"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Podobnie jak rok temu, tak samo w tym roku, udało mi się duchowo i fotograficznie pielgrzymować (bo nie jest to zwiedzanie) po Grobach Pańskich na Starym Mieście. Dzięki temu mogę podzielić się dekoracjami z staromiejskich kościołów. Zdjęcia można zobaczyć w mojej galerii:
https://picasaweb.google.com/113040566297923353538/GrobyPanskie2013StareMiasto
Takie pielgrzymowanie daje wiele do myślenia. Co ludzie mówią widząc poszczególne groby? Czy uklękną? Czy przepychają się przez drzwi ;) ? W tym roku dekoracje w wielu miejscach odwoływały się do Roku Wiary i wyboru Franciszka na papieża. A że obraz łatwiej zostaje w głowie, to tym lepiej. Niektóre groby były niestety tradycyjnie przekombinowane - wydawało się, że Najświętszy Sakrament jest tam tylko koniecznym dodatkiem, a nie centrum - cóż tak bywa.
Ps. Zdrowaśka o nawrócenie uczestników mini spaceru ateistów (bo na marsz była ich garstka) - nie umieszczę zdjęć, bo to bez sensu. Smutne, że w taki dzień ci (@#$%^&*@(U@&%@^&@) nie potrafią uszanować ludzi wierzących i publicznie nabijają się np. z modlitwy Ave Maria czy ze znaku krzyża. Na szczęście dla nich, w czasie wczorajszej liturgii, modliliśmy się o ich nawrócenie.
A gdyby tak losowo zestawić twitty wybranych księży w jeden tekst? Bez dzielenia na to kto, co i dlaczego powiedział. Zapraszam do lektury takiego chrześcijańskiego orędzia. W orędziu nie odwoływałem się do twittów papieskich, te prezentuję w innym miejscu strony. Jeśli uda się komuś zidentyfikować autorów, chwała mu za to. :)
Zebrane różne ciekawe i nie ciekawe statystyki, czyli mikro obraz świata w jakim żyjemy. W mediach często stosowane wielkie kwantyfikatory (typu wszyscy, zawsze) często manipulują prawdą. Postanowiłem więc w jednym miejscu zbierać różne niewygodne statystyki, które z codziennej debacie bywają zapominane lub celowo przemilczane.
Pragnę podzielić się pewnym moim odkryciem i moją mała pasją. Od pewnego czasu wpadają mi w ręce stare modlitewnik (książeczki do nabożeństwa). Część kupiłem w internecie, cześć znalazłem bo zostały przez kogoś przyniesione do kościoła (pewnie po zmarłej osobie). Niektóre z początków XX wieku inne "młode" z lat 50-tych, 60-tych. Nie jest to jeszcze wielka kolekcja, jak zbiór Jarosława Błażusiaka (Jantka Galla - zob. "Zapał Maksymiliana") założyciela portalu katolickiego Laudate.pl czy zbiory Muzeum Modlitewnika Polskiego im. Wandy Malczewskiej w Parznie k. Bełchatowa, to powiem szczerze wiele modlitw jest dla mnie niezwykle inspirujących.
Książeczka - przedmiot mocno kojarzony z dawną liturgią, bo przecież w czasie Mszy, kiedy niewiele się rozumiało - bo łacina, niewiele słyszało (bo cały kanon po cichu) kształtował wrażliwość duchową. Ludzie albo odmawiali różaniec (co też niektórym zostało do dziś) albo uczestniczyli śledząc książeczkę. Ta druga praktyka jest już sporadyczna, choć nie znaczy to, że dziś nie powstają takie modlitewniki. Ja niedawno ponownie zafascynowałem się użytecznością tychże modlitewników. Obok brewiarza, różańca, czotki czy Pisma Świętego wpisały się w moją osobistą modlitwę. Uczniowie prosili Jezusa, aby nauczył ich modlitwy, dlatego poziom i głębia naszej modlitwy zależy od tej właśnie relacji - uczeń i nauczyciel. Dlatego nieocenioną pomocą może być "doświadczenie duchowe" poprzednich pokoleń.
"Wiara jest odpowiedzią człowieka daną Bogu, który mu się objawia i udziela, przynosząc równocześnie obfite światło człowiekowi poszukującemu ostatecznego sensu swego życia" (KKK 26).
Wiara, hm ... tyle o niej teraz się mówi. Ale wiara to nie teoria, ale doświadczenie konkretnych ludzi, którzy mówią "wierzę". Na facebook-owym profilu oazowym pozwoliłem sobie na małe ćwiczenie. Zadanie proste - dokończ zdania. Pomyśl, jak ty byś dokończył te zdania? Wiara umacnia się, kiedy jest przekazywana. Może dlatego postanowiłem na mojej stronie przekopiować te pytania wraz z odpowiedziami. Poniżej odpowiedzi osób z profilu:
Niedawno pojawił się w internecie intrygujący obrazek :D http://kwejk.pl/obrazek/1387056 Okazało się, że ktoś "znalazł" ulotkę, jaką rozdawaliśmy na koniec rekolekcji wielkopostnych. Jej wygląd wskazywał na znaczne zużycie - ciekawe czy została zgubiona czy porzucona ;) [napisali, że znaleźli w metrze ;) ale po wyglądzie ulotki sądzę, że była to druga linia metra] choć myślę, że tak długo tam nie leżała. Albo ulotka została znaleziona w tej części z pływalnią.
Ale do sedna. Po pierwsze, nie my go w sieci umieściliśmy :). Zrobiła to osoba, uważająca, że jest to śmieszne. Ja dowiedziałem się przez przypadek, bo nagle skoczyła ilość wejść na stronę. Ulotka powstała około roku temu jako podsumowanie drugiego dnia rekolekcji dla gimnazjum w mojej parafii ( http://www.tmoch.net/index.php?option=com_content&view=article&id=51:-27-29022012-rekolekcje-dla-gimnazjum-na-jelonkach&catid=34:aktualnoci&Itemid=53). Podtytułem rekolekcji było hasło "Z Bogiem możesz więcej!". Aż dziw, że po takim czasie ktoś ją znalazł - albo, że dopiero teraz umieścił w sieci, bo rekolekcje z lutym a ulotkę kemoiz umieścił 29.08.2012 o 19:39. Znalazły się jednak osoby, które wzięły ulotkę za jakąś komercyjną akcję (pytanie na jakiej podstawie) albo też postanowiły pochwalić się swoją nienawiścią albo niechęcią do wiary. Ulotka została przekopiowana w wiele innych miejsc (głównie ateistycznych lub o niskim humorze) i jakoś żyje sobie skromnym życiem. Nie widzę więc potrzeby, aby ich w tym miejscu promować. Wiele komentarzy - no cóż - bez urazy dla nikogo - jest hmmm maaaaaało bystrych :P. Widać, że czasem niektórym wydaje się, że myślą - i jest w tym dużo prawdy - tj. "wydaje im się".
Podobnie jak rok temu, tak samo w tym roku, udało mi się duchowo i fotograficznie pielgrzymować (bo nie jest to zwiedzanie) po Grobach Pańskich na Starym Mieście.

Zdjęcia możecie zobaczyć w mojej galerii:
https://picasaweb.google.com/113040566297923353538/PielgrzymowaniePoGrobachPanskich2012#
Jezus Chrystus żyje i jest Panem czasu i przestrzeni wokół nas! Jego śmierć przełamała śmiertelnie siłą zła i tyranię grzechu. Ten kto uchwyci się Zbawiciela może wraz z Nim przejść z grzechu do wolności. To dobra nowina dla każdego grzesznika! Błogosławionego świętowania.

W tej przestrzeni dzielę się wyłącznie moimi przemyśleniami, obserwacjami, przeżyciami i wrażeniami. Są to moje zupełnie subiektywne przemyślenia. Nie poruszam tutaj kwestii bieżącej polityki - raczej bardziej mnie interesują zagadnienia moralno-etyczne czy socjologiczno-psychologiczne. Głośno myślę. Jeśli gdzieś jestem radykalniejszy lub ostrzejszy w określeniach - to znaczy, że tak czuję. Na szczęście nie o wszystkim co czuję piszę. Ktoś mi wytknął "od ks wymagałbym więcej miłosierdzia dla adwersarzy" - uwaga nie w temacie. Zawsze modlę się za sytuacje, które rozważam, a miłosierdzie jest tam, gdzie spotkanie z drugą osobą. Ja zastanawiam się nad postawami nie osobami. Nie zobowiązuję nikogo do śledzenia moich wpisów. Jeśli chciałbyś wejść w konstruktywną dyskusję - pisz maila. Jeśli nie, nie musisz tego czytać. Masz ochotę spalić mnie na stosie albo ukamienować - musisz z tym żyć.
Rozeznawanie ignacjańskie uczy i to rada dla Czytelników, że jeśli coś pobudza moje emocje i czucia w sposób negatywny (wkurza mnie), to po pierwsze pytam siebie samego – dlaczego tak jest, może rzeczywiście ta sytuacja, osoba, tekst ma mi uzmysłowić potrzebę nawrócenia. A jeśli wszystko jest w porządku idę dalej. Zostawiam to.
Mój "blog" nie jest wyrocznią teologiczną, a jest dzieleniem się moją wiarą i moją drogą do Pana Boga. Celowo na stronie reklamuję strony innych księży. Nie piszę bloga przeciw komuś, i proszę by moje pisanie nie było brane przeciw komuś. Jeśli ktoś to robi, proszę wiedzieć, że to nie jest cel autora. Aha - z tej zakładki notki czasem nie trafiają na stronę główną - bo się nimi nie chwalę ani ich nie promuję. To margines mojej strony. "A łyżka na to - niemożliwe!"
I na koniec - taaaaak - bywam nieobiektywny, czasem złośliwy lub ironiczny, nie jestem nieomylny, nie jestem wszechwiedzący, nie jestem super hiper wykształcony i oczytany.

Chciałbym się podzielić pewna radością. Dziś do kancelarii przyszli młodzi, którym w sobotę błogosławiłem na ich ślubie. Przyszli podziękować za piękne słowo i za całość, a szczególnie za pewny znak. Ponieważ z racji dawnej oktawy w naszym kościele przez cały tydzień jest procesja eucharystyczna, żeby na gwałt nie śpieszyć się ze ślubem, poprosiłem ich, aby wzięli w niej udział a życzenia od gości zaczęli przyjmować dopiero po błogosławieństwie. Zgodzili się. Tak więc na zakończenie Mszy ślubnej wspólnie odmówiliśmy litanie do Serca Pana Jezusa i ruszyliśmy z procesją. Ponieważ padało, procesja była w kościele. Tak więc szedłem ja z Najświętszym Sakramentem a za mną młoda para trzymająca się za ręce. Chyba dosadniej nie umiałbym powiedzieć czym jest sakrament małżeństwa - to przecież kroczenie razem za Jezusem. Pamiętajcie słowa z Ewangelii: "Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał — aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali" (J 15, 16-17).
Karolino i Wojtku dziękuję za zaufanie i entuzjazm, bo myślę, że dla wielu obecnych (w tym dla mnie) nie było to tylko doświadczenie estetyczne, ale głęboko duchowe.
ps. Serduszka tortowe - pyszne, a róża pachnie pięknie - Jezus jest dobry a miłość piękna.
Dziś taka mała refleksja. Czasem poraża mnie "ukryty" (myślę, że świadomy) układ ramówki TV. Dziś obejrzałem "Ziarno" - katolicki program dla dzieci (była mowa o patriotyzmie, o ks. Jerzym) - pięknie. A co później? To mnie przeraziło i zastanowiło. 15 minut reklam skierowanych do dzieci - najdroższe lalki, klocki, zabawki, .... no tak, jest okazja coś sprzedać. A później (familijny ... bryyy) serial "Siódme niebo", rodzinka Pastora Erica Camdena dorosła. Dawniej zastanawiała się nad miejscem Boga w życiu, (pozytywny przekaz) a teraz (w kolejnej serii) nie widzi problemu we wspólnym mieszkaniu przed ślubem (chłopak - dziewczyna), nic złego w sexie, wpadka to nic nadzwyczajnego ... taki amerykański styl.
Uważam ten serial teraz za szkodliwy, bo przecież jest to rodzina pastora i wychodzi z wielu wypowiedzi, że Bóg się na to godzi. Decyzja - rodzice - wyjdźcie w tym czasie z dziećmi na spacer !!!

Czat na wiara.pl - czyli rozmowy z ciekawymi ludźmi o wierze. Czasem naprawdę jest "ciekawie". Warto zapoznać się z zapisem chatów.
3.04.2008 r. gościem czatu był Ks. Remigiusz Recław - charyzmatyczny jezuita, związany od 1999 r. z Odnową w Duchu Świętym. W jednym pytaniu: "Czym różni się Odnowa w Duchu Świętym od Oazy??" ojciec raczył odpowiedzieć: "W Kościele coraz częściej się mówi, że Oaza się już skończyła, że brakuje pomysłu na Oazę, jak ją rozwijać ... Oba ruchy są na pewno z Ducha Świętego. Oaza w duchowości będzie bardziej po linii jezuitów - ułożona i wymagająca formacja zaś Odnowa przede wszystkim uczy spotkania z Bogiem. Nie kładzie nacisku na liturgię, na stopnie rekolekcji. Chodzi o moją osobistą relację z Jezusem. To się bardzo mocno podkreśla."

Na gorąco chciałbym podzielić się moimi przemyśleniami na temat części tzw. środowiska miłośników tradycji katolickiej, którzy ostatnimi czasy bardzo aktywnie (a często agresywnie) nawiedzają różne fora dyskusyjne np. forum.wiara.pl czy nawet forum.oaza.pl (mają swoje, ale widocznie im nie wystarcza). Schemat zawsze podobny - ktoś zadaje pytanie odnośnie dawnej liturgii a później samo się juz nakręca, stare było najlepsze a nowe jest do niczego, itp.
Z tym związane jest pytanie, jakie zadała mi pewna studentka (od jakiegoś czasu sympatyczka tzw. Mszy Trydenckiej), o to, czy odprawie taką Mszę? Tak więc na chwilę obecną, podzielę się kilkoma przemyśleniami. Jeśli jesteś nimi zainteresowany, zapraszam.
Wpierw małe wprowadzenie. Z tym środowiskiem spotkałem się przez przypadek. Przeszukiwałem Internet w poszukiwaniu stron, które umieściły link na moją stronę. Ku mojemu zdziwieniu wśród wyników wyszukiwarki pojawiło się jakieś dziwne forum. Wszedłem i zacząłem czytać. Jakiś pan (Wiedhold) podzielił się kilkoma przemyśleniami na temat pewnej licytacji na allegro. Licytowany był Ceremoniał parafialny abpa Nowowiejskiego. Oczywiście łatwo się domyśleć, że brałem w niej udział (już od jakiegoś czasu poszukiwałem własnego egzemplarza - no cóż zainteresowanie liturgią). Oto ta notka (podkreślenia i wycięcia moje). "Obserwowałem ostatnio aukcję, (...) Podejrzewam, że część z Was także śledziła jej przebieg. Z pewną dozą litości dostrzegłem, jak jej uczestnicy bezsensownie podbijali sobie cenę. Od przeszło 5 dni przed zakończeniem aukcji, co raz ktoś starał się być na szczycie tabelki oferentów. Co jeden przebił drugiego to ktoś trzeci postanowił przebić pierwszego. (...) Prym wiódł w tym wszystkim niejaki tmoch, który sprawiał wrażenie prowokatora zatrudnionego specjalnie w tym celu przez sprzedającego, zwłaszcza że ostatecznie nie kupił książki. (...)." Zarejestrowałem się wiec na tym forum, aby wyjaśnić panu, że nie jestem prowokatorem a na allegro się znam :) I tak się zaczęło.
JEDI ...
JEZUS
EWANGELIA
DOBRO
I ...
M I Ł O Ś Ć
Niech MOC będzie z wami.
MOC Słowa Bożego
MOC Sakramentów
MOC Modlitwy
MOC Ducha Świętego
MOC Dobra i Miłości
MOC Miłosierdzia
W filmie "Gwiezdne wojny" szkolenie młodego Jedi można uznać za zakończone, jeśli pozna "moc" i zbuduje swój własny miecz. Idąc podobnym tokiem rozumowania wpadłem na pomysł, że muszę zbudować swój własny różaniec. Pojechałem więc na giełdę minerałów i zakupiłem odpowiednie półprodukty. Większość, którzy tam robili zakupy, kupowało coś albo jako biżuterie, ozdobę na półkę, lub amulet (niestety). A tu ktoś kupuje krzyżyki, koraliki i rzemyk w celu uplecenia różańca. Dziwny jest ten świat - nieprawdaż :) Na dzisiejszym nabożeństwie różańcowym pomyślne próby przeszedł różaniec z malachitu. Jutro test różańca z korala (krzyżyk niestety z jaspisu, bo nie było z koralowca).

ps. jedna ze stron podaje: "Malachit – wyciąga z nas chorobotwórcze energie i przyjmuje je na siebie. Malachit hamuje zakażenia. Naukowcy odkryli, że chorobotwórcze bakterie giną w naczyniach z malachitu – niszczy je miedź, wydzielająca się z kamienia. Malachit leczy arteriosklerozę, reumatyzm, uspokaja nerwy i normalizuje pracę serca. Ułatwia koncentrację i podtrzymuje rozwój duchowy." - mi szczególnie podoba się "Ułatwia koncentrację i podtrzymuje rozwój duchowy." to szczególnie jest ważne przy modlitwie :) Ten tekst to aby pokazać, że są tacy co kamienie traktują magicznie, stąd też mój pomysł zmiany przeznaczenia. Bóg stworzył - Bogu niech służy.
Niech MOC DUCHA będzie z wami.
ps.2. Malachit to: Cu2CO 3 (OH)2 zobacz: http://pl.wikipedia.org/wiki/Malachit
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 245 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |