"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa,
i ubogiego, co nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim,
nędzarza ocali od śmierci.
Dla wielu każdy kolejny dzień jest gonitwą, bieganiem od spraw do spraw, ciągły życiem w pędzie. Dzisiejsza uroczystość - nawiązując do słów kolędy "Mędrcy świata" - paradoksalnie stawia nam pytanie: "Dokąd tak pędzisz? Co jest dla ciebie ważne?". Czy szukamy w tym świecie autentycznie tego, co jest źródłem największej mądrości? Kogoś, kto daje pokój światu? Orszaki w wieli miastach będą okazją do zadania sobie tego pytania. Czy moja wiara jest autentyczną gotowością spotkania z Jezusem, gotowością zmian w swoich planach, wyborem innych dróg powrotu do codzienności, oddaniem pokłonu Zbawicielowi, ofiarowania Mu tego co cenne, uznania w Nim Mesjasza?
C+M+B 2023 (Christus mansionem benedicat - Chryste błogosław temu domowi). Przy wypisywaniu tych słów na drzwiach naszych mieszkań, obrzęd proponuje modlitwę: "Niech każdy szukający Chrystusa, znajdzie Go zawsze miedzy wami" - niech się tak dzieje. W dzień Narodzenia poszliśmy wraz z ubogimi pasterzami do żłobka, aby powitać nowonarodzonego Zbawiciela. Mędrcy, są dla nas drogowskazem, że cały świat jest zaproszony do spotkania z Bogiem. Stąd w sztuce, trzej królowie są przedstawicielami ówcześnie znanych kontynentów: Europa, Azja, Afryka. Słuchając Ewangelii zastanówmy się, która postawa króla jest mi bliższa, jednego z trzech, który wkłada wysiłek, aby odnaleźć Pana i oddać mu pokłon? Czy może Heroda, który do Zbawiciela ma przysłowiowy "rzut beretem", ale nie zamierza się tam udać? Czy jestem otwarty na spotkanie z Bogiem, który się objawia, czy może wolę ciepły i wygodny pałac grzechu i zamknięcia na Słowo.
Przerażony Herod a z nim cała pogrążona w mroku Jerozolima. Z drugiej strony radość w Betlejem oświeconym przez gwiazdę. Dzisiejsza Liturgia Słowa pokazuje nam skutki dwóch postaw. Pierwsza, grzech - to ciemność a owocem jej lęk. Druga, radość spotkania Zbawiciela - światłość, a owocem jej radość. Czego dziś uczą nas Mędrcy? Tego, aby nie dać się zniechęcić w próbach spotkania z Jezusem. Po drugie tego, aby dać się Bogu prowadzić. Po trzecie, radości ze spotkania. Warto więc zadać sobie pytanie, czy więcej we mnie z Heroda czy z Mędrców?
Bóg objawia się tym, którzy Go szukają. Ten znak Jego miłości jest widoczny dla wszystkich, choć nie zawsze jest przez wszystkich zauważony i właściwie zinterpretowany. Czasem potrzeba Mędrców ze Wschodu, którzy przyniosą nam wieść o prawdziwym Królu. Ich przykład zachęca nas, aby wszyscy, którzy szukają prawdy, miłości, nadziei, czyli Jezusa, znaleźli Go w naszym życiu, w naszych rodzinach. W jaki sposób staram się nieść Ewangelię tym, którzy zapomnieli o Bogu i utracili poczucie godności dzieci Bożych? Czy moje codziennie życie jest dla mnie czasem epifanii? Jaką rolę w moim życiu pełni adoracja?
![]()
Uroczystość Objawienia Pańskiego (Epifania) jest świętem Objawienia Boga światu. Uroczystość mówi, że Jezus przyszedł zbawić wszystkich ludzi. W Polsce to też "Dzień Modlitwy i Pomocy Misjom".
Przeczytaj tekst [Medytacja na Uroczystość Objawienia Pańskiego] ->
[Modlitwy na Uroczystość Objawienia Pańskiego (Trzech Króli)].

Do przemyślenia: Czy w swoim życiu kieruję się prawdą?
Czy żyję w prawdzie?
![]()
Homilia z Mszy św. o 19.00:
Link do homilii na moim kanale YT @PanemJEZUS:
[https://www.youtube.com/watch?v=f7Ew85WyRhw]
Dzisiejsze czytania: Iz 60,1-6; Ps 72,1-2.7-8.10-13; Ef 3,2-3a.5-6; Mt 2,3; Mt 2,1-12
#MODLITWA: "Boże, Ty w dniu dzisiejszym za przewodem gwiazdy objawiłeś Jednorodzonego Syna swojego poganom, † spraw łaskawie, abyśmy poznawszy Cię już przez wiarę, * zostali doprowadzeni do oglądania twarzą w twarz blasku Twojego majestatu. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków". #Amen.
"Boga spotyka się w pokorze, milczeniu, adoracji" - Anioł Pański z pp. Franciszkiem - 06.01.2023r.
[Homilia papieża Franciszka w Uroczystość Objawienia Pańskiego, 6 stycznia 2023 r.]
[Anioł Pański z pp. Franciszkiem, 6 stycznia 2023 r.]
![]()
Wehikuł czasu:
Można przeczytać rozważania (choć większość wkomponowuję w aktualne),
wysłuchać moich homilii i obejrzeć filmiki z komentarzami
Duchowe Zamyślenie: Uroczystość Objawienia Pańskiego (06.01.2020), Rok A
Duchowe Zamyślenie: Uroczystość Objawienia Pańskiego (6.01.2017) Rok "A"
Duchowe zamyślenie: Uroczystość Objawienia Pańskiego (6.01.2014) Rok "A"
![]()
Inspirujące rozważanie (niedziela):
Niedzielne rozważania z "Gościa Niedzielnego"
Lectio divina i homilia na stronie biblista.pl
ks. Wojciech Węgrzyniak - medytacja
Szkoła Słowa Bożego - Rozważania niedzielne Rok C
Szkoła Formacji Duchowej - lectio divina, echo Słowa, skrutacja
![]()
Ubogacające komentarze
"Słowo na niedzielę", TVP -> https://vod.tvp.pl/website/slowo-na-niedziele,1141
![]()

[Homilia papieża Franciszka w Uroczystość Objawienia Pańskiego, 6 stycznia 2023 r.]
[Anioł Pański z pp. Franciszkiem, 6 stycznia 2023 r.]
Homilia papieża Franciszka
w Uroczystość Objawienia Pańskiego
6 stycznia 2023 r.
Jezus przychodzi jak gwiazda wschodząca (por. Lb 24,17), aby oświecić wszystkie narody i rozjaśnić noce ludzkości. Wraz z Magami, spoglądającymi w niebo, my również zadajemy sobie dzisiaj pytanie: „Gdzie jest nowo narodzony?” (Mt 2,2). To znaczy gdzie jest miejsce, gdzie możemy znaleźć i spotkać naszego Pana?
Z doświadczenia Magów rozumiemy, że pierwszym „miejscem”, gdzie pragnie być poszukiwany, jest niepokój pytań. Fascynujące wydarzenie tych mędrców ze Wschodu uczy nas, że wiara nie bierze się z naszych zasług, ani z wywodów teoretycznych, lecz jest darem Boga. Jego łaska pomaga nam przebudzić się z apatii i uczynić miejsce na ważne pytania życiowe, pytania, które wyprowadzają nas z zarozumialstwa, że jesteśmy „w porządku” i otwierają na to, co nas przerasta. Na początku w Magach jest niepokój człowieka, który stawia sobie pytania. Tęskniąc za nieskończonością, badają niebo i dają się zaskoczyć blaskiem gwiazdy, reprezentując w ten sposób dążenie ku transcendencji, które ożywia drogę cywilizacji i nieustanne poszukiwania naszych serc. Ta gwiazda zresztą pozostawia w ich sercach pytanie: Gdzie jest nowo narodzony?
Bracia i siostry, droga wiary zaczyna się wtedy, gdy z pomocą Bożej łaski czynimy miejsce dla niepokoju, który nie pozwala nam zasnąć; gdy pozwalamy sobie na pytania, gdy nie zadowalamy się spokojem naszych przyzwyczajeń, ale kładziemy na szali samych siebie w wyzwaniach każdego dnia; gdy przestajemy utrzymywać się w przestrzeni neutralnej i postanawiamy przebywać w niewygodnych przestrzeniach życia, na które składają się relacje z innymi, niespodzianki, nieprzewidziane wydarzenia, plany, które trzeba realizować, marzenia, które trzeba spełnić, lęki, z którymi trzeba się zmierzyć, cierpienia, które wbijają się w ciało. W tych chwilach z naszych serc wyrastają te nieposkromione pytania, które otwierają nas na poszukiwanie Boga: gdzie jest dla mnie szczęście? Gdzie jest pełnia życia, do której dążę? Gdzie jest ta miłość, która nie przemija, która nie słabnie, która przetrwa wszystko nawet w obliczu słabości, porażki i zdrady? Jakie szanse kryją się w moich kryzysach i cierpieniach?
Każdego dnia klimat, którym oddychamy, oferuje „środki uspokajające duszę”, namiastki mające stłumić nasz niepokój i zgasić te pytania: od produktów konsumpcji po uwodzenie przyjemności, od spektakularnych debat po bałwochwalstwo dobrobytu; wszystko zdaje się nam mówić: nie myśl za dużo, daj spokój, ciesz się życiem! Często staramy się umieścić nasze serca w bezpiecznym miejscu komfortu, ale gdyby uczynili tak Magowie, nigdy nie spotkaliby Pana. Bóg natomiast jest obecny w naszych niespokojnych pytaniach; w nich „szukamy Go jak noc szuka jutrzenki… Jest On w milczeniu, które nas niepokoi przed śmiercią i końcem wszelkiej ludzkiej wielkości; jest w potrzebie sprawiedliwości i miłości, którą nosimy w sobie; jest Świętą Tajemnicą, która wychodzi naprzeciw nostalgii Zupełnie Innego, nostalgii za doskonałą i spełnioną sprawiedliwością, pojednaniem i pokojem” (C.M. MARTINI, Incontro al Signore Risorto. Il cuore dello spirito cristiano, Cinisello Balsamo 2012, 66). To jest zatem pierwsze miejsce: niepokój pytań.
Drugim miejscem w którym możemy znaleźć i spotkać Pana jest ryzyko pielgrzymowania. Pytania, nawet duchowe, mogą w istocie wywołać frustrację i strapienie, jeśli nie skierują nas na drogę, jeśli nie ukierunkują naszego wewnętrznego ruchu ku obliczu oblicza Boga i piękna Jego Słowa. „Ich pielgrzymka zewnętrzna – mówił Benedykt XVI – była wyrazem ich duchowej drogi, wewnętrznej pielgrzymki ich serc” (Homilia na uroczystość Objawienia Pańskiego, 6 stycznia 2013 r.). Istotnie Magowie nie zatrzymują się, aby spojrzeć na niebo i podziwiać światło gwiazdy, ale wyruszają w ryzykowną podróż, która nie zapewnia z góry bezpiecznych dróg i określonych map. Pragną się dowiedzieć, kim jest Król Żydowski, gdzie się urodził, gdzie mogą go znaleźć. O to proszą Heroda, który z kolei zwołuje przywódców ludu i uczonych w Piśmie, którzy badają Pisma. Magowie pielgrzymują: większość czasowników opisujących ich działania to czasowniki ruchu.
Tak jest również z naszą wiarą: bez ciągłej drogi i stałego dialogu z Panem, bez słuchania Słowa, bez wytrwałości nie może ona wzrastać. Nie wystarczy mieć kilka wyobrażeń o Bogu i kilka modlitw kojących sumienie; trzeba stać się uczniami idącymi za Jezusem i Jego Ewangelią, rozmawiać z Nim o wszystkim na modlitwie, szukać Go w sytuacjach codziennych i w obliczach naszych braci i sióstr. Od Abrahama, który wyruszył w podróż do nieznanego kraju, po Magów, którzy wyruszają za gwiazdą, wiara jest podróżą, pielgrzymką, historią wyruszania i wyruszania na nowo. Pamiętajmy o tym: wiara nie wzrasta, jeśli pozostaje statyczna; nie możemy jej zamknąć w jakiejś osobistej pobożności ani uwięzić w murach kościoła, ale musimy ją wydobyć, żyć nią w nieustannej pielgrzymce ku Bogu i ku naszym braciom. Zadajmy sobie pytanie: czy idę w kierunku Pana życia, aby On stał się Panem mojego życia? Jezu, kim dla mnie jesteś? Gdzie każesz mi pójść, czego żądasz od mojego życia? Do podjęcia jakich wyborów dla innych mnie zapraszasz?
Wreszcie, po niepokoju pytań i ryzyku pielgrzymowania, trzecim miejscem gdzie można spotkać Pana jest zadziwienie adoracji. Po zakończeniu długiej podróży i mozolnych poszukiwań Magowie weszli do domu, „zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon” (w. 11). Jest to punkt decydujący: nasz niepokój, nasze pytania, drogi duchowe i praktyki wiary muszą się zbiec w adoracji Pana. Tam znajdują swoje źródło, bo stamtąd wszystko się wywodzi, bo to Pan wzbudza w nas uczucie, działanie i czyn. Wszystko tam się rodzi i wszystko tam ma swój szczyt, bo celem wszystkiego nie jest osiągnięcie osobistego celu i zdobycie dla siebie chwały, ale spotkanie z Bogiem i pozwolenie by ogarnęła nas Jego miłość, która stanowi podstawę naszej nadziei, która wyzwala nas od zła, która otwiera nas na miłość wobec innych, która czyni nas ludźmi zdolnymi do budowania świata bardziej sprawiedliwego i braterskiego. Nie ma sensu aktywność duszpasterska, jeśli nie stawiamy Jezusa w centrum, adorując Go. Tam uczymy się stać przed Bogiem nie tyle po to, by o coś prosić czy coś zrobić, ale po to, by zatrzymać się w milczeniu i powierzyć się Jego miłości, dać się ogarnąć i odrodzić Jego miłosierdziu. Jak Magowie, złóżmy pokłony, powierzmy się Bogu w zadziwieniu adoracji. Uwielbiajmy Boga, a nie nasze ego; uwielbiajmy Boga, a nie fałszywe bożki, które uwodzą nas powabem prestiżu i władzy; uwielbiajmy Boga, aby nie kłaniać się przed rzeczami, które przemijają i przed uwodzicielską, ale pustą logiką zła.
Bracia, siostry, nie pozwólmy, aby zgasł w nas niepokój pytań; nie zatrzymujmy naszego pielgrzymowania, ulegając apatii lub wygodzie; a spotykając Pana, poddajmy się zadziwieniu adoracji. Wtedy odkryjemy, że światło rozświetla nawet najciemniejsze noce: jest nim Jezus, promienna gwiazda poranna, słońce sprawiedliwości, miłosierny blask Boga, który miłuje każdego człowieka i każdy naród na ziemi.
za: ekai.pl, podkreślenia moje.
Anioł Pański z pp. Franciszkiem
6 stycznia 2023 r.
Drodzy bracia i siostry, dzień dobry i dobrego święta!
Dziś, w uroczystość Objawienia Pańskiego, Ewangelia mówi nam o Magach, którzy przybywszy do Betlejem, otwierają swoje szkatuły i ofiarowują Jezusowi złoto, kadzidło i mirrę (por. Mt 2, 11). Ci mędrcy ze Wschodu słyną z darów, które złożyli; ale myśląc o ich historii, moglibyśmy powiedzieć, że przede wszystkim otrzymali trzy dary: trzy cenne dary, które dotyczą także nas. Dali złoto, kadzidło i mirrę. Ale jakie trzy dary otrzymali?
Pierwszym darem jest dar powołania. Magowie go nie dostrzegli, czytając Pismo Święte czy mając wizję aniołów, ale je usłyszeli badając gwiazdy. To mówi nam coś ważnego: Bóg powołuje nas poprzez nasze największe aspiracje i pragnienia. Magowie dali się zadziwić i zaniepokoić nowością gwiazdy i ruszyli w kierunku tego, czego nie znali. Wykształceni i mądrzy, byli zafascynowani bardziej tym, czego nie wiedzieli, niż tym, co już wiedzieli, otworzyli się na to, czego nie wiedzieli. Poczuli się powołani, by wyjść poza to, co znali. Nie czuli się szczęśliwi trwając tam, gdzie byli, przeciwnie zostali powołani, by wyjść poza to co znali. Jest to ważne także dla nas: jesteśmy wezwani, by nie zadowalać się, by szukać Pana, wychodząc z naszych stref komfortu, idąc ku Niemu wraz z innymi, zanurzając się w rzeczywistości. Bo Bóg wzywa każdego dnia, tu i dziś. Bóg nas wyzywa, powołuje każdego z nas, każdego dnia, wyzwą nas tutaj i powołuje nas dzisiaj w naszym świecie.
Magowie mówią nam następnie o drugim darze: rozeznaniu. Ponieważ szukają króla, udają się do Jerozolimy, aby porozmawiać z królem Herodem, który jednak jest człowiekiem żądnym władzy i chce ich wykorzystać do wyeliminowania Mesjasza Dzieciątka. Magowie nie są głupcami, nie dają się zwieść Herodowi. Potrafią odróżnić cel podróży od pokus, które znajdują po drodze. Mogli pozostać na dworze Heroda, trwać w spokoju, a tymczasem przeciwnie - idą naprzód Opuszczają pałac Heroda i zważając na Boże znaki, nie będą już wstępować do niego, ale powrócą inną drogą (por. w. 12). Jakże jest ważne, bracia i siostry, aby umieć odróżnić cel życia od pokus drogi! Czym innym jest cel życia, a czym innym są pokusy drogi. Umieć wyrzec się tego, co zwodzi, ale prowadzi na złą drogę, aby zrozumieć i wybrać drogi Boże! Rozeznanie jest wielkim darem i nigdy nie wolno nużyć się proszeniem o nie w modlitwie. Prośmy o tę łaskę! Panie, daj nam zdolność rozeznania dobra od zła, tego co lepsze, od tego co lepszym nie jest.
Wreszcie Magowie mówią nam o trzecim darze: zadziwieniu. Co po długiej podróży znajdują ci ludzie o wysokiej pozycji społecznej? Dziecko ze swoją matką (por. w. 11): scena z pewnością czuła, ale nie zdumiewająca! Nie widzą aniołów jak pasterze, ale spotykają Boga w ubóstwie. Być może spodziewali się Mesjasza możnego i czyniącego cuda, a znajdują niemowlę. Jednak nie uważają, że się pomylili, wiedzą, jak go rozpoznać. Przyjmują niespodziankę Boga i przeżywają spotkanie z Nim w zadziwieniu, adorując Go: w małości rozpoznają oblicze Boga. Po ludzku wszyscy mamy skłonność do szukania wielkości, ale darem jest wiedzieć, jak ją naprawdę znaleźć: wiedzieć, jak znaleźć wielkość w małości, którą Bóg bardzo miłuje. Bo tak właśnie spotyka się Pana: w pokorze, w milczeniu, w adoracji, w maluczkich i ubogich.
Bracia i siostry, wszyscy jesteśmy powołani – pierwszy dar: powołanie przez Jezusa, wszyscy możemy rozeznać – drugi dar, rozeznanie – rozeznanie Jego obecności, wszyscy możemy doświadczyć Jego niespodzianek – trzeci dar, niespodzianka. Dziś dobrze byłoby przypomnieć sobie te dary: powołanie, rozeznanie i niespodzianka, które już otrzymaliśmy: przypomnieć sobie, kiedy poczuliśmy w naszym życiu wezwanie Boga; albo kiedy, być może po wielu trudach, udało nam się rozeznać Jego głos; albo znowu niezapomnianą niespodziankę, którą nam sprawił, zadziwiając nas. Niech Matka Boża pomoże nam upamiętniać i strzec otrzymanych darów.
za: papiez.wiara.pl, podkreślenia moje.
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 243 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |