naprawdę, czy też udajemy i nie dotyka to naszych serc? Czy ten, kogo brakuje w moim życiu, brakuje naprawdę? Czy też jest nam wygodnie we własnym gronie, cicho i błogo w naszych grupach – „uczęszczam do świetnej grupy apostolskiej…” - bez współczucia dla tych, którzy są daleko? Chodzi nie tylko o bycie „otwartym na innych”, to jest Ewangelia! Pasterz w przypowieści nie powiedział: „Mam już dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, któż każe mi iść i szukać zagubionej, tracić czas?”. Natomiast poszedł. Zastanówmy się zatem nad naszymi relacjami: czy modlę się za niewierzącego, za tego, który jest daleko, za tego, który jest rozgoryczony? Czy przyciągamy dalekich poprzez styl Boga, który jest bliskością, współczuciem i czułością? Ojciec prosi nas, abyśmy byli wrażliwi na dzieci, za którymi najbardziej tęskni. Pomyślmy o jakiejś osobie, którą znamy, która jest nam bliska, a która może nigdy nie słyszała, by ktoś powiedział jej: „Wiesz, jesteś ważny dla Boga”. „Ale ja jestem w sytuacji nieprawidłowej, uczyniłem to zło, tamto inne...” – „Jesteś ważny dla Boga”, trzeba to powiedzieć: „nie ty Go szukasz, ale On ciebie szuka”.
Niech nas, będących mężczyznami i kobietami o niespokojnych sercach, nurtują te pytania i módlmy się do Matki Bożej, matki, która niestrudzenie nas szuka, troszczy się o nas, swoje dzieci.
za: papiez.wiara.pl, podkreślenia moje.
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 293 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |