"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Zamyślenie nad Słowem:
Aktualne:
[2026]
i archiwalne ->
[2025]
[2024]
[2023]
[2022]
[2021]
[2020]
[2019]
[2018]
[2017]
[2016]
[2015]
[2014]
[2013]
[2012] ![]()
Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,
bo usłyszałeś słowa ust moich;
będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów.
Pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.
Świat ma różne wyobrażenia na temat tego, kim jest (był) Jezus. Ten jednak świat jest zmienny i często osobę Jezusa próbuje na siłę zaadoptować do swoich wyobrażeń. W takiej wizji świata osoba Jezusa wykorzystywana jest przedmiotowo i nie ma tu miejsca dla wiary. Jednak w dzisiejszej Ewangelii Jezus pokazuje nam, że ten może wyznać prawdziwie, kim On jest, kto przyjął objawienie dane przez Ojca. Wiara zaczyna się tam, gdzie za wyznaniem w Jezusie Pana i Mesjasza człowiek wchodzi w postawę "co mam zatem czynić" - czyli z uświadomienia prawdy rodzi się pragnienie działania (zmiany). Cały czas jednak mamy mieć świadomość, że ta zmiana jest dziełem Boga. Z tego rodzi się nasze uwielbienie i zachwyt Bogiem oraz przyjęcie Jego dróg. Pozwalajmy Bogu odnawiać w nas zachwyt Jego działaniem oraz pozwalajmy Mu działać i chodźmy jego drogami.
Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi,
niech nam ukaże pogodne oblicze.
Aby na ziemi znano Jego drogę,
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.
Postawa Jezusa względem kobiety kananajeskiej uczy, że wiara po pierwsze musi być wytrwała i łączyć się z zaufaniem, po drugie, że dojrzała wiara prowadząca do cudu zawsze jest znakiem dla innych (w tym wypadku dla uczniów). Jezus pokazuje uczniom, którzy na własne oczy widzieli, jak przywódcy Izraela odrzucają Jezusa i Jego nauczanie, że to co jest ważne, to właśnie wiara. Uczniowie zapamiętają tą lekcję i kiedy po Piotra pośle Korneliusz, ten pójdzie do jego domu, aby zanieść moc Ducha Świętego. Dla nas zaś jest to lekcja, aby nie zatwardzać swoich serc i pozwalać się przemieniać na wzór Jezusa. W Nim Bóg pokazał nam swoje oblicze. Pokazał oblicze dojrzałego zatroskania o człowieka. Bądźmy gorliwi i wytrwali w naszej modlitwie oraz hojni w czynieniu dobra.
Tron Twój, Boże, trwa na wieki,
berłem sprawiedliwym
berło Twego królestwa.
Owocem ludzkiego życia, jest wspólnota z Bogiem w Królestwie Niebieskim. Dziś w obrazie Maryi świętujemy realność tego powołania. Bo życie wieczne nie może być straszakiem, że kiedyś Bóg będzie nas sądził, ale ma być mocą i pragnieniem, które pozwala żyć godnie. Dziś warto zadać sobie to pytanie: "Czy chcę być w niebie? Czy chcę doświadczyć zbawienia? Czy rodzi to we mnie nadzieję, radość? Czy uwielbiam Boga?". Wzorem takiego życia jest dla nas właśnie Niepokalana - zasłuchana w Pana, posłuszna Jego Słowu, rozkochana w Bogu. Niech nas do Jezusa prowadzi! Szczęśliwy, kto uwierzył, że słowa Pana się spełniają.

Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg:
oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.
Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie
dla tych, którzy Mu cześć oddają,
i chwała zamieszka w naszej ziemi.
Niezwykle ważna jest umiejętność rozpoznania Bożej obecności. Zaczyna się ona od decyzji bycia otwartym na głos Pana - czyli na sposób, w jaki chce się z nami skomunikować. To Bóg wybiera sposób i formę tego spotkania stwarzając warunki, aby człowiek Mu zaufał. Czasem będzie to spektakularny znak, czasem łagodny powiew wiatru, ale wszystko stawia pytanie o to kim dla nas jest Bóg i co z tym doświadczeniem chcemy zrobić. Jak chcemy, aby było ono widoczne w naszym życiu. Pozwalajmy, aby w naszym sercu i życiu, rodziła się pewność o Bożej obecności i mocy, która usuwa wszelki lęk. Niech każda nasza modlitwa będzie owocnym spotkaniem z Bogiem żywym, który odnawia i nadaje sens naszemu życiu.
Niech Twoja łaska będzie mi pociechą
zgodnie z obietnicą, daną Twemu słudze.
Niech mnie ogarnie Twoja łaska, a żyć będę,
bo Twoje Prawo jest moją rozkoszą.
Szczególne wyzwanie, a zarazem droga do szczęścia - stać się na obraz Jezusa. Co najważniejsze nie dzieje się to naszymi siłami, ale jest dziełem Boga. Warto dziś zadać pytanie, czy rzeczywiście chcę być podobnym do Jezusa. On jest dobrem najwyższym. To on jest skarbem, dla którego warto poświęcić wszystko, aby z Nim wszystko zyskać. On jest Królestwem, które ma się stać częścią nas. Niech tak się stanie.
Tyś, Panie, dobry i łaskawy,
pełen łaski dla wszystkich, którzy Cię wzywają.
Wysłuchaj, Panie, modlitwę moją
i zważ na głos mojej prośby.
W wakacyjnym zamyśleniu wraca obraz uprawnej roli. Ewangeliczny obraz świata to miejsce występowania dobra i zła - zboża i chwastu. To niezwykły przykład wszechmocy Boga, że nie troszczy się o wzrost dobra i nie chce go zniszczyć, aż do tego stopnia, że pozwala rosnąć chwastom. Widać tu, że choć nie mamy wpływu na obecność zła w świecie (ono będzie), to jednak do Boga należy ostatnie słowo. Niech więc nasza modlitwa dzisiaj brzmi: "Uczyń Panie ze mnie twoje zboże, które przynosi plon i nadaje się na chleb. Nie pozwól Panie, abym był bezużytecznym chwastem".

Ziarnem jest słowo Boże, a siewca jest Chrystus,
każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.
W wakacyjnym zamyśleniu, o otwartości na dar Bożego Słowa i o przeszkodzie w owocowaniu, czyli o zatwardziałym sercu. Dzisiejszy świat pełen jest ludzkiego słowa mówionego i pisanego. Ale czy pamiętamy, że jest też w nim obecne Słowo Boże - spisane i mówione - Słowo Żywe i dające życie? Warto zastanowić się czy i jakie owoce Słowa widzę w swoim życiu. Jaką jestem glebą: zdolną do wydania owocu czy taką, która zmarnuje Słowo? Niech Pan nas wspiera, abyśmy nie byli obojętni na Jego głos.
Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu,
i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki.
W wakacyjnym zamyśleniu, na kanwie psalmu responsoryjnego, trochę o obrazie Boga jako fundamencie autentycznej i owocnej wiary. Pozwalajmy, aby Jezus, każdego dnia, ukazywał nam prawdziwy obraz Boga. Przychodźmy do Niego, aby nas podźwignął z naszych słabości. Odkrywajmy Jego obecność i działanie w Kościele. Słuchajmy Jego Słowa i żyjmy zgodnie z Nim.
"Świadectwo apostoła Piotra przypomina nam, że naszym prawdziwym schronieniem jest ufność w Bogu: oddala ona wszelkie obawy i czyni nas wolnymi od wszelkiego zniewolenia i wszelkich pokus światowych."
- pp. Franciszek (29.06.2014)
Często przeciwstawiani sobie. Pozornie wiele ich różni, ale tym, który ich łączy jest Jezus. Dziś pochylamy się nad mocą Bożego działania i obecnością Pana w życiu świętych Piotra i Pawła. Jednoznaczni w wyznawanej wierze, wierni aż do końca. Obyśmy sami doświadczali autentycznego spotkania ze Zmartwychwstałym. Niech wyznawana przez nas ustami wiara zgadza się z tym, co jest w naszym sercu. Pozwólmy też tak działać w nas Duchowi Świętemu, abyśmy nigdy nie byli sprawcami podziałów.
„Szymon zaparł się Jezusa w dramatycznej chwili Męki. Szaweł zawzięcie prześladował chrześcijan. Obaj jednak przyjęli miłość Boga i dali się przemienić Jego miłosierdziu. W ten sposób stali się przyjaciółmi i apostołami Chrystusa. Dlatego nadal przemawiają do Kościoła i również dziś wskazują nam drogę zbawienia. Odnosi się to również do nas. Gdybyśmy przypadkiem popadli w najcięższe grzechy, w najciemniejszą noc, Bóg zawsze może nas przemienić, tak jak przemienił Piotra i Pawła. Może przemienić nasze serce i wszystko nam wybaczyć, przemieniając naszą ciemność grzechu w jasną światłość. Taki jest Bóg: przemienia nas, zawsze nam wybacza. Tak właśnie postąpił z Piotrem i Pawłem”.
- pp. Franciszek (Anioł Pański, 29.06.2014)
"Ale Pan jest przy mnie jako potężny mocarz" - czasem nie dostrzegamy dobrych alternatyw, łatwiej jest skupić się na tych "złych ale", czyli na wymówkach, którymi usprawiedliwiamy nasze złe wybory.
Dziś w słowie Bożym otrzymujemy dobry motywator: Pan - potężny mocarz - jest przy nas. Bo bez Pana po naszej stronie grozi nam porażka, grozi nam strach. Stąd tak bardzo potrzebujemy zawierzyć Jezusowemu słowu: "Nie lękaj się!". Lęk blokuje nas przed dzieleniem się wiarą, ale prawdziwa miłość - Bóg, który jest miłością - usuwa lęk. Pozwólmy mu na to.
Nie bójmy się o Nim świadczyć, bo "do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie", mówi Jezus. W Piśmie Świętym nie ma gwiazdek (*nie dotyczy tego a tego), ale całe Pismo Święte jest skierowane do nas wszystkich. Każdego dnia zatem przyznawajmy się do Tego, który jest naszym Panem i Zbawicielem.
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 177 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |